Pokazywanie postów oznaczonych etykietą raport. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą raport. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 4 października 2011

2

Studenci zaczęli wydawać więcej pieniędzy na książki niż na... alkohol

Według informacji z ankiety przeprowadzonej przez Credit Confidential w Wielkiej Brytanii, tamtejsi studenci "wolą" bardziej kupować książki niż alkohol.

Creative Commons lic., Autor zdjęcia: lungstruck
Z przeprowadzonej sondy wynika, że przeciętny student wydaje średnio 65,43 GBP na alkohol podczas swojego pierwszego miesiąca na uniwersytecie (wliczając wszystkie roczniki). W tym samym okresie czasu wydawana kwota na książki wynosi już 76,32 GBP.

Studenci pierwszego roku wydają średnio 40,93 GBP na alkohol w pierwszym miesiącu studiów, przez co wypadają blado w porównaniu do studentów trzeciego roku, którzy wydają na ten cel już 65,24 GBP. Jeśli zaś chodzi o wydawanie pieniędzy na książki, to studenci pierwszego roku kupują książki za średnią sumę 86,59 GBP, kiedy trzeci rok wydaje "zaledwie" 73,09 GBP.

Paul Lewis, vice prezes Credit Confidential stwierdza, iż z powodu dużego wpływu na życie jaki ma obecny kryzys ekonomiczny, studenci preferują wydawać pieniądze w księgarniach niż w barach. Te badania, pomimo, że na niewielkiej próbie studentów, zmieniają postrzeganie studenckiego stylu życia. Z powodu obecnie ciężkich warunków na rynku studenci bardziej skupiają się na swoich studiach.

W sondzie brało udział 756 studentów, wliczając tych, którzy zakończyli już studia. Ankieta została przeprowadzona w dniach 9-15 września 2011 roku.

środa, 12 stycznia 2011

0

Europa na rynku e-publikacji to "dzidziuś"

Konsumpcja e-książek w USA rośnie w dużym tempie. Według raportu Price Waterhouse Coopers "Turning the Page, The Future of eBooks", w 2010 aż 7% sprzedanych w USA książek to wersje cyfrowe. 

PCW opisuje także opinie analityków, którzy szacują, że sprzedaż e-booków na czytnik Kindle w Amazonie jest 8-krotnie większa niż w innych sklepach razem wziętych! W raporcie można znaleźć także ogólne porównanie sprzedaży e-czytników w USA i Europie. W Niemczech, Holandii i UK, gdzie rynek dopiero raczkuje, sprzedaż e-readerów jest bardzo mała w porównaniu do poziomu sprzedaży w Stanach Zjednoczonych. Brytyjski sklep Waterstone, w którym w katalogu znajduje się czytnik Sony, od jesieni 2008 roku sprzedał zaledwie 60 tys. sztuk czytników. W Holandii, iRex Technologies, firma znana z produkcji "ekskluzywnych" (czyt. bardzo drogich) czytników, od 2008 do połowy 2009 sprzedała zaledwie 50 tys. sztuk. Wyniki były tak słabe, że firma zbankrutowała w lipcu 2010.

Czy szał na tablety i na urządzenia dedykowane do e-czytania wymusi na Europie szybsze przyjęcie e-książek?

Źródło: mediabistro.com

piątek, 10 grudnia 2010

0

iPad wygeneruje ponad 2% ruchu w sieci?!

Według raportu firmy Chitika, zajmującej się reklamą w Internecie, iPad będzie generował 2% ruchu w sieci w południowej Ameryce do końca roku 2011. Jednak są to trochę "naciągane" przewidywania.

Jak podaje serwis CNET, Chitika śledzi ruch w swojej sieci reklamowej (3 miliardy wyświetleń miesięcznie na ponad 100 000 stron) od dłuższego czasu i okazje się, że z iPada korzysta już 0,83% użytkowników. Daniel Ruby z Chitika, twierdzi, że przy takim stałym wzroście, iPad może odpowiadać za 2,3% ruchu w sieci już pod koniec przyszłego roku.

Rok temu, firma Gartner przewidywała, że sprzedaż tabletów zmniejszy samą sprzedaż PCtów o 10% do 2014. Ten spadek zainteresowania PC jest już widoczny teraz. Według danych Gartnera, wysyłka komputerów PC od producentów zmalała z 352,4 milionów jednostek w 2010 aż o 17,9% w porównaniu z rokiem 2009.

Tablet Apple zagraża także czytnikom e-booków chociaż są też tacy, którzy nie popadają w "paranoję" bycia "trendy" i wolą jednak lekturę publikacji na e-papierze.

Jak będzie wyglądał rynek tabletów, PC i czytników w 2011 roku? Czy tablety naprawdę zyskają dużą popularność? Sądzę, że tak, ale w Polsce będzie to bardzo powolny proces. Szary zjadacz chleba nie pozwoli sobie na zakup sprzętu w obecnej cenie. Polskie ceny nie zachęcają do przerzucenia się na mobilne czytanie lub surfowanie w Internecie. Ceny iPada w Polsce to czysta wydatek min. 2000 zł, podobnie jest w przypadku Galaxy Tab Samsunga. Czytniki e-booków mają to samo. Od dłuższego czasu chcę sobie kupić Onyx Boox 60, jako, że jest to jedyny czytnik spełniający moje wymagania, jednak boli mnie fakt, że jego cena to minimum 1200 złotych za model z WiFi (bez 3G) i dotykowym ekranem. Mam nadzieję, że mój sceptycyzm okaże się błędny i rok 2011 zaskoczy nas wszystkich.

Źródło: CNET

wtorek, 9 listopada 2010

0

Rynek ebooków wart prawie 3 mld USD w 2015

Sprzedaż ebooków w USA wzrośnie z prawie 1 mld USD w 2010 do poziomu 2,8 mld USD w 2015 - tak wynika z badań firmy Forrester Research.

Z badań wynika, że liczba e-czytelników w Stanach Zjednoczonych podwoiła się z 3,7 mln w roku 2009 do ponad 10 mln w roku bieżącym. Można tylko pogratulować wyniku naszym amerykańskim kolegom.

Dzisiaj tylko 7% dorosłych, którzy czytają książki, czyta również ebooki. Są to jednocześnie osoby, które czytają najwięcej i najwięcej wydają pieniędzy na książki. Z badań także wynika, że taki e-czytelnik 41% swoich książek czyta w formie cyfrowej.

Co takie dane mogą oznaczać dla wydawców? Publikujcie swoje książki w formie elektronicznej gdyż jest to rynek, który przyniesie w przyszłości krocie, oraz nie bójcie się, że książka papierowa kiedyś umrze.

Kolejne potwierdzenie cyfrowej ekspansji podaje instytut Bain & Company. Najnowsze badanie rynku książki, które zostało przeprowadzone we Francji pozwala na wysnucie tez, że w 2015 roku nawet 25% książek będzie sprzedawanych w formie elektronicznej. Ponadto, 20% czytelników będzie w posiadaniu czytnika ebooków.

Podsumowując krótko wyniki badań i prognoz na przyszłość, można powiedzieć, że:
  • ebooki stają się coraz bardziej popularne,
  • rośnie ilość e-czytelników,
  • osoby czytające cyfrowe książki kupują więcej publikacji co przekłada się na większe zarobki wydawców.
Oby to był znak dla polskich wydawnictw, aby zajęły się digitalizacją (na poważnie) wszystkich swoich książek - dla dobra czytelnictwa w Polsce.

niedziela, 10 października 2010

4

Piractwo ebooków rośnie...

Wraz ze wzrostem popularności e-książek, e-czytników i iPada, wzrasta jednocześnie piractwo książek. Ten nielegalny proceder nęka wydawców na całym świecie powodując ogromne straty.

Prawdopodobnie słyszeliście o tym, że serwis Chomikuj.pl zmienił właściciela na cypryjską spółkę, po to, by utrudnić Polskiej Izbie Książki postępowanie przeciwko serwisowi (choćby trudności z dostarczaniem korespondencji). Jak mówi mec. Paweł Ciećwierz reprezentujący PIK, serwis nie ucieknie od polskich sądów. Ciećwierz nie wie w świetle jakich przepisów prawa będzie Chomikuj odpowiadać – polskich czy cypryjskich, ale z pewnością przed polskim sądem.

Oprócz rosnącego ebookowego piractwa w Polsce, ten sam problem mają wydawcy za granicami kraju. Jak podaje raport firmy Attributor, badającej wykorzystanie chronionych prawem autorskim treści w internecie, od czasu wprowadzenia na rynek czytnika Amazon Kindle w listopadzie 2007 r. liczba zapytań o nielegalne treści w wyszukiwarce Google wzrosła o prawie 500%. Największe skoki notuje się przy premierach nowych urządzeń na rynku. Od maja br. po prezentacji tabletu iPad firmy Apple, popyt na pirackie ebooki wzrósł o 20%.

Z raportu można dowiedzieć się ciekawych rzeczy np.:
  • Google rejestruje 1,5-3 mln. wyszukiwań dotyczących pirackich kopii ebooków,
  • od 2009 roku zanotowano 54% wzrost zapytań o nielegalne ebooki,
  • najwięcej zapytań o "spiracone" e-książki pochodzi z USA (11%), Indii (11%) i... Meksyku (5%).
Pełen raport można pobrać z attributor.com.

Bartłomiej Roszkowski, prezes firmy NetPress Digital, która prowadzi sklep internetowy Nexto.pl, twierdzi, że wydawcy są świadomi, że im więcej urządzeń zdolnych do odczytu cyfrowych książek, tym więcej nielegalnych ich kopii. Podobnie było z muzyką w formacie MP3. Zwiększone piractwo zaczęło się wtedy, gdy odtwarzacze zalały rynek. Roszkowski prognozuje, że piractwo ebookowe może skoczyć nawet o kilkaset procent w następnych latach.

Z wyliczeń NetPress Digital wynika, że wartość polskiego rynku ebooków w 2010 r. sięgnie 6 mln złotych zaś 2011 może przynieść skok wartości o 100%. "Z jednej strony wydawcy wiedzą, że muszą istnieć na tym rynku, bo inaczej nic na nim nie zarobią, a ludzie i tak zeskanują drukowane teksty i wrzucą je do sieci. Z drugiej strony nie wiedzą, jak dobrze uporać się z problemem piractwa" - mówi Roszkowski.

poniedziałek, 26 kwietnia 2010

0

Amazon.com - przychody wyższe o 46%

Jak podał Amazon.com w pierwszym kwartale jego sprzedaż wzrosła o 43% do poziomu 7,1 mld USD podczas gdy rok temu wyniosła 4,89 mld USD. Po raz pierwszy też przychody ze sprzedaży filmów, muzyki i książek były niższe niż pozostałych kategorii - "tylko" 3,43 mld USD.. W drugim kwartale firma spodziewa się przychodów w przedziale 6,1-6,7 mld USD.

Dużą zasługą tak dobrych wyników jest flagowy produkt Amazona - czytnik ebooków Kindle. Firma dokonała wyłomu w swojej strategii zakładającej sprzedaż wyłącznie w Internecie. Aby lepiej wykorzystać potencjał drzemiący w e-czytniku została podpisana umowa na jego sprzedaż w sieci sklepów Target.

Pomimo znacznego wzrostu kosztów operacyjnych (o blisko 2,1 mld USD) Amazon może się pochwalić zyskiem w wysokości 299 mln USD (rok temu 177 mln USD).

Źródła: RP, DI

poniedziałek, 19 kwietnia 2010

0

Raport Nexto.pl: Nabywcy Audiobooków: Wykształceni, bogaci, czytający

Dzisiaj został opublikowany pierwszy tak duży raport o polskim rynku książek audio.

W raporcie poruszane są kwestie legalności - czyli formie dostępu do audiobooków.
  • Czy użytkownicy wolą ściągać pozycje za darmo z Internetu czy też kupować legalnie i jakie czynniki powodują, że tak się dzieje.
  • Jakie cechy książki audio są najważniejsze dla potencjalnego klienta?
  • Kim są słuchacze audiobooków, gdzie mieszkają i ile mają lat?
  • Jaka forma publikacji jest dla nich przystępniejsza/lepsza - "download" czy fizyczne CD?
Tego wszystkiego możecie dowiedzieć się z raportu przygotowanego przez Renka Mendruńa. Autorami pytań są Bartłomiej Roszkowski (założyciel i prezes zarządu platformy Nexto.pl) oraz Piotr Gołębiowski. Wiedzą przy tworzeniu raportu podzielili się także Maciej Foks (Wykładowca Podyplomowych Studiów Polityki Wydawniczej i Księgarstwa na Uniwersytecie Warszawskim, publicysta mediów branżowych), Tomasz Witkowski (właściciel księgarni AudioBook.pl oraz wydawnictwa Aleksandria, specjalizującego się w książkach audio) oraz Łukasz Gołębiewski (analityk rynku książki, dziennikarz, prezes zarządu Biblioteka Analiz Sp. z o.o.)

Pobierz - Nabywcy Audiobooków: Wykształceni, bogaci, czytający.

Raport stanowi własność firmy NetPress Digital Sp. z o.o. (Nexto.pl) Wszelkie kopiowanie całości lub części raportu jest dozwolone bezpłatnie, pod warunkiem podania źródła raportu i odwołania się do jego pełnej wersji (dostępnej w Internecie w formie pliku PDF).

czwartek, 8 kwietnia 2010

0

Sprzedaż ebooków w USA wzrosła o 176% w 2009

Raport sprzedaży książek AAP
Według corocznego raportu Association of American Publishers (Stowarzyszenia Wydawców Amerykańskich) wydawnictwa w USA wypracowały przychód netto w wysokości 23,9 miliarda dolarów, o 1,8% mniejszy niż w roku 2008 (24,3 miliarda).

Cyfrowe książki zaliczyły wzrost o 176% i zarobiły 313 milionów dolarów prześcigając tym audiobooki, których sprzedaż znalazła się na poziomie 192 milionów (o 12,9% mniej niż w 2008). W raporcie można także dotrzeć do informacji według których w ciągu ostatnich siedmiu lat przemysł miał roczną stopę wzrostu w wysokości 1,1%.

W badaniu brano dane 86 największych Amerykańskich wydawców. Dokładniejsze dane znajdują się na oficjalnej stronie AAP.

Źródło: AAP

piątek, 26 marca 2010

0

Globalna sprzedaż czytników ebooków wzrośnie do 28 milionów w 2013 roku!

Takie optymistyczne dane podał Digitimes Research. Ogólnoświatowa sprzedaż e-czytników ma wzrosnąć z 700 000 w 2008 roku do 28 milionów sztuk w roku 2013. Daje to roczną stopę wzrostu sprzedaży na poziomie 386%. Według opublikowanego raportu, globalny rynek e-booków wyniesie w 2013 roku ponad 3 mld$ przy tylko 244 mln$ w roku 2008.


W roku 2009 na rynku e-readerów prym wiodły takie tuzy jak Amazon i Sony, ale rok 2010 zapowiada się na największą dotychczas walkę o klienta. W 2010 już mieliśmy kilka premier np. Kobo za 149$, Sony Reader Daily, Asus DR-900, a czeka nas jeszcze kilkadziesiąt w tym oczekiwany iPad, Alex czy też tablet Microsoftu, HP i być może Google?

Źródło: digitimes.com

środa, 24 marca 2010

0

iPad - klienci wolą czytać niż oglądać wideo

comScore Inc
Według badania firmy comScore, potencjalni klienci Apple, są najbardziej zainteresowani asortymentem, który będą mogli czytać. iPad jako tablet wielofunkcyjny pozwala na surfowanie po internecie (chociaż brakuje mu wsparcia dla technologii Flash), oglądanie filmów oraz znaczniej więcej.

Według raportu comScore, w którym przebadano 2176 potencjalnych klientów Apple, 37% z nich chce głównie czytać książki, 34% prasę, 36% oglądać materiały wideo, 48% korzystać z poczty, 50% przeglądać Sieć na iPadzie. 52% klientów posiadających czytniki jest także chętnych płacić za dostęp do interesujących ich treści, a połowa z nich wydała ponad 60$ na ebooki w ostatnich trzech miesiącach. Relatywnie - 24% ankietowanych nie posiadających czytnika, wydało 60$ albo więcej na e-książki i tylko 22% z nich jest zainteresowanych opłatami za takiego typu zawartość w przyszłości.
"eReadery mają duży potencjał, aby stać się narzędziem "wywrotowym" na rynku cyfrowych treści. Tylko czas pokaże jak dokładnie zmieni się zachowanie klienta. Nasze badanie jedynie sugeruje w jaki sposób zmienia i może zmienić się rynek pod wpływem obecności tych urządzeń. (...)" powiedział Serge Matta, wiceprezes comScore.
Warto jeszcze przypomnieć, że kupując e-publikacje oszczędzamy pieniądze, ale także chronimy nasze środowisko poprzez zmniejszenie wycinki lasów. Plusy jakie niosą ze sobą e-publikacje możecie przeczytać na stronach Super Czytelni.

środa, 16 grudnia 2009

0

Raport Engadgeta: czytniki e-booków a sprawa polska

Kilka dni temu pisaliśmy o premierze eClicto, pierwszego polskiego czytnika e-booków. Dziś zastanowimy się, czy urządzenia należące do tej kategorii mają szansę na upowszechnienie, gdyż mimo sporego potencjału nie są wcale skazane na sukces. Zapraszamy do lektury - rozważymy co dla popularyzacji czytników mogą zrobić wydawcy i czy e-book w czytniku może dorównać tradycyjnej książce.

Kwestia ceny

Nie ma co owijać w bawełnę, ceny takich czytników jak eClicto (899 zł, Kolporter), Kindle (Amazon, $259) czy Nook (B&N, $259) są zwyczajnie za wysokie dla polskiego czytelnika, niezależnie od potencjalnych oszczędności wynikających z niższej ceny e-booków. Ceny te będą powoli spadały, jednak w perspektywie najbliższych 2-3 lat nie należy oczekiwać gwałtownego spadku kosztów produkcji. Szansą dla dystrybutorów może być za to subsydiowanie czytników w zamian za zobowiązanie klienta do kupowania określonej liczby publikacji przez zadany okres czasu - np. czytnik za 300 zł plus 30 zł wydawane miesięcznie na e-booki przez 2 lata.

Gazety lub czasopisma

Prenumerata elektronicznych wersji czasopism może być dla rynku czytników elementem decydującym -- w wielu sytuacjach wertowanie prasy w czytniku przewyższa wygodą rozkładanie płachty papieru. Aby jednak ten rynek mógł się rozkręcić, muszą zostać spełnione co najmniej dwa warunki. Po pierwsze wydania elektroniczne muszą być tańsze od klasycznych -- w serwisie super.nextore.pl widać, że niektórzy wydawcy przystają na przeszło 50-procentowe zniżki, podczas gdy inni oczekują za e-wydanie pełnej ceny okładkowej. Po drugie czytnik musi mieć możliwość pobrania treści bez podłączania do komputera -- co najmniej przez Wi-Fi, najlepiej przez łączność komórkową (jak Kindle czy Nook) -- tak, by nowy numer był od razu dostępny do lektury.

Leon Zawodowiec

Czytniki e-booków jako kategoria urządzeń mają jeden feler -- brak zastosowań profesjonalnych. Spójrzmy na rynek foto -- popyt na lustrzanki z najwyższej półki pozwalał na finansowanie działań badawczo-rozwojowych, które owocowały także ulepszeniami zwykłych aparatów kompaktowych. Z czytnikami jest inaczej -- osoby zajmujące się zawodowo czytaniem, wydawcy i redaktorzy, muszą mieć możliwość szybkiego skakania po tekście i swobodnego tworzenia adnotacji, żaden czytnik nie zastąpi tu pliku kartek. To zaś oznacza brak klientów, dla których kryterium zakupu stanowiłyby możliwości, a nie cena.

Możliwości techniczne i DRM

Elektroniczny papier nie osiągnął jeszcze pożądanych parametrów, dziś jest to w najlepszym razie arkusik rozmiaru kartki A5 wyświetlający 16 odcieni szarości (Kindle DX za 490 USD). W niektórych urządzeniach naładowana do pełna bateria wystarczy raptem na 500 odświeżeń ekranu (eClicto). Niezgodność systemów DRM (zabezpieczeń przed nieautoryzowaną dystrybucją kupionych e-booków) oznacza, że nie poczytamy na jednym urządzeniu publikacji z księgarni eClicto i Amazona lub B&N. Mamy nadzieję, że ta niedorzeczna bariera w przyszłości zniknie -- nikt przecież nie wyobraża sobie sytuacji, w której Walkmany odtwarzałyby wyłącznie muzykę wydaną przez Sony Music. Zresztą to właśnie branża muzyczna odkryła, że DRM jest ślepym zaułkiem, a sprzedaż zwykłych MP3 jest równie opłacalna dla dystrybutora i znacznie wygodniejsza dla klienta. Oby wydawcy książek i prasy szybko doszli do podobnych wniosków.

Analogowa konkurencja

Największym wrogiem e-booków są... książki papierowe. Raz kupiona klasyczna książka nigdy nie spowoduje problemów z DRM, działa bez zasilania i serwisu przez dziesiątki lat, daje możliwość stosowania zakładek, tworzenia odręcznych adnotacji i przypisów, zawiera kolorowe ilustracje w wysokiej rozdzielczości, elegancko prezentuje się na półce, można ją bez problemu pożyczać, odsprzedać czy podarować, można zdobyć autograf i dedykację autora, jest odporna na zgniatanie, mróz i gorąco. Jakby nie patrzeć, technologia była udoskonalana przez ostatnie pół tysiąca lat.

Zalety książek elektronicznych: są lżejsze i pozwalają na szybkie wyszukiwanie według słów kluczowych, ich kupno i sprowadzenie zza granicy trwa kilkadziesiąt sekund zamiast wielu dni, rozmiar tekstu można płynnie skalować. I tyle. Jak zróżnicować cenę tych dwóch formatów?

Z punktu widzenia wydawcy e-booki mają prawie same zalety -- nie trzeba ich magazynować, rozsyłać, zamrażać pieniędzy w drukowanym nakładzie, dodrukowywać braków -- koszty są niższe, a po ich zwrocie każdy następny egzemplarz to czysty zysk. Z przecieków wiadomo, że polscy wydawcy życzą sobie za e-booka połowę ceny egzemplarza papierowego. Z drugiej strony e-booki dla czytnika Kindle w księgarni Amazon kosztują często więcej od zwykłej książki, co trudno zrozumieć, zważywszy na ograniczenia jakim podlegają.

Podsumowanie

Aby czytniki e-booków przestały być produktem niszowym, muszą być tańsze i lepsze -- można to powiedzieć o każdej nowej technologii. Aby jednak mogły zyskać prawdziwą popularność, muszą przejąć możliwie dużo zalet zwykłych książek, a dodatkowo udostępniać (oczywiście odpłatnie) także treść gazet i czasopism. Być może obecna generacja czytników jest jeszcze za mało zaawansowana, by mogła stanowić konkurencję dla druku, jednak rolowany, elastyczny e-papier nie wszedł póki co do masowej produkcji. Z całą pewnością zaś potrzebować będziemy większego wyboru książek po polsku -- firmę Kolporter trzeba więc pochwalić za pierwszy krok na nowe terytoria, a my jako czytelnicy mamy nadzieję, że za jakiś czas na rynku pojawi się (i utrzyma) także konkurencja.

Źródło: pl.engadget.com