poniedziałek, 8 listopada 2010
14. Targi w Krakowie - osobiste wrażenia...
Na tegorocznych targach największą furorę robili wystawcy tacy jak Legimi, ArtaTech, EMPIK, Prestigio, Woblink (aplikacja do czytania e-książek stworzona przez wyd. Znak na iPhone i iPada) i Kolporter.
W boksie Legimi mogłem wreszcie przetestować jak wygląda pobieranie oraz lektura bloga Super Czytelnia na czytniku Onyx Boox. Muszę przyznać, że jestem mile zaskoczony. Wszystko działa szybko i sprawnie. Jako bloger otrzymałem także kubek z logiem firmy. Dziękuję za ten upominek i mam nadzieję, że nasza współpraca będzie tylko lepsza.
EMPIK zaskoczył mnie, ale nie mogę powiedzieć, że pozytywnie. W przeciągu ostatniego miesiące już 3 razy zawiódł oczekiwania klientów. Pierwszy raz był przy wdrożeniu ebooków do sklepu empik.com, co spowodowało blokadę serwisu na prawie dobę. Drugi raz kiedy obiecane bestsellery za 25 zł okazały się pozycjami tak samo drogimi jak książki w twardych oprawach, a nawet droższymi w niektórych przypadkach. Trzecim razem kiedy EMPIK obiecał rewolucję w postaci czytnika w cenie niższej niż 500 złotych. Nie udało się ani trochę. Czytnik w przed-sprzedaży kosztuje 590 zł, zaś jego normalna cena to... 649 złotych. Czytnik niestety nie jest produktem, który bym kupił, nawet gdyby jego cena wynosiła 100 złotych. Dlaczego? Tak jak zauważył Kamil Mizera z blog.versita.pl, prędkość odświeżania ekranu jest zastraszająca. Testując jego działanie, byłem zaskoczony faktem, że po naciśnięciu przycisku Menu czekałem aż 10 sekund (sic!) aż ekran się odświeży. Przez chwilę myślałem, że popsułem urządzenie. Przejścia między stronami czy rozdziałami były już lepsze bo trwały "tylko" 5-6 sekund. Niestety jest to wada, której nie jestem w stanie zaakceptować. Kupując produkt chcę, aby działał tak jak najlepszy obecnie na polskim rynku czytnik Onyx Boox 60. W tej chwili EMPIK nie zyska mojej akceptacji.
Niestety nie miałem czasu na testy innych urządzeń takich jak np. nowe czytniki firmy Ikarus, dystrybuowane przez Libranovę tj. Ikarus Reader Sense oraz tablet Ikarus T701, lecz z tego co słyszałem są produktami, nad którymi warto podywagować przy wyborze e-czytnika.
Udało mi się także dowiedzieć paru rzeczy na temat Woblinka - aplikacji na iPhone i iPada. Aplikacja, jak to aplikacja - działa poprawnie lecz aktualny wybór pozycji nie był zadowalający. Z obietnic wydawnictwa Znak, autora aplikacji, już niedługo będą udostępniane nowości i bestsellery, a sama aplikacja będzie ciągle udoskonalana i rozwijana (w chwili obecnej nie ma zapamiętywania numeru karty kredytowej, przez co proces kupowania jest nieco utrudniony, gdyż trzeba wprowadzać swoje dane za każdym razem kiedy składamy zamówienie).
Niestety z powodu, że na targach byłem bardziej w pracy niż rekreacyjnie i tylko 5 listopada, ominęło mnie sporo "fajnych" rzeczy, chociaż mam nadzieję, że za rok uda mi się spędzić pełne 4 dni i wyniosę z targów o wiele więcej niż tylko kilka opinii, znajomości i pamiątkowych zdjęć autorów takich jak Wojciech Cejrowski. Mam także nadzieję, że w przyszłym roku rozwój e-czytelnictwa sięgnie bardzo wysokiego poziomu i cała idea e-czytania będzie brana bardzo poważne przez wszystkie wydawnictwa.
czwartek, 25 lutego 2010
Czytnik eClicto już za 37 zł miesięcznie!
- To nasza propozycja dla osób, które osiągają niezbyt wysokie dochody, a chcą kupować elektroniczne książki – mówi Maciej Topolski, rzecznik prasowy Grupy Kolporter. – Z sygnałów, jakie płynęły do nas z forów internetowych wynika, że dla wielu potencjalnych nabywców eClicto jednorazowe wydanie kilkuset złotych na jego zakup stanowiło poważną barierę. Teraz mogą kupić urządzenie za równowartość jednej papierowej książki miesięcznie.
Realizacją płatności zajmuje się firma Żagiel S.A. Przy wyborze minimalnej liczby 10 rat jedna wynosi 103, 49 zł. Szczegółowe informacje na temat systemu ratalnego można uzyskać w Księgarni eClicto. Kalkulator pomagający wybrać nabywcy wybrać optymalną z jego punktu widzenia liczbę rat można znaleźć na podstronie czytnika eClicto.
Informacje o systemie ratalnym można również uzyskać na infolinii Żagla, pod numerami telefonów: 801 801 855 i 081 469 03 61.
środa, 3 lutego 2010
Wydawcy prasowi chcą sprzedawać e-prasę na eClicto
Najwięksi wydawcy polskiej prasy, jak INFOR PL chcą, by ich tytuły można było kupić na specjalnych czytnikach. Cały czas trwają rozmowy z Kolporterem, który przygotował polską odpowiedź na zachodnie gadżety - eClicto. Jeśli negocjacje się udadzą, to wkrótce, zamiast papierowej prasy, będziemy mogli kupować w kioskach elektroniczne gazety.Pierwsi wydawcy prasy negocjują warunki sprzedaży swoich gazet za pośrednictwem urządzenia eClicto kieleckiej firmy Kolporter. Oferta ma się pojawić już za kilka miesięcy
Agora, INFOR PL, Axel Springer Polska, Murator to wydawcy prasy w Polsce, którzy prowadzą z dystrybutorem gazet, firmą Kolporter, rozmowy na temat sposobów i warunków sprzedaży prasy za pośrednictwem elektronicznego czytnika eClicto. Ich oferta pojawi się na rynku jeszcze w tym roku, gdy kielecka spółka wprowadzi do sprzedaży kolejną wersję czytnika.
Według informacji DGP Kolporter rozważa wprowadzenie nawet dwóch wersji urządzenia pozwalającego czytać e-prasę. Pierwsza z nich mogłaby pojawić się już w połowie roku. Wciąż jednak może mieć niezbyt komfortowy dla klienta sześciocalowy czytnik. Przed świętami powinna się jednak pojawić kolejna, już dziesięciocalowa wersja czytnika, na której można czytać gazety bez problemu. Oba urządzenia mają mieć dostęp do internetu.
Nie będzie to jedyna oferta na rynku e-czytników. Wprowadzenie swojego urządzenia rozważa Nexto.pl, sklep internetowy z e-książkami i e-prasą, którego udziałowcem jest fundusz MCI Management. Poszerzyć może się także oferta dostępnego już w Polsce czytnika Kindle amerykańskiego sklepu internetowego Amazon.com.
Według informacji DGP niektórzy wydawcy na polskim rynku szykują się do rozmów z Amerykanami na temat wprowadzenia do sprzedaży ich tytułów. W II kwartale oferta e-prasy w sieci powiększy się też za sprawą Ruchu, który startuje ze swoim sklepem iRuch. "Czytelnik będzie mógł w nim czytać teksty wybranych gazet lub z określonych kategorii tematycznych, płacąc np. miesięczny abonament. Ten projekt pokaże, za jakie treści czytelnicy są gotowi zapłacić" - mówi DGP Bogdan Ścibut, członek zarządu Ruchu.
"Wydawcy szykują się do wejścia na ten rynek, ale przed nimi jest wciąż wiele niewiadomych" - podkreśla Maciej Hoffman, dyrektor generalny zrzeszającej wydawców w Polsce Izby Wydawców Prasy. Największa dotyczy tego, kto będzie chciał płacić za taką ofertę i jakie przychody może ona przynieść wydawcom. 16,8 tys. egzemplarzy e-gazet sprzedają średnio wydawcy w Polsce w ciągu miesiąca.
poniedziałek, 11 stycznia 2010
eClicto - polski czytnik e-booków kupisz na raty. Wywiad z rzecznikiem Kolportera
środa, 16 grudnia 2009
Raport Engadgeta: czytniki e-booków a sprawa polska

Kilka dni temu pisaliśmy o premierze eClicto, pierwszego polskiego czytnika e-booków. Dziś zastanowimy się, czy urządzenia należące do tej kategorii mają szansę na upowszechnienie, gdyż mimo sporego potencjału nie są wcale skazane na sukces. Zapraszamy do lektury - rozważymy co dla popularyzacji czytników mogą zrobić wydawcy i czy e-book w czytniku może dorównać tradycyjnej książce.
Kwestia ceny
Nie ma co owijać w bawełnę, ceny takich czytników jak eClicto (899 zł, Kolporter), Kindle (Amazon, $259) czy Nook (B&N, $259) są zwyczajnie za wysokie dla polskiego czytelnika, niezależnie od potencjalnych oszczędności wynikających z niższej ceny e-booków. Ceny te będą powoli spadały, jednak w perspektywie najbliższych 2-3 lat nie należy oczekiwać gwałtownego spadku kosztów produkcji. Szansą dla dystrybutorów może być za to subsydiowanie czytników w zamian za zobowiązanie klienta do kupowania określonej liczby publikacji przez zadany okres czasu - np. czytnik za 300 zł plus 30 zł wydawane miesięcznie na e-booki przez 2 lata.
Gazety lub czasopisma
Prenumerata elektronicznych wersji czasopism może być dla rynku czytników elementem decydującym -- w wielu sytuacjach wertowanie prasy w czytniku przewyższa wygodą rozkładanie płachty papieru. Aby jednak ten rynek mógł się rozkręcić, muszą zostać spełnione co najmniej dwa warunki. Po pierwsze wydania elektroniczne muszą być tańsze od klasycznych -- w serwisie super.nextore.pl widać, że niektórzy wydawcy przystają na przeszło 50-procentowe zniżki, podczas gdy inni oczekują za e-wydanie pełnej ceny okładkowej. Po drugie czytnik musi mieć możliwość pobrania treści bez podłączania do komputera -- co najmniej przez Wi-Fi, najlepiej przez łączność komórkową (jak Kindle czy Nook) -- tak, by nowy numer był od razu dostępny do lektury.
Leon Zawodowiec
Czytniki e-booków jako kategoria urządzeń mają jeden feler -- brak zastosowań profesjonalnych. Spójrzmy na rynek foto -- popyt na lustrzanki z najwyższej półki pozwalał na finansowanie działań badawczo-rozwojowych, które owocowały także ulepszeniami zwykłych aparatów kompaktowych. Z czytnikami jest inaczej -- osoby zajmujące się zawodowo czytaniem, wydawcy i redaktorzy, muszą mieć możliwość szybkiego skakania po tekście i swobodnego tworzenia adnotacji, żaden czytnik nie zastąpi tu pliku kartek. To zaś oznacza brak klientów, dla których kryterium zakupu stanowiłyby możliwości, a nie cena.
Możliwości techniczne i DRM
Elektroniczny papier nie osiągnął jeszcze pożądanych parametrów, dziś jest to w najlepszym razie arkusik rozmiaru kartki A5 wyświetlający 16 odcieni szarości (Kindle DX za 490 USD). W niektórych urządzeniach naładowana do pełna bateria wystarczy raptem na 500 odświeżeń ekranu (eClicto). Niezgodność systemów DRM (zabezpieczeń przed nieautoryzowaną dystrybucją kupionych e-booków) oznacza, że nie poczytamy na jednym urządzeniu publikacji z księgarni eClicto i Amazona lub B&N. Mamy nadzieję, że ta niedorzeczna bariera w przyszłości zniknie -- nikt przecież nie wyobraża sobie sytuacji, w której Walkmany odtwarzałyby wyłącznie muzykę wydaną przez Sony Music. Zresztą to właśnie branża muzyczna odkryła, że DRM jest ślepym zaułkiem, a sprzedaż zwykłych MP3 jest równie opłacalna dla dystrybutora i znacznie wygodniejsza dla klienta. Oby wydawcy książek i prasy szybko doszli do podobnych wniosków.
Analogowa konkurencja
Największym wrogiem e-booków są... książki papierowe. Raz kupiona klasyczna książka nigdy nie spowoduje problemów z DRM, działa bez zasilania i serwisu przez dziesiątki lat, daje możliwość stosowania zakładek, tworzenia odręcznych adnotacji i przypisów, zawiera kolorowe ilustracje w wysokiej rozdzielczości, elegancko prezentuje się na półce, można ją bez problemu pożyczać, odsprzedać czy podarować, można zdobyć autograf i dedykację autora, jest odporna na zgniatanie, mróz i gorąco. Jakby nie patrzeć, technologia była udoskonalana przez ostatnie pół tysiąca lat.
Zalety książek elektronicznych: są lżejsze i pozwalają na szybkie wyszukiwanie według słów kluczowych, ich kupno i sprowadzenie zza granicy trwa kilkadziesiąt sekund zamiast wielu dni, rozmiar tekstu można płynnie skalować. I tyle. Jak zróżnicować cenę tych dwóch formatów?
Z punktu widzenia wydawcy e-booki mają prawie same zalety -- nie trzeba ich magazynować, rozsyłać, zamrażać pieniędzy w drukowanym nakładzie, dodrukowywać braków -- koszty są niższe, a po ich zwrocie każdy następny egzemplarz to czysty zysk. Z przecieków wiadomo, że polscy wydawcy życzą sobie za e-booka połowę ceny egzemplarza papierowego. Z drugiej strony e-booki dla czytnika Kindle w księgarni Amazon kosztują często więcej od zwykłej książki, co trudno zrozumieć, zważywszy na ograniczenia jakim podlegają.
Podsumowanie
Aby czytniki e-booków przestały być produktem niszowym, muszą być tańsze i lepsze -- można to powiedzieć o każdej nowej technologii. Aby jednak mogły zyskać prawdziwą popularność, muszą przejąć możliwie dużo zalet zwykłych książek, a dodatkowo udostępniać (oczywiście odpłatnie) także treść gazet i czasopism. Być może obecna generacja czytników jest jeszcze za mało zaawansowana, by mogła stanowić konkurencję dla druku, jednak rolowany, elastyczny e-papier nie wszedł póki co do masowej produkcji. Z całą pewnością zaś potrzebować będziemy większego wyboru książek po polsku -- firmę Kolporter trzeba więc pochwalić za pierwszy krok na nowe terytoria, a my jako czytelnicy mamy nadzieję, że za jakiś czas na rynku pojawi się (i utrzyma) także konkurencja.
piątek, 11 grudnia 2009
Wersja Managera eClicto na Mac OS i Linux - w ciągu kilku miesięcy
Trwają prace nad dostosowaniem eClicto do systemów Mac OS i Linux. W ciągu kilku dni spółka Kolporter Info określi termin, w którym użytkownicy tych systemów operacyjnych będą mogli korzystać z eClicto.- Dokładny termin, w jakim użytkownicy systemów Mac OS i Linux będą mogli korzystać z naszej księgarni i czytnika e-booków zostanie określony w ciągu dni – mówi Maciej Topolski, rzecznik prasowy Grupy Kapitałowej Kolporter. – Użytkownicy, którzy już kupili eClicto otrzymają w przyszłym roku bezpłatne aktualizacje oprogramowania, które opracowujemy wykorzystując ich sugestie publikowane w Internecie, m.in. na naszym blogu i przekazywane nam za pośrednictwem infolinii.
Przypomnijmy, że eClicto to nowatorski system dystrybucji treści, wykorzystujący technologię e-papieru, stworzony przez spółkę Kolporter Info SA. W skład systemu wchodzą: autorskie oprogramowanie, umożliwiające wydawcom konwersję tradycyjnych książek do formy elektronicznej, księgarnia e-booków, Manager eClicto - autorska aplikacja zarządzania treścią dla użytkowników oraz czytnik, wykorzystujący technologię e-papieru. Istotnym elementem jest także blog eClicto, w którym miłośnicy e-książek znajdą informacje ze świata kultury, zapowiedzi, recenzje, nowinki technologiczne.
czwartek, 10 grudnia 2009
eClicto już w sprzedaży!

czwartek, 19 listopada 2009
Monika Sawicka na eClicto
Książki Moniki Sawickiej już niebawem zostaną udostępnione w księgarni internetowej projektu eClicto, z którym Grupa Kolporter wystartuje już w grudniu 2009.– Udostępnienie elektronicznych wersji książek jest ukłonem w stronę internautów i wielbicieli nowych technologii. Dzięki czytnikowi eClicto można w małym urządzeniu mieć przy sobie równocześnie kilkadziesiąt tytułów. To świetne rozwiązanie dla miłośników literatury – podkreśla Agnieszka Kminikowska z firmy Enter PR, obsługującej Wydawnictwo Magia Słów.
czwartek, 5 listopada 2009
eClicto na Targach Książki w Krakowie

eClicto - coraz bliżej

– Na początku będziemy w stanie zrealizować od razu kilkaset zleceń. Jeśli zainteresowanie będzie większe, szybko możemy zamówić kolejne partie – mówi Tomasz Ziąbka, wiceprezes Kolporter Info.
czwartek, 24 września 2009
eClicto od grudnia za 899 złotych

– Pilotażowy start projektu przygotowywanego przez spółkę Kolporter Info nastąpi już w grudniu bieżącego roku – mówi Maciej Topolski, rzecznik Grupy Kolporter.- Badania tendencji rynkowych, obserwacje i testy wewnętrzne spowodowały, że zyskaliśmy nowe spojrzenie na projekt eClicto i postanowiliśmy uatrakcyjnić jego model biznesowy. Niestety nie możemy na razie mówić o szczegółach – dodaje Maciej Topolski.Czym będzie eClicto? To nowatorski system dedykowany sprzedaży i czytaniu elektronicznych książek. W jego skład wchodzą: autorskie oprogramowanie, zapewniające wydawcom bezpieczną konwersję tradycyjnych książek do formy elektronicznej, system dystrybucji, księgarnia dedykowana e-bookom oraz czytnik eClicto, wykorzystujący technologię e-papieru. Istotnym elementem będzie także dedykowany blog, w którym miłośnicy e-książek znajdą informacje ze świata kultury, zapowiedzi, recenzje, nowinki technologiczne.- Tak kompleksowe rozwiązanie jest unikalne w skali europejskiej. Zależy nam na maksymalnym rozpropagowaniu możliwości jakie daje technologia e-papieru, pokazaniu korzyści jakie się z tym wiążą – zarówno dla twórców, wydawców, jak i czytelników. Bardzo poważnie myślimy również o tworzeniu systemów dedykowanych zamkniętym środowiskom informacyjnym – tłumaczy Maciej Topolski.Czytnik eClicto to lekkie i poręczne urządzenie z ekranem wykorzystującym technologię e-papieru. Dzięki temu komfort czytania e-booków jest niemal identyczny jak w przypadku tradycyjnych książek. Wyświetlacz nie męczy wzroku, a jednocześnie zachowuje wysoki kontrast. Czytnik jest przystosowany do czytania książek i dokumentów w formacie EPUB, umożliwia także wyświetlanie niezabezpieczonych plików w standardach otwartych, między innymi: PDF, TXT, HTML. Może pomieścić w swojej pamięci wewnętrznej do czterystu książek. Liczbę tę można powiększyć dzięki wbudowanemu czytnikowi kart SD o pojemności do 4 GB.- Mamy już podpisane umowy z blisko 40 wydawcami. Trzeba pamiętać, że e-booki w porównaniu z tradycyjnymi książkami mają tę przewagę, że ich nakład się nie wyczerpie. Część contentu będzie dostępna na komputery i czytniki, część wyłącznie na czytniki – stwierdza M.Topolski. – Stworzony przez nas system konwersji będzie umożliwiał wprowadzenie na rynek nowości wydawniczych znacznie wcześniej od wydań w wersji papierowej.Jaka będzie cena czytnika?– Promocyjna cena pakietu, w którym oprócz czytnika będzie około 100 darmowych książek w wersji elektronicznej będzie wynosić 899 zł – informuje M.Topolski.eClicto będzie można kupić poprzez stronę www projektu i w sklepie internetowym kolporter.pl. Na starcie Kolporter Info chce wprowadzić na rynek testowo kilkaset sztuk czytników, aby zbadać chłonność polskiego rynku na ten produkt. Ceny e-booków będą zależne od polityki wydawców, którzy są właścicielami contentu. – Początkowo dostępnych będzie kilkaset płatnych pozycji. Jesteśmy pewni, że ilość contentu będzie dynamicznie wzrastać – stwierdza M.Topolski.
niedziela, 9 sierpnia 2009
Kolporter stawia na e-booki i eClicto
Nadchodzi nowa kultura czytania. Kolporter Info, spółka należąca do Grupy Kapitałowej Kolporter, w ciągu kilku najbliższych miesięcy uruchomi sprzedaż e-booków oraz elektronicznych czytników pod nazwą eClicto.sobota, 18 lipca 2009
eClicto: Polski czytnik e-książek nadchodzi!
O książkach elektronicznych oraz e-papierze słyszymy od dawna, jednak jak do tej pory w naszym kraju jako ebooki były głównie oferowane książki piracko digitalizowane przez amatorów, a jedynymi czytnikami - palmtopy i palmfony. Ale ten stan ma szansę się zmienić i to całkiem niedługo.Najprawdopodobniej już we wrześniu będziemy mogli kupić eClicto - pierwszy polski czytnik ebooków. Urządzenie ma wymiary 118x188x8,5 mm, wazy 174 g i zgodnie z najnowszym trendem jest wyposażone w ekran w technologii e-ink. eClicto ma mieć na pokładzie pamięć umożliwiającą zapisanie do czterystu książek, rozszerzalną za pomocą kart SD (do 4 GB), a wbudowana bateria pozwoli na dwa tygodnie czuwania albo przewrócenie 8000 wirtualnych kartek.
Stojąca za projektem grupa kapitałowa Kolporter zamierza zaoferować klientom możliwość korzystania za pośrednictwem internetowej platformy z bogatej biblioteki darmowych i płatnych publikacji - książek i dokumentów w formacie EPUB. Grupa Kolporter podpisuje w tej chwili umowy z kolejnymi wydawcami. Nie wiadomo jednak jeszcze jaką formę i wysokość mają mieć opłaty. Według niepotwierdzonych informacji, czytnik eClicto ma kosztować nieco poniżej 1000 zł, a oprócz zawartości biblioteki Kolportera będzie można na nim czytać także pliki PDF, TXT i HTML.
Źródło: CHIP 08/2009


