Pokazywanie postów oznaczonych etykietą piractwo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą piractwo. Pokaż wszystkie posty

piątek, 11 lutego 2011

0

Neil Gaiman tłumaczy jak piractwo pomogło w sprzedaży jego książek

O piractwie rozmawia się cały czas. Niezmienną prawdą jest, że piractwo jest złe. Jakby nie patrzeć, to twórcy dzieł tracą na tym realne pieniądze. Jednak, w niektórych przypadkach może przyczynić się do... wzrostów sprzedaży! Takim przykładem są publikacje Neila Gaimana - popularnego autora, twórcy m.in. "Gwiezdnego pyłu".

Open Rights Group, organizacja non-profit walcząca o poszanowanie praw autorskich, umieściła ostatnio krótki wywiad z Neilem Gaimanem na YouTube, w którym to dowiadujemy się, że piractwo pomogło w wypromowaniu jego powieści i przyczyniło się do wzrostu sprzedaży.

Na samym początku autor Gwiezdnego Pyłu był bardzo negatywnie nastawiony do piractwa. Był zły kiedy widział swoje powieści w sieci do pobrania całkowicie za darmo. Jednak po pewnym czasie zauważył, że w miejscach gdzie jego książki były piracone, sprzedaż wzrastała. Ludzie odkrywali jego twórczość, a potem chodzili do księgarń i kupowali jego publikacje.

Gaiman, lekko zszokowany tym faktem, postanowił przeprowadzić pewien eksperyment, gdzie wraz ze swoim wydawcą udostępnił "Amerykańskich bogów" za darmo w Internecie na okres jednego miesiąca. Po miesiącu okazało się, że sprzedaż tytułu wzrosła o 300%!

Gorąco polecam obejrzeć krótki wywiad na YouTube (dostępny w języku angielskim).


Źródło: mediabistro.com

poniedziałek, 7 lutego 2011

1

Reklamy w e-bookach pomogą walczyć z efektami piractwa?

Czy reklamy w treści e-książek mogłyby zwalczać efekty piractwa e-booków? Pomysł nie jest zły, a wydawcy powinni się nad tym zastanowić.

Nicholas Croce, agent literacki, we wpisie na blogu gatekeeperspost.com pisze, że "w odróżnieniu od książek drukowanych, w e-bookach reklamy mogą być dobrym źródłem dochodów. Mogą być uaktualniane przy każdym uruchomieniu e-książki, zatem nie będą tracić na aktualności. Mogą zostać także lepiej dopasowane do miejsca pobytu czytelnika. Dwóch czytelników, czytających ten sam tytuł, może otrzymać inne reklamy poprzez zmienność różnych czynników."

Croce nie tylko uważa reklamy w e-bookach za naprawdę sensowny pomysł, uważa także, że mogą one pomóc w sprzedaży. Obniżając ceny można znacznie zwalczyć kradzież, co w końcu może wygenerować większy dochód. Niższa cena może być bardziej akceptowalna, co może niejako "wymusić" kupno niż szukanie darmowej kopii w Internecie.

Porównując sprzedaż e-booków i muzyki (USA), Croce napisał: "Jeśli chodzi o piractwo, to reklama może złagodzić lub nawet zlikwidować rosnące zagrożenie kradzieży e-książek".

Sam pomysł nie jest już nowy, a o reklamach w e-bookach pisałem już w połowie grudnia 2010 roku. Księgarnia Wowio jako pierwsza zaczęła sprzedawać reklamy wewnątrz e-książek, które sprzedaje czytelnikom, którzy później czytają je na czytniku Amazon Kindle czy też na tablecie Apple - iPadzie. Wall Street Journal podaje, że niektóre e-booki od Wowio posiadają nawet trzy strony promocyjne – wstęp, ostatnia strona oraz całostronicowa reklama wewnątrz książki. Wowio eksperymentuje z reklamami profilowanymi pod kątem czytelnika (wg danych jakie podaje sam czytelnik na stronie). Ten sam e-book pobrany przez różne osoby może nieść w sobie różne promocyjne przekazy. Reklamy w Wowio kosztują pomiędzy 1 a 3 USD za każdy pobrany e-book. Zyskiem księgarnia dzieli się z wydawcami.

Czy zgodziłbyś się, drogi czytelniku bloga, na reklamy w e-bookach jeśli miałyby one np. zmniejszyć cenę produktu i co myślisz o pomyśle reklam w e-bookach?


Źródło: mediabistro.com

niedziela, 10 października 2010

4

Piractwo ebooków rośnie...

Wraz ze wzrostem popularności e-książek, e-czytników i iPada, wzrasta jednocześnie piractwo książek. Ten nielegalny proceder nęka wydawców na całym świecie powodując ogromne straty.

Prawdopodobnie słyszeliście o tym, że serwis Chomikuj.pl zmienił właściciela na cypryjską spółkę, po to, by utrudnić Polskiej Izbie Książki postępowanie przeciwko serwisowi (choćby trudności z dostarczaniem korespondencji). Jak mówi mec. Paweł Ciećwierz reprezentujący PIK, serwis nie ucieknie od polskich sądów. Ciećwierz nie wie w świetle jakich przepisów prawa będzie Chomikuj odpowiadać – polskich czy cypryjskich, ale z pewnością przed polskim sądem.

Oprócz rosnącego ebookowego piractwa w Polsce, ten sam problem mają wydawcy za granicami kraju. Jak podaje raport firmy Attributor, badającej wykorzystanie chronionych prawem autorskim treści w internecie, od czasu wprowadzenia na rynek czytnika Amazon Kindle w listopadzie 2007 r. liczba zapytań o nielegalne treści w wyszukiwarce Google wzrosła o prawie 500%. Największe skoki notuje się przy premierach nowych urządzeń na rynku. Od maja br. po prezentacji tabletu iPad firmy Apple, popyt na pirackie ebooki wzrósł o 20%.

Z raportu można dowiedzieć się ciekawych rzeczy np.:
  • Google rejestruje 1,5-3 mln. wyszukiwań dotyczących pirackich kopii ebooków,
  • od 2009 roku zanotowano 54% wzrost zapytań o nielegalne ebooki,
  • najwięcej zapytań o "spiracone" e-książki pochodzi z USA (11%), Indii (11%) i... Meksyku (5%).
Pełen raport można pobrać z attributor.com.

Bartłomiej Roszkowski, prezes firmy NetPress Digital, która prowadzi sklep internetowy Nexto.pl, twierdzi, że wydawcy są świadomi, że im więcej urządzeń zdolnych do odczytu cyfrowych książek, tym więcej nielegalnych ich kopii. Podobnie było z muzyką w formacie MP3. Zwiększone piractwo zaczęło się wtedy, gdy odtwarzacze zalały rynek. Roszkowski prognozuje, że piractwo ebookowe może skoczyć nawet o kilkaset procent w następnych latach.

Z wyliczeń NetPress Digital wynika, że wartość polskiego rynku ebooków w 2010 r. sięgnie 6 mln złotych zaś 2011 może przynieść skok wartości o 100%. "Z jednej strony wydawcy wiedzą, że muszą istnieć na tym rynku, bo inaczej nic na nim nie zarobią, a ludzie i tak zeskanują drukowane teksty i wrzucą je do sieci. Z drugiej strony nie wiedzą, jak dobrze uporać się z problemem piractwa" - mówi Roszkowski.

poniedziałek, 28 czerwca 2010

0

Pozew zbiorowy wydawców przeciwko Chomikuj.pl

Chomikuj.pl
Przebrała się miarka dla Chomikuj.pl? Jak podaje Dziennik Gazeta Prawna, Polska Izba Książki już szuka kancelarii prawnej, która zajmie się procesem zbiorowym wydawców wobec portalu Chomikuj.pl, na którym można znaleźć miliony plików, w tym najnowsze filmy w HD, albumy muzyczne, gry, programy oraz oczywiście książki.

Pierwsze wezwanie do walki z piratami wystosował Bartłomiej Roszkowski, prezes Nexto.pl, w liście do wydawców. Wydawnictwa grzecznie i skrupulatnie zgłaszały na jakich kontach znajdują się ich książki, które zostały udostępnione w sposób bezprawny, lecz narzekały, że druga strona nie działała zbyt szybko. Chomikuj oczywiście bronił się, że reaguje i usuwa pliki chronione prawem autorskim oraz "zwraca uwagę" użytkownikowi. To jednak za mało. Piotr Sagnowski z sekcji publikacji elektronicznych PIK stwierdził, że największą siłę ma się w grupie, dlatego wydawcy zdecydowali się na pozew zbiorowy. Chomikuj.pl wtóruje i mówi, że działa zgodnie z prawem i kiedy istnieje podejrzenie o łamaniu prawa podejmuje natychmiast odpowiednie kroki. Piotr Hałasiewicz z Chomikuj.pl twierdzi, że taki pozew będzie tylko stratą czasu i pieniędzy. Najlepiej usiąść do rozmów i rozwiązać problem książkowego piractwa w inny sposób.

Przeciwko portalowi na drogę prawną indywidualnie wystąpiło już Wydawnictwo Naukowe PWN.

Źródło: DGP

niedziela, 23 maja 2010

0

Prezes The Authors Guild ostrzega przed piractwem e-książek

Scott Turow
Scott Turow, prezes Amerykańskiej Gildii Autorów w ostatnim wywiadzie dla Media Bistro, stwierdził iż piractwo cyfrowe stanie się dużym problemem dla branży wydawniczej.

"Piractwo zabiło duże części branży muzycznej." Następnie dodaje: "Muzycy nadrabiają straty wywołane przez piractwo dzięki występom na żywo. Wątpię, aby znalazła się tak duża grupa ludzi, która słuchała by mojego czytania, jak słucha Beyonce na koncercie."

Rynek e-książki, to duży biznes głównie zawdzięczany Amazon Kindle, Barnes & Noble, a teraz iBookstore od Apple.

Jednak oprócz większej ilości cyfrowych książek dostępnych w cyfrowych sklepach w USA trwała walka o wysokość cen między sklepami i wydawcami. Dość niedawno Amazon, aby nie stracić pozycji na rynku był zmuszony do zmiany polityki cenowej i teraz pozwala wydawnictwom ustalać własne ceny. Wcześniej ceny e-książek, w tym bestsellerów, wynosiły 9,99$.

Czy właśnie ten czynnik wpłynie na zwiększenie piractwa? Coś jednak w tym jest. Pisałem już o droższej cenie ebooka niż wersji papierowej. Raz był to "Zaginiony Symbol" Dana Browna, a drugą książką była nowość autorki "Zmierzchu" - "The Short Second Life of Bree Tanner".

Źródło: mobile-ent.biz

wtorek, 27 kwietnia 2010

1

Wydawcy idą na wojnę z piratami...

Chomikuj.pl
W przeciągu ostatniego tygodnia dużo się pisało i mówiło o apelu prezesa Nexto.pl Bartłomieja Roszkowskiego do wydawców dotyczącego nielegalnego udostępniania ebooków i audiobooków. Pełną treść listu znaleźć można poniżej wraz z linkami do artykułów i newsów z portali Internetowych czy blogów, które zdecydowały się o tym napisać i wspomóc walkę z książkowymi piratami.

“Zwracam się do Państwa z bardzo ważną prośbą, aby zacząć aktywnie walczyć z serwisami udostępniającymi nielegalnie Państwa treści w Internecie. Chcielibyśmy przy Państwa pomocy, w pierwszej kolejności, skierować nasze działania przeciwko serwisowi Chomikuj.pl.
Zauważyliśmy, iż obecnie z tego serwisu można pobrać praktycznie wszystkie Państwa książki audio, a także wybrane ebooki. Nie ma praktycznie audiobooka, którego nie znalazłbym do pobrania za darmo. Wystarczy wpisać w Google: tytuł + audiobook site:chomikuj.pl.
Mam więc do Państwa prośbę, aby zgłaszać do administratorów serwisu chomikuj.pl wszystkie naruszania Państwa praw. Maile z informacjami o naruszeniu praw należy wysyłać na adres: abuse@team-solutions.pl. W zgłoszeniu należy wskazać użytkownika oraz link prowadzący do Państwa treści.
Chomikuj.pl deklaruje, iż raz wskazany plik (np. u jednego użytkownika) jest usuwany u innych. Osoba naruszająca prawa dostaje ponadto surowe upomnienie. Najważniejsze jest jednak to, iż plik znika z serwisu i ma małe szanse, aby powrócił w ramach Chomikuj.pl w przyszłości. Tylko aktywna i ciągła Państwa aktywność może coś zmienić. Nexto.pl jako jeden podmiot, mimo bieżącego monitorowania i wykrywania pojedynczych nadużyć nie jest w stanie zrobić tyle, co działania wszystkich wydawców razem wzięte. Po działaniach dotyczących Chomikuj.pl czeka nas jeszcze walka z serwisami wiaderko.pl oraz peb.pl.

O "wojnie z piractwem książkowym" napisali m.in:
Gorące komentarze można poczytać na w tym Wykopie.

czwartek, 25 lutego 2010

0

RapidShare zmuszone do proaktywnego usuwania pirackich kopii książek

Sześciu wydawców książek pozwało serwis RapidShare. Niemiecki sąd uznał zasadność pozwu i wymusił na serwisie usunięcie naruszających prawo autorskie treści oraz wprowadzenia mechanizmu monitorującego wgrywane pliki.

Wśród powodów znalazły się takie spółki jak Bedford, Freeman & Worth and Macmillan, Cengage Learning, Elsevier, McGraw-Hill i Pearson. Pozew dotyczył 148 ich publikacji, które można było za darmo pobrać z RapidShare.

10 lutego 2010r. sąd w Hamburgu nakazał wykasowanie cyfrowych książek w ciągu 7 dni. Jednocześnie nałożył na serwis obowiązek monitorowania 'wrzucanych' treści, co ma uniemożliwić ponowną publikację objętych pozwem tytułów.

Jeśli choć jedna z książek pojawi się kiedyś na serwerach RapidShare, spółka ma zapłacić do 250 tysięcy euro kary, a jej szefowie trafią do więzienia nawet na dwa lata. Zrzeszające powodów Amerykańskie Stowarzyszenie Wydawców jest oczywiście zadowolone z wyroku.

Problem polega na tym, że 100% skuteczne mechanizmy filtrujące nie istnieją. RapidShare może zostać ukarane nawet wtedy, gdy będzie za wszelką cenę starało się blokować publikacje książek i chronić praw autorskich.

W czerwcu 2009 niemiecki sąd nakazał serwisowi usunąć na wniosek organizacji GEMA 5 tysięcy piosenek wycenionych na 24 miliony euro. Wcześniej, na początku 2008 roku, oficjalnie uznano, że RapidShare odpowiada za działania swoich użytkowników.

Jak widać, sytuacja serwisu staje się coraz trudniejsza i poważniejsza. Powszechnie wiadomo, że jedyne co przyciąga do niego użytkowników, to pirackie pliki, z drugiej strony serwis zabrnął w swoją praktykę tak daleko (jego nazwa stała się wręcz synonimem dla całej kategorii usług tego typu), że nie może się już z niej wycofać.