Pokazywanie postów oznaczonych etykietą barnes noble. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą barnes noble. Pokaż wszystkie posty

środa, 27 października 2010

1

Premiera nowego czytnika Nook Color

Tak jak zapowiadano, księgarnia Barnes & Noble ogłosiła całemu światu dobrą nowinę. Tą dobrą nowiną jest kolorowa wersja czytnika Nook. Jednak czy klienci "rzucą się" na nią jak na Kindle 3?

Na początku warto wspomnieć, że nie ma w urządzeniu kolorowego e-papieru. Jest kolorowy, dotykowy 7-calowy ekran LCD. Zatem pytanie brzmi: do jakiej grupy sklasyfikować urządzenie? Czy jest to e-czytnik czy już tablet i kto jest głównym odbiorcą urządzenia?

Nook Color posiada 8GB wbudowanej pamięci wewnętrznej, zatem miejsca na ebooki na pewno starczy. W urządzeniu został zainstalowany moduł bezprzewodowy WiFi, a całością zarządza system Android. Cena jaką przyjdzie zapłacić, to 249 USD, co może być pewną alternatywą dla drogiego iPada, którego cena jest 2x wyższa.

Osobiście uważam, że czytnik jest przeznaczony dla dzieci. B&N poinformowało w poprzednim tygodniu o kolekcji ebooków Nook Kids, która ma zawierać 12 tysięcy tytułów przeznaczonych właśnie dla dzieci w wieku 3-8 lat. Książki mają być wzbogacone o treści multimedialne, zatem rodzice mogą zostać skuszeni perspektywą posiadania dużej ilości kolorowych e-książek. A co z dorosłymi? Czy oni będą patrzeć na Nook Color jak na e-czytnik czy tablet? Czas zweryfikuje.

sobota, 23 października 2010

0

Nook Color - to już bardziej niż pewne!

Można powiedzieć z 99% pewnością, że Barnes & Noble zamierza wypuścić na rynek nową wersję swojego flagowego produktu tj. czytnika ebooków Nook w wersji Color.

Zaledwie wczoraj informowałem na łamach bloga o planowanej niespodziance B&N, a dzisiaj jestem prawie pewny, że już we wtorek 26 października ujrzymy e-czytnik Nook Color. Portal Engadget odkrył, iż domena www.nookcolor.com jest zarejestrowana na Barnes & Noble i przenosi ona użytkownika na... stronę tejże księgarni.

Informacje nt. domeny można zobaczyć poniżej na obrazku oraz w serwisie who.is.

Zatem czekamy na oficjalne potwierdzenie i premierę nowego urządzenia już we wtorek.

Źródło: engadget.com

piątek, 22 października 2010

0

Niespodzianka od Barnes&Noble już w przyszłym tygodniu...

Barnes&Noble, twórca czytnika Nook, zamierza zaprosić wszystkich na specjalne i ważne wydarzenie.

Według anonimowego źródła, już 26 października B&N zamierza pokazać nową wersję Nooka z 7-calowym kolorowym i dotykowym wyświetlaczem i systemem Android w cenie 249,99 USD.

Jest to informacja niepotwierdzona, ale bardzo prawdopodobna, gdyż pochodzi z wiarygodnego źródła.

Pytanie jakie sobie wszyscy zadają, to jeśli B&N naprawdę zamierza wypuścić na rynek czytnik ebooków z kolorowym wyświetlaczem, to w jakiej technologii zostanie on wykonany? Czy to będzie standardowy LCD, który nie nadaje się do długiego czytania, czy to będzie rewolucyjny ekran Mirasol czy też Pixel Qi, a może inny kolorowy e-papier, który jak wiadomo, nie jest jeszcze gotowy do wypuszczenia na rynek na szeroką skalę?

Tego wszystkiego dowiemy się prawdopodobnie już we wtorek 26 października.

Źródło: crunchgear.com

piątek, 7 maja 2010

0

HP i Barnes&Noble łączą siły - nowy sklep z ebookami

HP & BN eBook Store
Hewlett-Packard, jeden z największych producentów komputerów osobistych "zgrał się" z największym sprzedawcą książek w Stanach Zjednoczonych - Barnes&Noble. Obie firmy podjęły współpracę, a jej efektem jest sklep z ebookami.

Oferta sklepu hp.bn.com ma pozwolić klientom HP łatwe dotarcie do milionów e-publikacji w szybki i przyjemny sposób. Klienci będą także mogli podzielić się swoimi ulubionymi pozycjami z przyjaciółmi za darmo przez okres 14 dni.

Obie firmy są zadowolone z przedsięwzięcia i cieszą się, że mogą ze sobą współpracować poszerzając jednocześnie swoje usługi dla klientów koncernu Hewlett-Packard.

Cyfrowe treści są przygotowane do czytania na takich urządzeniach jak iPhone, iPod Touch, BlackBerry oraz PC i Mac. Wystarczy zapoznać się z wymaganiami technicznymi i pobrać aplikację - HP Barnes & Noble eReader. Niestety pobranych e-publikacji nie da się drukować (w przeciwieństwie do produktów dostępnych w Super Czytelni).

Źródło: marketwatch.com

poniedziałek, 19 kwietnia 2010

0

Barnes&Noble szykuje dwie nowe wersje Nooka?

Nook
Zgodnie z plotkami, o których poinformował pierwszy portal Gizmodo, Barnes&Noble szykuje dwie nowe edycje swojego czytnika ebooków - Nooka.

Nazwy obu urządzeń to Nook 2 ("Projekt Encore") i Nook Lite. Ten drugi jak sama nazwa mówi, będzie wersję okrojoną bez modułu WiFi, a jego cena ma wynosić 199 USD. Na chwilę obecną brak jakichkolwiek informacji o następnej generacji czytnika Nook 2. Powołując się na wiadomość z Gizmodo, ewentualna premiera ma odbyć się już na początku drugiej połowy roku.

Oba czytniki mają być oczywiste zaopatrzone w przeglądarkę Internetową.

Czy cena 199 USD za "lekką" wersję zachęci potencjalnych klientów do kupna? Za tą samą cenę dostaniemy Ezy z Androidem czy też o 50$ tańszy Kobo Reader.

Źródło: Gizmodo

czwartek, 15 kwietnia 2010

0

Najnowsza e-książka autorki "Zmierzchu" droższa od wersji papierowej

Barnes&Noble, jeden z największych sprzedawców książek w USA, poinformował wczoraj swoich klientów na swoim mikroblogu o rozpoczęciu przedsprzedaży najnowszej powieści "The Short Second Life of Bree Tanner" popularnej pisarki Stephanie Meyer, autorki takich bestsellerów jak "Zmierzch" czy "Księżyc w Nowiu".

Wszystko byłoby w porządku gdyby nie jeden szczegół na stronie produktu.

eBook droższy o 1,44$
Okazuje się, ponownie, że cena cyfrowej książki jest droższa niż jej papierowy odpowiednik. Ta sama pozycja znajduje się także w Amazon tylko, że różnica jest jeszcze większa gdyż cena wynosi 7,69$.

O podobnym przypadku pisałem już wcześniej - sprawa dotyczyła wtedy najnowszego bestselleru Dana Browna - "Zaginiony symbol". Wtedy różnica w cenie wynosiła 3,79 GBP (~16,64 PLN).

Boję się, że przez taką chciwość będziemy cierpieć tylko My - klienci, gdyż wydawcy notują duży wzrost popytu na ebooki.

poniedziałek, 22 marca 2010

0

Amazon Kindle 3 już w kolorze?

Firma Prime View International (PVI), która jest producentem ekranu dla czytnika Kindle, wczoraj przedstawiła na targach w Chinach prototyp kolorowego wyświetlacza e-ink. Przedstawiony dwa modele - 6" i 9,7".

Prototyp kolorowego wyświetlacza e-ink

Na mniejszym 6" ekranie można było obejrzeć (!) ścigające się czerwone i niebieskie samochody (film animowany "Cars"), chociaż sam rzecznik PVI potwierdził, że ekran nie jest w stanie odtworzyć prawdziwego wideo z powodu wolnego odświeżania. Jakim więc sposobem tego dokonano? Według IDG efekt odtwarzania uzyskano poprzez szybkie automatyczne przewijanie klatek (to tak jakby użytkownik przewracał strony ebooka w ekspresowym tempie). Wideo można obejrzeć pod tym linkiem (trzeba wybrać z Video Menu pozycję nr 2 tj Colour and video coming to Kindle?).


PVI pokazał swój prototyp Amazonowi i Barnes & Noble, ale narazie nie potwierdzono czy ten typ ekranu będzie instalowany w przyszłości w e-czytnikach. Prawdopodobnie urządzenia z kolorowym e-inkiem będą sprzedawane już w pierwszym kwartale 2011 roku.

Czekamy zatem na informacje nt. dalszego rozwoju tego projektu.

czwartek, 18 marca 2010

0

Apple iPad kontra czytniki ebooków - co byś wybrał?

O iPadzie piszę się ostatnio dużo. Także na tym blogu praktycznie codziennie o nim piszę. Nie jest to dziwne skoro tablet w niecały tydzień od rozpoczęcia przed-sprzedaży zarobił duże pieniążki (mówi się o ~54 milionach $).

Jakiś czas temu w internecie za sprawką Darrena Becketa pojawiła się ciekawa info-grafika porównująca popularne czytniki ebooków wraz z najnowszym dzieckiem Apple. Czy iPad jest zbyt drogi? Tego można dowiedzieć się z poniższej tabelki.

(C) Darren Becket
Oczywiście porównanie iPada i Fusion garage JooJoo do czytników ebooków mija się z celem. Dlaczego? Weźmy samą kwestię ekranu. Oba wcześniej wymienione urządzenia posiadają ekran LCD. Amazon Kindle, Sony Reader, Phillips iRex i Nook jako cztyniki ebooków posiadają ekran e-ink nie pozwalający na oglądanie filmów. Poza tym e-ink nie męczy oczu tak jak robi to LCD. Tutaj nie ma co dywagować na ten temat.

Oba typy urządzeń są skierowane do różnej grupy docelowej. Dla ludzi, którzy chcą zwykle czytać e-książki i tych, którzy oprócz tego chcą mieć możliwość przeglądania internetu jak na desktopowym komputerze, oglądaniu interaktywnych multimediów etc.

Czy iPad jako urządzenia All-in-One sprawdzi się także jako e-czytnik? Tego dowiemy się już po 3 kwietnia.

poniedziałek, 15 marca 2010

0

Barnes & Noble zapowiada własną aplikację do czytania ebooków na iPada

Barnes & Noble
Zgodnie z informacją podaną przez ZDNet.com Barnes & Noble - jeden z największych sprzedawców książek w USA - planuje premierę własnej aplikacji do czytania e-książek. Prawdopodobnie będzie miała ona miejsce wraz ze startem sprzedaży detalicznej iPada tj. 3 kwietnia.

Aplikacja będzie specjalnie zaprojektowana dla tabletu Apple. Klienci będą mieli dostęp do e-sklepu Barnes & Noble więc kupowanie ebooków nie będzie problemem. Dodatkowo będą mieli dostęp do całej masy innych treści, a w szczególności do osobistej cyfrowej biblioteki. Przez "inne treści" trzeba także rozumieć asortyment zakupiony wcześniej dla Nooka, ale kto tak naprawdę trzymał i Nooka i iPada?

0

Wstrzymano przedsprzedaż czytnika e-booków QUE proReader

QUE proReader
Głośno zapowiadany nowy wysokiej jakości czytnik ebooków QUE proReader firmy Plastic Logic został wycofany z przedsprzedaży. Sklep internetowy pokazuje informację, że wszystkie sztuki zostały wyprzedane, a sprzęt będzie dostępny on-line i w wybranych księgarniach Barnes&Noble dopiero latem.

Klienci, którzy zdążyli zamówić produkt i mieli go otrzymać w połowie kwietnia, dostali wiadomość e-mail od Richarda Archulety (szefa Plastic Logic), że wysyłka zostanie opóźniona, gdyż firma chce "udoskonalić funkcje i wzmocnić ogólną satysfakcję z korzystania".

Więcej szczegółów zostanie podane dopiero w następnym miesiącu. W ramach rekompensaty za opóźnienie producent proponuje pokrycie kosztów przesyłki.

wtorek, 16 lutego 2010

0

Biały Dom wspiera e-książki

Barrack Obama - CreativeCommons - marketingfacts
Najnowszy raport ekonomiczny prezydenta USA upubliczniony został w formatach także dla czytników e-książek, co zapewne ucieszy ich posiadaczy. Boom na e-booki trwa, pytanie, jak długo.

O tym, że rynek e-booków rozwija się dynamicznie, nie trzeba nikogo przekonywać. Doskonałe wyniki sprzedaży Kindle, dominującego na rynku czytnika e-książek firmy Amazon, czy też niemożność nadążenia z produkcją Nooka, analogicznego urządzenia księgarni Barnes&Noble, świadczą o tym, że konsumenci chcą książek elektronicznych. Zupełnie inną kwestią jest jednak to, czy pozostaną im wierni. W świecie coraz bardziej zdominowanym przez technologię rosnąć może potrzeba powrotu do tego, co tradycyjne. W tym przypadku do papierowych książek.

Technologia ta zyskała jednak silne wsparcie - najnowszy raport ekonomiczny prezydenta Stanów Zjednoczonych, do tej pory publikowany jedynie w formie plików PDF, został udostępniony również w formatach dla Kindle oraz ePUB, wykorzystywanym przez Nooka i Readera firmy Sony - podaje ArsTechnica. To niewątpliwie przełom w podejściu Białego Domu. Ma to także wymiar ekologiczny - część osób zazwyczaj drukowała kilkusetstronicowe raporty, które po przeczytaniu trafiały na przemiał.

Teraz, dzięki czytnikom e-książek, może się to zmienić. Biały Dom podkreślił, że jest to część planu uczynienia administracji rządowej bardziej dostępną, jak i bardziej przyjazną środowisku naturalnemu. W polskich urzędach szczytem zaawansowania wydaje się fakt, że dokumenty w ogóle dostępne są w internecie i to w formacie PDF. Na inne przyjdzie nam jeszcze poczekać. Wydaje się, że przed administracją nad Wisłą są bardziej naglące potrzeby informatyczne.

wtorek, 9 lutego 2010

0

Nook wchodzi do sklepów

Czy pojawienie się w tradycyjnych sklepach pozwoli czytnikowi e-książek firmy Barnes&Noble podkopać pozycję Amazon? Nawet, jeśli się to nie uda, to klienci zyskają większy wybór.

Barnes&Noble ma tę niewątpliwą przewagę nad Amazon, że posiada własne sklepy. Część osób nadal woli pójść do księgarni i pooglądać książki niż przeglądać strony internetowe. Już jutro w sieci sprzedaży tej firmy pojawi się Nook - czytnik e-książek. Do tej pory dostępny był tylko poprzez sklep internetowy, teraz jednak firma chce wykorzystać swoje sklepy.

Nook miał początkowo pojawić się w sklepach w grudniu, jednak bardzo duże zapotrzebowanie na czytnik w okresie świątecznym sprawiło, że premiera została przesunięta na 10 lutego. Firma nie była w stanie nadążyć z produkcją. Razem z pojawieniem się czytnika w sklepach, klienci będą mogli skorzystać ze specjalnych ofert przygotowanych z myślą o Dniu Zakochanych.

Czytnik Barnes&Noble wyposażony jest w kolorowy ekran dotykowy, komunikację zapewnia za pośrednictwem technologii 3G oraz WiFi. Klienci korzystający z niego mają do wyboru około miliona książek oraz gazet i czasopism w wersji elektronicznej.

Wyniki sprzedaży nie są jeszcze znane, trudno więc porównywać Nook z Kindle, który odniósł także wielki sukces medialny. Amazon ogłosiła, że był to zdecydowanie najbardziej popularny przedmiot kupowany w czasie przedświątecznych zakupów. Niewątpliwie przyczyniło się to do bardzo dobrych wyników finansowych firmy.

Na rynku czytników robi się coraz ciaśniej. Przedstawiony pod koniec stycznia przez Apple iPad także umożliwia korzystanie z elektronicznych książek. Wydaje się być on jednak bardziej gadżetem niż rzeczywistym narzędziem. Niemniej jednak na pewno znajdzie swoich fanów, firma Steve'a Jobsa nie powinna więc martwić się o popyt.

Dla konsumentów to niewątpliwie dobre wiadomości. Większa konkurencja na rynku oznacza niższe ceny, wyższą jakość usług, a także szybszy postęp technologiczny.

środa, 16 grudnia 2009

0

Raport Engadgeta: czytniki e-booków a sprawa polska

Kilka dni temu pisaliśmy o premierze eClicto, pierwszego polskiego czytnika e-booków. Dziś zastanowimy się, czy urządzenia należące do tej kategorii mają szansę na upowszechnienie, gdyż mimo sporego potencjału nie są wcale skazane na sukces. Zapraszamy do lektury - rozważymy co dla popularyzacji czytników mogą zrobić wydawcy i czy e-book w czytniku może dorównać tradycyjnej książce.

Kwestia ceny

Nie ma co owijać w bawełnę, ceny takich czytników jak eClicto (899 zł, Kolporter), Kindle (Amazon, $259) czy Nook (B&N, $259) są zwyczajnie za wysokie dla polskiego czytelnika, niezależnie od potencjalnych oszczędności wynikających z niższej ceny e-booków. Ceny te będą powoli spadały, jednak w perspektywie najbliższych 2-3 lat nie należy oczekiwać gwałtownego spadku kosztów produkcji. Szansą dla dystrybutorów może być za to subsydiowanie czytników w zamian za zobowiązanie klienta do kupowania określonej liczby publikacji przez zadany okres czasu - np. czytnik za 300 zł plus 30 zł wydawane miesięcznie na e-booki przez 2 lata.

Gazety lub czasopisma

Prenumerata elektronicznych wersji czasopism może być dla rynku czytników elementem decydującym -- w wielu sytuacjach wertowanie prasy w czytniku przewyższa wygodą rozkładanie płachty papieru. Aby jednak ten rynek mógł się rozkręcić, muszą zostać spełnione co najmniej dwa warunki. Po pierwsze wydania elektroniczne muszą być tańsze od klasycznych -- w serwisie super.nextore.pl widać, że niektórzy wydawcy przystają na przeszło 50-procentowe zniżki, podczas gdy inni oczekują za e-wydanie pełnej ceny okładkowej. Po drugie czytnik musi mieć możliwość pobrania treści bez podłączania do komputera -- co najmniej przez Wi-Fi, najlepiej przez łączność komórkową (jak Kindle czy Nook) -- tak, by nowy numer był od razu dostępny do lektury.

Leon Zawodowiec

Czytniki e-booków jako kategoria urządzeń mają jeden feler -- brak zastosowań profesjonalnych. Spójrzmy na rynek foto -- popyt na lustrzanki z najwyższej półki pozwalał na finansowanie działań badawczo-rozwojowych, które owocowały także ulepszeniami zwykłych aparatów kompaktowych. Z czytnikami jest inaczej -- osoby zajmujące się zawodowo czytaniem, wydawcy i redaktorzy, muszą mieć możliwość szybkiego skakania po tekście i swobodnego tworzenia adnotacji, żaden czytnik nie zastąpi tu pliku kartek. To zaś oznacza brak klientów, dla których kryterium zakupu stanowiłyby możliwości, a nie cena.

Możliwości techniczne i DRM

Elektroniczny papier nie osiągnął jeszcze pożądanych parametrów, dziś jest to w najlepszym razie arkusik rozmiaru kartki A5 wyświetlający 16 odcieni szarości (Kindle DX za 490 USD). W niektórych urządzeniach naładowana do pełna bateria wystarczy raptem na 500 odświeżeń ekranu (eClicto). Niezgodność systemów DRM (zabezpieczeń przed nieautoryzowaną dystrybucją kupionych e-booków) oznacza, że nie poczytamy na jednym urządzeniu publikacji z księgarni eClicto i Amazona lub B&N. Mamy nadzieję, że ta niedorzeczna bariera w przyszłości zniknie -- nikt przecież nie wyobraża sobie sytuacji, w której Walkmany odtwarzałyby wyłącznie muzykę wydaną przez Sony Music. Zresztą to właśnie branża muzyczna odkryła, że DRM jest ślepym zaułkiem, a sprzedaż zwykłych MP3 jest równie opłacalna dla dystrybutora i znacznie wygodniejsza dla klienta. Oby wydawcy książek i prasy szybko doszli do podobnych wniosków.

Analogowa konkurencja

Największym wrogiem e-booków są... książki papierowe. Raz kupiona klasyczna książka nigdy nie spowoduje problemów z DRM, działa bez zasilania i serwisu przez dziesiątki lat, daje możliwość stosowania zakładek, tworzenia odręcznych adnotacji i przypisów, zawiera kolorowe ilustracje w wysokiej rozdzielczości, elegancko prezentuje się na półce, można ją bez problemu pożyczać, odsprzedać czy podarować, można zdobyć autograf i dedykację autora, jest odporna na zgniatanie, mróz i gorąco. Jakby nie patrzeć, technologia była udoskonalana przez ostatnie pół tysiąca lat.

Zalety książek elektronicznych: są lżejsze i pozwalają na szybkie wyszukiwanie według słów kluczowych, ich kupno i sprowadzenie zza granicy trwa kilkadziesiąt sekund zamiast wielu dni, rozmiar tekstu można płynnie skalować. I tyle. Jak zróżnicować cenę tych dwóch formatów?

Z punktu widzenia wydawcy e-booki mają prawie same zalety -- nie trzeba ich magazynować, rozsyłać, zamrażać pieniędzy w drukowanym nakładzie, dodrukowywać braków -- koszty są niższe, a po ich zwrocie każdy następny egzemplarz to czysty zysk. Z przecieków wiadomo, że polscy wydawcy życzą sobie za e-booka połowę ceny egzemplarza papierowego. Z drugiej strony e-booki dla czytnika Kindle w księgarni Amazon kosztują często więcej od zwykłej książki, co trudno zrozumieć, zważywszy na ograniczenia jakim podlegają.

Podsumowanie

Aby czytniki e-booków przestały być produktem niszowym, muszą być tańsze i lepsze -- można to powiedzieć o każdej nowej technologii. Aby jednak mogły zyskać prawdziwą popularność, muszą przejąć możliwie dużo zalet zwykłych książek, a dodatkowo udostępniać (oczywiście odpłatnie) także treść gazet i czasopism. Być może obecna generacja czytników jest jeszcze za mało zaawansowana, by mogła stanowić konkurencję dla druku, jednak rolowany, elastyczny e-papier nie wszedł póki co do masowej produkcji. Z całą pewnością zaś potrzebować będziemy większego wyboru książek po polsku -- firmę Kolporter trzeba więc pochwalić za pierwszy krok na nowe terytoria, a my jako czytelnicy mamy nadzieję, że za jakiś czas na rynku pojawi się (i utrzyma) także konkurencja.

Źródło: pl.engadget.com

czwartek, 3 grudnia 2009

0

Nowości w świecie czytników e-book

Premiera czytnika firmy Barnes & Noble – Nook’a – zostaje opóźniona, natomiast Amazon zaciera ręce licząc zyski z Kindle.

Amazon, firma specjalizująca się w handlu internetowym, wypuściła swój własny czytnik książek elektronicznych dwa lata temu, w 2007 roku. Dziś ogłasza, iż właśnie co zakończony miesiąc – listopad 2009 roku – był najlepszym miesiącem pod względem sprzedaży Kindle. Według producenta produkowane przez niego czytniki “są najbardziej pożądane, są najczęściej wykorzystywaną rzeczą na podarunek oraz są najlepiej sprzedającym się produktem ze wszystkich kategorii” – internetowego sklepu Amazon.

Ian Freed, wiceprezes Amazon Kindle, mówi:
Kindle jest świetnym podarunkiem dla każdego, kto uwielbia czytać, przez co “odlatuje” z półek szybciej niż jakikolwiek inny produkt sprzedawany w sklepie Amazon.
Z drugą generacją Kindle można zapoznać się oraz ewentualnie zakupić własny egzemplarz w sklepie Amazon. Spodziewa się jeszcze większego wzrostu sprzedaży. Ma to związek z dwiema rzeczami – po pierwsze zbliżają się Święta i okres zakupów, po drugie Nook firmy Barnes & Noble zostaje opóźniony, co z pewnością mniej lub bardziej negatywnie wpłynie na jego sprzedaż, pozwalając osiągnąć lepsze wyniki czytnikom Amazon Kindle oraz Sony Reader.

Dwuekranowy Nook, bazujący na otwartym systemie operacyjnym Android, początkowo zapowiedziany na trzydziestego listopada, trafi na sklepowe półki dopiero siódmego grudnia. Opóźnienie spowodowane jest pobudkami firmy w kwestii lojalności wobec klientów. Barnes & Noble chce by wszyscy klienci, którzy złożyli zamówienia na urządzenie przed dwudziestym listopada, otrzymali je na czas.

0

Premiera Nooka przesunięta na późniejszy termin

Czytnik ebooków Nook od Barnes & Noble zapowiada się niezwykle ciekawie. Już nawet rozpoczęła się jego przedpremierowa sprzedaż. Jest jednak pewien problem. Producent może być sporo w plecy, bo niestety nie udało się wprowadzić gadżetu na rynek przed świętami Bożego Narodzenia. Premiera Nooka została przełożona na styczeń.

Na razie nie wiadomo, co jest przyczyną takiego stanu rzeczy. Jedno jest pewne – producent zaliczył poważne faux pas. Wiadomo, że okres świąteczny jest zdecydowanie najbardziej dochodowym i wiele mniejszych firm nadrabia w nim zaległości z całego roku. Nijak nie da się jednak zarobić, jeśli nie ma czego sprzedawać, prawda?

A co jest takiego ciekawego w tym urządzeniu? Przede wszystkim, wyposażone jest w dwa ekrany – jeden 6-calowy (e-ink) oraz drugi 3.5-calowy (dotykowy) do poruszania się po funkcjach sprzętu. Warto jeszcze wspomnieć o takich dodatkach, jak chociażby WiFi, czy moduł 3G. Poza tym, gadżet posiada czytnik kart pamięci microSD oraz wyjście na słuchawki jack 3.5mm (Nook odtwarza pliki MP3).

No cóż… wygląda na to, że musimy poczekać do 11. stycznia, o ile premiera znowu nie zostanie przesunięta.

czwartek, 5 listopada 2009

1

Czytnik ebooków NOOK na Androidzie

Największa księgarnia w USA, Barnes & Noble, planuje pod koniec listopada wypuszczenie własnego czytnika e-książek. Interesujący jest fakt, że czytnik ten będzie bazowany na Androidzie.

Wygląda na to, że czytnik Barnes & Noble, który nazywał się będzie Nook, ma być bezpośrednim konkurentem czytników Amazon Kindle. Barnes & Noble już opublikował porównanie, które stawia Nook’a w bardzo dobrym świetle w porównaniu z konkurencją. Jak pisze redaktor Slashdot:

Osobiście rzuciła mi się w oczy możliwość podłączenia do sieci wifi, możliwość powiększenia pamięci poprzez kartę microSD, czy możliwość importowania dowolnych plików PDF. Na domiar wszystkiego system Nooka jest Android, a więc istnieje możliwość autoryzowanego lub nieautoryzowanego, uruchomienia mnogich aplikacji już istniejących na tym systemie.

Jeśli ten najnowszy czytnik będzie miał takie możliwości jakie obiecuje jego producent, to może to być przebój tegorocznego sezonu świątecznego. Przynajmniej w USA.

Źródło: osnews.pl

czwartek, 22 października 2009

0

Czytnik ebooków, który zje Amazon Kindle na śniadanie? (wideo)

Amazon Kindle jest chyba najpopularniejszym czytnikiem ebooków na świecie. Czemu? Na to pytanie musicie odpowiedzieć sobie sami. Konkurencja jednak nie śpi. Najlepszym przykładem jest najnowsze urządzenie od Barnes & Noble o nazwie Nook. Jeśli cena będzie dobra, to zdecydowanie może utrzeć nosa Amazon. Jest zdecydowanie ładniejszy i bardziej funkcjonalny.

W czym tkwi jego tajemnica? Przede wszystkim w dwóch ekranach. Jednym, dość tradycyjnym, 6-calowym E-Ink oraz drugim LCD o przekątnej 3.5-cala poniżej. Przeznaczenie większego jest jasne i klarowne. Mniejszy jest dotykowy i ma służyć do nawigacji, czyli poruszania się po funkcjach i opcjach gadżetu. Ktoś pewnie powie, że to tylko bajer, ale żyjemy w takich czasach, że te właśnie bajery się sprzedają. Poza tym, nikt nie powie mi, że nie jest to po prostu wygodne.



Czytnik jest wyposażony w 2GB własnej pamięci, które bez problemu można rozszerzyć za pomocą karty pamięci microSD. Nie wspominając już o takich udogodnieniach, jak chociażby WiFi, czy moduł 3G. Poza tym, nie służy on tylko do czytania książek. Za jego pomocą można też słuchać muzyki. Co prawda, tylko w formacie MP3, ale ile osób używa AAC lub innych rozszerzeń? Oczywiście, w takim wypadku nie mogło zabraknąć jacka 3.5mm do podłączenia słuchawek.

Producent zapewnia, że pełne naładowanie baterii poprzez port USB ma trwać jedynie 3.5 godziny i odbywać się raz na 10 dni. Wynik naprawdę niezły, tym bardziej, że cały proces nie odbywa się przy użyciu tradycyjnego gniazdka w ścianie.

Źródło: gadzetomania.pl