poniedziałek, 5 stycznia 2009

0

Pierwsze sukcesy e-książek

Niemieckie wydawnictwa mówią "tak" książce elektronicznej. Technika dojrzała już do tego, by podjąć wyzwanie, a sukces w USA jest nader przekonujący.

Urządzenie ma rozmiar książki w kieszonkowym wydaniu, ale grubość nie większą niż pół centymetra. Obudowa z polerowanego metalu nadaje mu bardzo elegancki wygląd.


Ludzi, którzy tłoczyli się w monachijskim Domu Literatury, by wziąć do ręki e-książkę, fascynowało głównie jedno: jak to się dzieje, że na wyświetlaczu elektronicznego czytnika czcionki sprawiają wrażenie lekko wypukłych.

Na ekranie tym, przypominającym szary, ekologiczny papier, litery widać bardzo ostro i wyraźnie, nic nie lśni, nie migocze, nie ma żadnych refleksów. Wygląda to tak, jak gdyby za zmatowioną szklaną szybą znajdowała się papierowa strona pokryta drukiem najwyższej jakości. Urządzenia bazujące na tak zwanej technologii e-ink (elektroniczny atrament) istnieją od 2007 roku i wiele wskazuje na to, że ów dawno zapoczątkowany rozwój przeistoczy się w prawdziwą lawinę. Książka elektroniczna stanie się masowym produktem.


W to, że tak właśnie będzie, nie wątpił chyba nikt spośród ponad 130 menedżerów wydawnictw, przedstawicieli firm oferujących obsługę techniczną oraz księgarń, którzy na zaproszenie Akademii Niemieckiego Handlu Książką spotkali się w Monachium na największym jak dotąd kongresie na temat e-książek na obszarze niemieckojęzycznym. Są już przecież konkretne liczby, co z reguły robi na menedżerach największe wrażenie. Od czasu, gdy przed mniej więcej rokiem internetowa księgarnia wysyłkowa Amazon wprowadziła na amerykański rynek swój czytnik Kindle, obroty w handlu elektronicznymi książkami osiągnęły nieznany wcześniej poziom. Tylko w ciągu trzech pierwszych kwartałów 2008 roku wpływy wzrosły z 10 do niemal 14 miliardów dolarów, jak informuje Johannes Mohn, odpowiedzialny w firmie Bertelsmann za biznes elektroniczny.

Kto jednak chce działać na tym rynku, musi poznać w świat, z którym wiele wydawnictw dotychczas nie miało wiele do czynienia. Ralf Müller, prezes oficyny Droemer-Knaur, nie odczuwa specjalnego lęku przed kontaktem z tą sferą. Gdy słyszy się go rozprawiającego o automatyzacji procesów biznesowych, głównych bazach danych i portalach wyszukiwawczych stron www, wręcz trudno uwierzyć, że chodzi tu o dobro kultury, jakie stanowi książka. – Książka jest książką, nieważne, czy drukowana, czy elektroniczna – konstatuje wprawdzie Ronald Schild, który stworzył platformę internetową Libreka dla stowarzyszenia giełdowego niemieckiego księgarstwa. – Ale łańcuch produkcji w wydawnictwach musi zostać przestawiony na nowe tory –postuluje. Rozwój zaczyna się teraz, za rok czy dwa będzie za późno. – Cyfrowe rynki – twierdzi Schild – mają tendencję do koncentracji na niewielu dużych firmach oferujących poszukiwane techniki. Amazon z czytnikiem Kindle już dziś ma ogromną przewagę.

Czego jednak oczekuje czytelnik? Książki od dawna nie są składane w ołowiu, lecz elektronicznie, także w niemieckich wydawnictwach. Z reguły druk odbywa się z plików w formacie pdf. Nie może to być jednak podstawą dla wydań elektronicznych, tłumaczy Mike Röttgen z firmy Arvato zajmującej się obsługą techniczną. – Często tylko drukarnie mają ostateczne pliki w formacie pdf – mówi. – Pdf to jeszcze nie e-book – potwierdza Müller, szef Droemer-Knaur.

Ekrany czytników w technologii e-atramentu mają różną wielkość, niektóre z nich pozwalają ponadto na zmienianie rozmiaru i rodzaju czcionki. – Zawartość musi jednak pasować do wszystkich urządzeń – zwraca uwagę Johannes Mohn. – Jedna strona nie jest już bowiem jedną stroną. Dane muszą być przechowywane w centralnych bankach danych niezależnie od ich formatu – stwierdza ekspert IT Röttgen. Tylko dzięki temu mogą zostać udostępnione na każdym możliwym czytniku. Przekątne ekranów wahają się już w granicach 15-20 centymetrów, a waga urządzeń to 170 do 500 gramów. W chwili obecnej "przewracanie strony" trwa jeszcze stosunkowo długo: do 1,5 sekundy, a tekst może być wyświetlany tylko w barwach czarno-białych. Jak podkreśla jednak Johannes Mohn, doświadczenie choćby z aparatami cyfrowymi uczy, iż postęp następuje bardzo szybko. – Urządzenia będą doskonalone – przewiduje. Również tzw. smartphony, aparaty komórkowe z dużym ekranem, są w zasadzie czytnikami. – Szef Apple, Steve Jobs mógłby jutro zrobić z iPhone’a e-booka poprzez aktualizację oprogramowania – uważa Mohn.

Nazwisko Jobsa nie bez powodu pada tu wiele razy. Przed kilku laty jemu właśnie udało się zawładnąć biznesem, którego tradycyjna branża zbyt długo bała się jak diabeł święconej wody: biznesem muzyki pobieranej z internetu. To, że Apple jest już nie tylko największym w Ameryce sklepem do ściągania muzyki, lecz i jej największym dystrybutorem na świecie, pokazuje, jak szybko nowy rynek zostaje zdominowany przez dużego gracza, ostrzega Ronald Schild z Libreki. – Branża książkowa musi sama działać na rynku albo będzie tam rządził duopol Amazon i Google.

Jobs był również tym, który pokazał ociągającemu się przemysłowi muzycznemu, że błędem było nieoferowanie – ze strachu przed pirackimi kopiami – własnych elektronicznych wersji nagrań. – Jeśli zabraknie legalnej oferty, książki będą nielegalnie trafiały na czytniki – ostrzega Pascal Zimmer z Libri, pełniącej rolę hurtowni i firmy wysyłkowej. Jest ona partnerem japońskiego koncernu elektronicznej rozrywki Sony, który już wiosną chce wprowadzić czytnik e-książek w Niemczech. Urządzenie, dostępne już we Francji i w Wielkiej Brytanii, będzie można zamówić w Libri, zaczną je sprzedawać także księgarnie. Ceny elektronicznych książek w Anglii i Francji są niższe od cen sklepowych wydań drukowanych. Czytnik kosztuje około 300 euro. Obecnie do dyspozycji czytelników jest już 2500 tytułów we Francji i 6000 w Anglii.

Amazon, która ze swym czytnikiem Kindle i ponad 200 tysiącami pozycji książkowych do zamówienia przez w internet dominuje na amerykańskim rynku e-booków, jeszcze nie zapowiedziała ofensywy w Europie. Nie należy jednak spodziewać się, że największa na świecie księgarnia wysyłkowa będzie czekać z założonymi rękami, aż Sony albo inni konkurenci zdobędą liczącą się pozycję w Europie. Ponadto amerykański czytnik e-książek, ochrzczony nazwą Kindle, ma coś, co odróżnia go od wszystkich innych: wbudowany moduł radiowy, który podobnie jak telefon komórkowy łączy się z siecią radiową UMTS, bez konieczności dodatkowych opłat.

– Naszą ideą jest, by każdą wydrukowaną kiedykolwiek książkę można było ściągnąć w 60 sekund – mówi Anne Stirnweis, odpowiedzialna w Amazon za nośniki cyfrowe. Brzmi to podejrzanie, jak w stylu kolejnego giganta w działalności online: także Google może próbować uczestniczyć w biznesie literatury w formacie cyfrowym. Od lat skanuje książki na całym świecie, wprowadził już do swoich zbiorów grubo ponad milion tytułów. W końcu października koncern położył na tej drodze prawdziwy kamień milowy: płacąc 125 milionów dolarów załagodził spór z przedstawicielami amerykańskich autorów. Gdyby Google oferował bezpłatnie do ściągnięcia książki niechronione prawami autorskimi, finansowane przez reklamy, mocno dotknęłoby to wydawnictwa i handel.

Źródło: wiadomosci.onet.pl

środa, 31 grudnia 2008

0

Życzenia noworoczne na 2009 rok!

Życzę zdrowia, pomyślności, szczęścia w "totku" i w miłości. Radość niech w naszych sercach zamieszka, aby zawsze uśmiech na twarzach widniał. A na pecha złego sam znajdź coś wesołego. Ale to jeszcze nie wszystkie życzenia, bo nie było w nich nic o marzeniach. Więc niech spełniają się marzenia krok po kroku w tym nadchodzącym, nowym roku.

wtorek, 30 grudnia 2008

0

Prezentów nie dowieźli? Ściągnij je!

Każdy, kto od dziś do 5 stycznia 2009, złoży i opłaci zamówienie, weźmie udział w promocji:
  • co 15 osoba dostanie zwrot wartości całego zamówienia,
  • pierwsze 400 osób, dostanie zwrot w wysokości 10zł za każde wydane 50zł.



Więcej informacji tutaj.

środa, 24 grudnia 2008

0

Prezent dla Ciebie

Z okazji Świąt rozdajemy kody rabatowe:

1. Relaks świąteczny - cała kategoria hobbystyczna e-prasy - 5% rabatu
Oto kod rabatowy: PTNpjry

2. Opowieść Wigilijna i inne obyczaje - 10% rabatu
Oto kod rabatowy: PTNOMQg

3. Prezent na ostatnią Chwilę - Poradniki - 10% rabatu
Oto kod rabatowy: PT01R43

Wesołych Świąt :)

sobota, 20 grudnia 2008

0

Dlaczego tak trudno czytać z ekranu?

Chyba każdy z nas zgodzi się ze stwierdzeniem, że dłuższe partie tekstu o wiele łatwiej jest przeczytać ze stron książki czy czasopisma niż komputerowego ekranu. Co ciekawe, reguła ta okazuje się dotyczyć nie tylko dobrze znanych monitorów LCD, ale też coraz popularniejszych e-czytników, wykorzystujących tzw. „elektroniczny papier”. W czym zatem tkwi problem?

Badania przeprowadzone przez norweską uczoną, panią Anne Mangen z Uniwersytetu Stavangera znalazły swoje podsumowanie w artykule „Digital Fiction reading: Haptics and immersion”, który został opublikowany na łamach specjalistycznego pisma Journal of Research in Reading. Możemy się z niego dowiedzieć, że klikanie myszą i przewijanie stron przerywa naturalny stan skupienia ludzkiego mózgu, podczas gdy przewracanie stron dłonią zwiększa stopień naszej koncentracji i siłę doświadczenia. Problemem jest zatem nie tyle sposób wyświetlania danych, co raczej interfejs użytkownika z którego korzystamy – twierdzi profesor Mangen.

Według przeprowadzonych na ochotnikach badań, przewijanie stron w oknie przeglądarki internetowej prowadziło do powstania nowej formy orientacji umysłowej, która jednak jest o wiele mniej trwała niż w wypadku czytania z książek. Czytelnik pozbawiony kompletności i konstytutywnych części fizycznej formy czytanego materiału staje się o wiele bardziej niespokojny. W przeciwieństwie do książki, tekst na ekranie porusza się i przez to nieświadomie nas dezorientuje.

Profesor Mangen jest przekonana, że wyniki jej badań mogą zmienić nasze podejście do pomocy dydaktycznych. Wiele eksperymentów z dziedziny psychologii kognitywnej pokazało, że nagłe zmiany w fizycznym otoczeniu mają negatywny wpływ na procesy zapamiętywania. Uczenie się jest procesem wymagającym czasu i skupienia, zaś nowe media stoją w opozycji do tych wartości. Najgorsze, według norweskiej badaczki jest to, że branża IT i związany z nią przemysł reklamowy tak jednostronnie i bezkrytycznie podchodzą do technologii. Tymczasem wspomagane komputerowo nauczanie wprowadza się już do przedszkoli – a to może poważnie zaszkodzić dalszemu rozwojowi umysłowemu najmłodszych.

Pani Mangen jest jednak jak najdalsza od straszenia apokaliptycznymi scenariuszami i nie chce potępiać informatycznych technologii. Wskazuje jedynie, że w tak złożonej dziedzinie nie ma prostych odpowiedzi, jak chcieliby tego decydenci. Podkreśla ona, że książka też jest formą ludzkiej technologii, zaś stworzenie cyfrowych mediów prowadzi nas do głębszego zrozumienia tego, czym jest czytanie i pisanie. Według niej, wszystkie cyfrowe formy komunikacji są po prostu rozszerzeniem tych tradycyjnych aktywności.

Ostatnie badania profesor Mangen dotyczą hipertekstowych opowieści – multimedialnych opracowań, które wykorzystują jednocześnie hipertekst, obrazy, wideo i dźwięk. Gubią one całkowicie liniowość przekazu, zamieniając go w interaktywną grę. Niestety jednocześnie pozbawiają czytelnika możliwości stworzenia własnego fikcyjnego wszechświata, zbudowanego z jego wyobrażeń. Liczba okazji do utraty koncentracji w takim środku przekazu jest niestety bardzo duża. Dlatego według badaczki, jedyną drogą do rozwiązania tej bolączki cyfrowych mediów jest większe zaangażowanie ciała w proces przyswajania informacji.

źródło:
alphagalileo.org
0

Uczniowie podstawówek dostaną czytniki e-book

Uczniom z klas 4-6 śląskich podstawówek już wkrótce przestaną być potrzebne tradycyjne podręczniki i książki do nauki. Według planu Śląskiego Kuratorium Oświaty, każdy z nich otrzyma czytnik e-book.

Kuratorium Oświaty na Śląsku planuje przeprowadzić swoją akcję już po feriach zimowych. Każdy uczeń z klas 4-6 w małej miejscowości lub z obrzeży dużych miast otrzyma czytnik e-book. Dzięki temu liczne książki, podręczniki lub inne pomoce naukowe zostaną zastąpione niewielkim urządzeniem. Jak przyznaje Kuratorium, odciążenie plecaków było tutaj głównym celem.

"Myślę, że to wspaniały pomysł. Uczniowie, szczególnie z klas podstawowych, często muszą dźwigać 10 kilogramów samych książek. To nie jest ani normalne, ani zdrowe. Często nauczyciele proponują, aby zostawiać podręczniki w szkole, jednak na to nie zgadzają się wszyscy rodzice" - mówi dla PC World Krystyna Dziuba, nauczycielka matematyki w Szkole Podstawowej nr. 32 w Warszawie.

Urządzenie ma format A4 i można do niego wgrać nawet kilkaset e-podręczników lub elektronicznych słowników. Jednak zanim dojdzie do realizacji pomysłu już widać dwie główne przeszkody. Koszt jednego czytnika to około 1500 złotych, więc nie wiadomo, czy na pewno każdy uczeń otrzyma takie urządzenie. Równie poważnym problemem jest katalog dostępnych e-książek. Polscy wydawcy bardzo sporadycznie wydają elektroniczne wersje drukowanych podręczników.

źródło: WP.pl

poniedziałek, 15 grudnia 2008

1

NINTENDO eBook Reader?

Nintendo potwierdziło ostatnio chęć zaistnienia na rynku urządzeń typu eBook. Wszystko za sprawą specjalnej kolekcji elektronicznych książek przygotowanej na popularną platformę Nintendo DS.
Nabywcy nowej kolekcji 100 książek klasycznych wydanych w formie elektronicznej (100 Classic Books Collection) będą mogli, choć na chwilę, zmienić swoją konsolę DS w sprzęt przeznaczony do czytania poważnych tekstów. Ponadto, za pomocą przycisków konsoli będzie można szybko przemieszczać się pomiędzy poszczególnymi stronami, przybliżać i oddalać tekst oraz poszukiwać specjalnych słów.

Wśród stu książek jakie znalazły się w zestawie czytelnicy znajdą dzieła takich autorów jak Shakespeare, Bronte czy Dumas. Co ciekawe, udostępniona ma zostać również możliwość ściągania większej ilości publikacji prosto z sieci.

Los Nintendo na rynku eBooków zależy więc w głównej mierze od tego, ilu wydawców zdecyduje się przekonwertować oferowane przez siebie dzieła do formatu obsługiwanego przez konsolę DS.

100 Classic Books Collection kosztować ma około 18 funtów brytyjskich. Póki co, nie wiadomo nic o planach wprowadzenia kolekcji na rynku polskim.

źródło: PC World

niedziela, 14 grudnia 2008

0

Tysiące audiobooków w NEXTO!

W grudniu do oferty Nexto dołączonych ma zostać kilka tysięcy książek audio. Użytkownicy będą mogli wybierać spośród tysięcy polsko- i obcojęzycznych pozycji, dostępnych w formacie plików mp3 do ściągnięcia.
"Tak znaczące zwiększenie oferty to kolejny sygnał, że rynek książek audio będzie rozwijał się dynamicznie. Zaryzykuję stwierdzenie, że stanie się najbardziej rozwojowym segmentem całego krajowego rynku książki." – ocenia Bartłomiej Roszkowski, prezes NetPress Digital, właściciela Nexto.
Wśród książek do słuchania, dostarczanych przez Nexto, znajdzie się szeroki wybór tytułów niemiecko- oraz anglojęzycznych. Pozycje te dedykowane są przede wszystkim osobom, chcącym w praktyczny sposób polepszyć bądź utrwalić znajomość języków obcych, poprzez kontakt z najlepszą literaturą światową. Oprócz tradycyjnych kursów językowych znajdą też klasykę oraz najnowsze światowe bestsellery. Jednocześnie systematycznie do oferty dołączane będą również polskie książki.

Grudzień zawitał już 14 dni temu, a książek jak nie było, tak nie ma. Miejmy nadzieję, że obietnica zostanie dotrzymana i w przeciągu następnego tygodnia książki pojawią się w sieci sklepów Nextranet.
źródło: Media2.pl
0

Zabrakło Kindle na Święta!

W jednym z odcinków swojego talk-show Oprah Winfrey, największa miłośniczka książek, zarekomendowała pionierski produkt Amazon'a - czytnik ebooków Kindle. Natychmiastowo spowodowało to ogromną lawinę zamówień na Amazon.com, które niestety nie będą mogły zostać zrealizowane przed świętami.

Rzecznik sklepu, Cinthia Portugal, w wywiadzie dla TechNewsWorld stwierdziła:
"Byliśmy bardzo zadowoleni z dotychczasowej sprzedaży. Po tym jednak, kiedy Oprah stwierdziła, że jej "nową ulubioną rzeczą" jest Kindle, zauważyliśmy znaczący wzrost zamówień na ten produkt. W rezultacie szybko wyczerpały nam się wszystkie jego zapasy. Klienci jednak dalej powinni składać zamówienia by zarezerwować swoje miejsce w kolejce (...)."
To, że Kindle jest dobrym i popularnym czytnikiem ebook'ów - nie mieliśmy wątpienia, ale kto by się spodziewał, że największemu online'owemu sprzedawcy skończą się zapasy?

źródło: TechNewsWorld
0

Darmowy eBook od TrendMicro

Myślisz, że wiesz wszystko na temat złośliwego oprogramowania? Zastanów się jeszcze raz!

Codziennie nawet największe i najlepiej zabezpieczone przedsiębiorstwa są infiltrowane przez wirusy. Trend Micro® Enterprise Security, zasilane przez Trend Micro Smart Protection Network to połączenie pewnych rozwiązań i usług, które blokują ataki zanim dotrą do twojej sieci. Skorzystaj z okazji i zarejestruj się na stronie Trend Micro by otrzymać darmowego ebooka, z którego dowiesz się jak lepiej chronić swoje przedsiębiorstwo.

sobota, 13 grudnia 2008

7

Jak czytać ebooki na iPodzie?

Pamiętam kiedy czytanie książek było jednym z moich ulubionych zajęć w chwilach wolnych od pracy. Dziś książki czytam online, co sprawia że nie mam czasu bądź chęci by zainteresować się tradycyjną, papierową wersją książki. Natychmiastowy dostęp do informacji sprawia, że pójście do księgarni jest nie lada wyczynem, bo po co się ruszać skoro książki łatwo można ściągnąć w minutę?

I nawet kiedy już kupię jakieś książki np. klasyki takie jak Duma i uprzedzenie i Ulysses James Joyce to i tak są one dostępne całkowicie za darmo na Project Gutenberg, który oferuje tysiące(!) ebooków do pobrania na komputer albo Treo. Te książki możesz "załadować" na swojego iPoda za pomocą użytecznego programu iPod eBook Creator, konwertującego duże pliki tekstowe do kompaktowych rozmiarów, które później można czytać w sekcji Notatek.

Dla osób preferujących czytanie blogów i e-gazet, mam kolejny użyteczny program. iPod Notes Packager to aplikacja online, konwertująca każdą stronę WWW w pliki tekstowe pod iPody. Po prostu wprowadzasz adres URL, klikasz przycisk "here" a aplikacja sama tworzy plik zip na twoim komputerze. Kiedy go rozpakujesz, znajdziesz folder z gotową zawartością, który przesyłasz do iPoda. Teraz możesz się cieszyć z posiadania swoich ulubionych stron gdziekolwiek jesteś.

Jeszcze lepszą opcją jest Odiogo, który konwertuje wiadomości RSS do formatu audio. W ten sposób możesz słuchać New York Times, Cnet News bądź też innych podczas jazdy.

źródło: Yahoo! Tech, tłumaczenie: Adam K.

piątek, 12 grudnia 2008

0

AudioBooki – dla kogo?

Dla kogo głównie przeznaczone i użyteczne są audiobooki? Oto krótka lista:
  1. osoby często podróżujące (kierowcy, korzystający z transportu miejskiego, udający się w dłuższą podróż) – bez możliwości czytania prowadząc auto, stojąc w zatłoczonym autobusie. W czasie długich podróży ciężko zabrać ze sobą stos ciężkich książek,
  2. zajmujący się dziećmi – nierzadko jedyna możliwość, by zająć czymś dziecko i mieć nieco czasu dla siebie,
  3. wykonujący codzienne obowiązki – można gotować obiad, sprzątać, zajmować się swoim hobby lub… nawet pracować,
  4. uczniowie – ciężko skłonić ich do czytania. Wielu z nich ma jednak odtwarzacz mp3. Wystarczy wgrać książkę i… nawet lektura wyda się bardziej atrakcyjna. A dla najbardziej leniwych – opracowania lektur w wersji audio,
  5. emigranci – polskojęzyczne książki są trudno dostępne, na wydanie papierowe trzeba długo czekać i płacić za przesyłkę zagraniczną. Wystarczy ściągnąć plik i słuchać polskich książek,
  6. uczący się języków obcych – coraz trudniej zagospodarować czas na naukę. Dzięki książkom audio można pogodzić dwie czynności na raz i wykorzystać każdą chwilę, by uczyć się dowolnego języka obcego.
Jakie, wg. Ciebie, zalety posiadają książki audio? Czekam na komentarze!

środa, 10 grudnia 2008

0

Promocje na tydzień 10 – 16.12.2008

W tym tygodniu polecamy:

1. Czasopisma pedagogiczne - 5% rabatu - kod rabatowy: PT0L20J
…a tu znajdziecie pozycje objęte promocją.

2. Pakiety audio - z tą zniżką jeszcze bardziej się opłaca - 10% rabatu - kod rabatowy: PT4owPo
…a tu znajdziecie pozycje objęte promocją.

3. Manipulacja - jak kontrolować decyzje innych? - 10% rabatu -kod rabatowy: PTg9Fa7
…a tu znajdziecie pozycje objęte promocją.

Kolejne promocje już wkrótce… :)

czwartek, 4 grudnia 2008

0

Promocje na tydzień 02 – 09.12.2008

W tym tygodniu objęte kodami rabatowymi są publikacje:
  1. Czasopisma komputerowe do dłubania w swoim sprzęcie - 5% rabatu: PTd8sFS
  2. Kryminały do słuchania wieczorową porą - 15% rabatu: PTJK9b0
  3. Negocjacje - wynegocjuj sobie prezent u Mikołaja - 10% rabatu: PT75neM
To nie koniec dobrych informacji. Oprócz tego, że oszczędzasz (Klubowicze Nexpresso kupują jeszcze taniej!) to jednocześnie możesz pomóc. Przekażemy 25% zysków z każdego zamówienia podopiecznym Towarzystwa Opieki Nad Ociemniałymi w Laskach.

Proszę zatem Ciebie, drogi Czytelniku, o pomoc dla potrzebujących, w ten szczególny czas. Wesprzyj nasze działania i dołóż swoją cegiełkę do tej inicjatywy.

poniedziałek, 1 grudnia 2008

0

Sony PRS-700 – rewolucyjny (?) czytnik książek

Nowy czytnik elektronicznych książek od Sony ma być rewolucją, na którą czekają ich producenci. Ja nie wiem, czy się doczekają - zamienicie pachnącą książkę, na kawałek elektroniki? Wiem, wiem - prędzej czy później zamienicie. Nowy Sony Reader PRS-700 wnosi trochę nowości w porównaniu z poprzednikiem.

PRS-700 jest bardzo lekki, waży ok. 280 gram i ma powiększony do 6 cali ekran. Bardzo fajnie, że ekran jest dotykowy, dzięki czemu przewracanie kartek odbywa się bardziej naturalnie. Jeśli jest za ciemno, ekran oświetlą diody LED. Wbudowana bateria wystarczy na 4 do 8 godzin czytania w zależności od ustawień urządzenia.

Powiększona pamięć wystarczy na zgromadzenie ok. 350 eBooków a dodatkowo macie do dyspozycji czytnik kart SD i Memory Stick. Niestety, PRS-700 nie ma wbudowanego WiFi. Dołączone oprogramowanie eBook library 2.5 pozwala konwertować pliki PDF czy DOC na format czytany przez PRS-700.

Sony Reader PRS-700 będzie kosztował ok. 400 dolarów.
Źródło: gadzetomania.pl