No i stało się, dzień przed czasem dostałem mojego Kindle (wersja International). Pierwsze wrażenia są całkiem pozytywne. Ale do rzeczy.
Tak na gorąco:
- Urządzenie robi dobre wrażenie, zostało wykonane przyzwoicie, co więcej iPhone wygląda przy nim trochę mało atrakcyjnie, żeby nie powiedzieć topornie (Kindle ma delikatniejszy design)
- otrzymałem je od razu spersonalizowane - było od razu skonfigurowane z moim kontem na Amazon, a moje imię wyświetla się na głównej belce nawigacyjnej (miłe)
- Kupiłem od razu jedną z książek, na które czekałem ("The Social Media Bible" - sam zakup i pobranie książki nie zajęły więcej niż minutę (dodatkowo oszczędność względem wersji papierowej to 9 dolarów - 20 USD zamiast 29 USD)
- Podobnie nie było problemu z zakupem prenumeraty New York Times i Technology Review (mam najnowsze numery)
- Nie ma problemów z synchronizacją via sieć komórkowa (wewnątrz budynku w centrum Wrocławia)
- Na urządzenie można wgrywać pliki mp3 i słuchać podczas czytania lub/i wykorzystywać Kindla jak iPoda (przygotowanie do sprzedaży muzyki?)
- Można wgrywać własne pliki (po konwersji do standardu Kindle)
- Kindle ma też prostą przeglądarkę, ale w Polsce nie można z niej korzystać (brak umów z operatorami na transfer)
- Oferta zarówno magazynów jak i prasowa jest dosyć słaba (mały wybór)
- Książek po angielsku jest znacznie więcej.
Podsumowując: wiele opcji jest niedostępnych lub na etapie "Experimental" (jak np. odtwarzanie mp3 czy konwersja dokumentów Office czy PDF) jednak ewidentnie widać, że to będzie rewolucja na rynku wydawniczym podobnie jak to miało miejsce na rynku muzycznym.
Źródło: kaznowski.blox.pl





Brak komentarzy dla: “Amazon Kindle w Polsce: pierwsze wrażenia”
Prześlij komentarz