Pokazywanie postów oznaczonych etykietą eclicto. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą eclicto. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 25 lutego 2010

1

Czytnik eClicto już za 37 zł miesięcznie!

Już za niecałe 37 złotych miesięcznie można mieć czytnik eClicto, który od dzisiaj jest dostępny w systemie ratalnym w internetowej Księgarni eClicto.

- To nasza propozycja dla osób, które osiągają niezbyt wysokie dochody, a chcą kupować elektroniczne książkimówi Maciej Topolski, rzecznik prasowy Grupy Kolporter. – Z sygnałów, jakie płynęły do nas z forów internetowych wynika, że dla wielu potencjalnych nabywców eClicto jednorazowe wydanie kilkuset złotych na jego zakup stanowiło poważną barierę. Teraz mogą kupić urządzenie za równowartość jednej papierowej książki miesięcznie.

Realizacją płatności zajmuje się firma Żagiel S.A. Przy wyborze minimalnej liczby 10 rat jedna wynosi 103, 49 zł. Szczegółowe informacje na temat systemu ratalnego można uzyskać w Księgarni eClicto. Kalkulator pomagający wybrać nabywcy wybrać optymalną z jego punktu widzenia liczbę rat można znaleźć na podstronie czytnika eClicto.

Informacje o systemie ratalnym można również uzyskać na infolinii Żagla, pod numerami telefonów: 801 801 855 i 081 469 03 61.

poniedziałek, 15 lutego 2010

0

Aktualizacja dla czytnika eClicto już dostępna!

Dostępny jest już upgrade, który bezpłatnie mogą pobrać użytkownicy czytnika eClicto.

Dzięki nowej aplikacji czytnik zużywa teraz mniej energii, a tym samym zwiększa się żywotność baterii. Upgrade pozwala też urządzeniu zapamiętać ostatnio czytane miejsce w e-booku, z dokładnością do akapitu i poprawia jakość odtwarzania plików muzycznych. Zwiększyła się ponadto funkcjonalność menu, które jest teraz wielopoziomowe i cykliczne.

Aplikacja jest do pobrania z zainstalowanego w komputerze użytkownika programu Manager eClicto oraz z Księgarni eClicto (znajduje się w Plikach do pobrania).

Aby poprawnie zaktualizować oprogramowanie na czytnik eClicto, należy postępować zgodnie z instrukcją aktualizacji.

środa, 3 lutego 2010

1

Wydawcy prasowi chcą sprzedawać e-prasę na eClicto

Najwięksi wydawcy polskiej prasy, jak INFOR PL chcą, by ich tytuły można było kupić na specjalnych czytnikach. Cały czas trwają rozmowy z Kolporterem, który przygotował polską odpowiedź na zachodnie gadżety - eClicto. Jeśli negocjacje się udadzą, to wkrótce, zamiast papierowej prasy, będziemy mogli kupować w kioskach elektroniczne gazety.

Pierwsi wydawcy prasy negocjują warunki sprzedaży swoich gazet za pośrednictwem urządzenia eClicto kieleckiej firmy Kolporter. Oferta ma się pojawić już za kilka miesięcy

Agora, INFOR PL, Axel Springer Polska, Murator to wydawcy prasy w Polsce, którzy prowadzą z dystrybutorem gazet, firmą Kolporter, rozmowy na temat sposobów i warunków sprzedaży prasy za pośrednictwem elektronicznego czytnika eClicto. Ich oferta pojawi się na rynku jeszcze w tym roku, gdy kielecka spółka wprowadzi do sprzedaży kolejną wersję czytnika.

Według informacji DGP Kolporter rozważa wprowadzenie nawet dwóch wersji urządzenia pozwalającego czytać e-prasę. Pierwsza z nich mogłaby pojawić się już w połowie roku. Wciąż jednak może mieć niezbyt komfortowy dla klienta sześciocalowy czytnik. Przed świętami powinna się jednak pojawić kolejna, już dziesięciocalowa wersja czytnika, na której można czytać gazety bez problemu. Oba urządzenia mają mieć dostęp do internetu.

Nie będzie to jedyna oferta na rynku e-czytników. Wprowadzenie swojego urządzenia rozważa Nexto.pl, sklep internetowy z e-książkami i e-prasą, którego udziałowcem jest fundusz MCI Management. Poszerzyć może się także oferta dostępnego już w Polsce czytnika Kindle amerykańskiego sklepu internetowego Amazon.com.

Według informacji DGP niektórzy wydawcy na polskim rynku szykują się do rozmów z Amerykanami na temat wprowadzenia do sprzedaży ich tytułów. W II kwartale oferta e-prasy w sieci powiększy się też za sprawą Ruchu, który startuje ze swoim sklepem iRuch. "Czytelnik będzie mógł w nim czytać teksty wybranych gazet lub z określonych kategorii tematycznych, płacąc np. miesięczny abonament. Ten projekt pokaże, za jakie treści czytelnicy są gotowi zapłacić" - mówi DGP Bogdan Ścibut, członek zarządu Ruchu.

"Wydawcy szykują się do wejścia na ten rynek, ale przed nimi jest wciąż wiele niewiadomych" - podkreśla Maciej Hoffman, dyrektor generalny zrzeszającej wydawców w Polsce Izby Wydawców Prasy. Największa dotyczy tego, kto będzie chciał płacić za taką ofertę i jakie przychody może ona przynieść wydawcom. 16,8 tys. egzemplarzy e-gazet sprzedają średnio wydawcy w Polsce w ciągu miesiąca.

poniedziałek, 1 lutego 2010

0

eClicto - pierwsze polskie naruszenie GPL?

Polski czytnik e-booków od Kolportera może naruszać licencję GPL – tak wynika z doniesień serwisu eKsiazki.org. Obawy potwierdza dla DI prawnik Olgierd Rudak. Kolporter wykorzystuje oprogramowanie na GPL, ale nie chce udostępniać kodu źródłowego, co najwyżej może dać go odpłatnie do wglądu. Firmy takie, jak Skype i D-Link, przegrały sprawy sądowe związane z GPL. Cisco poszło na ugodę, a Microsoft usunął naruszenie. Jak będzie z eClicto?

W serwisie eKsiazki.org można poczytać o rozmowie z rzecznikiem prasowym Kolporter Info (właścicielem projektu eClicto) - Maciejem Topolskim. Głównym tematem była odmowa udostępnienia kodu źródłowego opartego o licencję GPL przez Kolporter Info. W eKsiazki.org czytamy:
Pan Maciej przekonywał, iż według ekspertyz ich prawnika firma nie jest zobowiązana udostępnić jakikolwiek kod, jeśli tylko uważa, że może to naruszyć bezpieczeństwo ich systemu. Stwierdził również, że są gotowi pokazywać kod tym, którzy zwrócą się do nich z prośbą - aczkolwiek będzie to odpłatne, bo wiązało się będzie to z poświęceniem przez któregoś z pracowników swojego czasu (kod bowiem można będzie zobaczyć na laptopie Kolportera tylko w siedzibie ich firmy, nie ma możliwości uzyskania kopii kodu).
Wspomniana wyżej licencja GPL ma kluczowe znaczenie dla tzw. otwartego oprogramowania. Na jej warunkach udostępniono m.in. system Linux. GPL pozwala twórcom oprogramowania na swobodne wykorzystanie kodu źródłowego programu, nawet komercyjnie. Należy jednak udostępnić swoje programy na tej samej licencji i podać listę zmian, jakich dokonało się w kodzie.

Ze wspomnianej wyżej rozmowy wyraźnie wynika, że Kolporter ogranicza dostęp do kodu. Rzekomo istnieje jakaś ekspertyza prawnika, ale po raz pierwszy zdarza nam się słyszeć o naruszaniu licencji z powodów "bezpieczeństwa systemu".

Dziennik Internautów spytał już o szczegóły Macieja Topolskiego. Czekamy na odpowiedź. Zapewne inni też będą pytać.

Okiem prawnika...

Tymczasem na pytania dotyczące tej sprawy odpowiedział Olgierd Rudak, prawnik i redaktor naczelny serwisu Lege Artis. Jego zdaniem można mówić o rażącym naruszeniu.
- Ponieważ nie mam pojęcia, o który rodzaj GPL chodzi, odpowiedź opieram na GNU GPL 2 jako ciągle chyba najpopularniejszej (...) Zgodnie z treścią licencji GNU GPL v. 2 każdy ma swobodę w korzystaniu i modyfikacji kodu źródłowego udostępnionego w oparciu o tę licencję, pod warunkiem jednak dalszego rozpowszechnienia wytworzonego oprogramowania w oparciu o tę samą licencję. Udostępnienie zmienionego kodu powinno nastąpić bezpłatnie, jednak modyfikujący może pobierać opłatę równoważną kosztom przygotowania nośnika (ust. 2 lit. "b" licencji). Natomiast rozpowszechniając program, należy dołączyć doń kod źródłowy (ust. 3 lit. "a"). Udostępnienie programu opartego na kodzie GPL bez kodu źródłowego oraz z zastrzeżeniem, że "ze względów bezpieczeństwa" kod nie zostanie nikomu udostępniony, lecz wyłącznie pokazany w siedzibie Kolportera, pod nadzorem pracownika spółki, jest ewidentnym i rażącym naruszeniem postanowień tej umowy - stwierdza Olgierd Rudak.
Sprawa dla gpl-violations.org?

O eClicto pisze już OSNews.pl w tekście pt. eClicto łamie GPL?. Jest też wpis na Wykopie. Borys Musielak, twórca i redaktor wortalu Jakilinux.org, również mówi o naruszeniu GPL.
- Z tego, co wiemy, udostępnienie oprogramowania licencjonowanego na GPL klientom jest bezwarunkowe i nie może być uzależnione od czynników takich, jak “bezpieczeństwo systemu”. Wygląda to na idealny case do zgłoszenia serwisowi gpl-violations.org, który zajmuje się naruszeniami tej licencji – pisze Borys Musielak.
Trudno z Rudakiem i Musielakiem się nie zgodzić, bo licencja GPL rzeczywiście nie mówi o wyjątkach. Aby się o tym przekonać, można przeczytać polskie (nieoficjalne) tłumaczenie. Oficjalne wersje licencji można znaleźć na stronach Free Software Foundation.

Wspomniana przez Musielaka gpl-violations.org to organizacja, która dba o przestrzeganie GPL i wstępowała na drogę prawną przeciwko firmom naruszającym licencje. To dzięki niej w roku 2006 znaczenie licencji GPL zostało potwierdzone w sądzie niemieckim i firma D-Link została zmuszona do usunięcia naruszenia.

Potem podobną sprawę przegrał Skype. Głośno było jeszcze o sporze pomiędzy Cisco a FSF, który został zakończony ugodą. Ostatecznie firma zdecydowała się na spełnienie warunków licencji. Microsoft też nie ryzykował ostrzejszego sporu i wypuścił kod na licencji GPL, aby usunąć jej naruszenie.

Trzeba zaznaczyć, że sprawa eClicto nie jest wyjaśniona do końca. Warto poczekać na szerszy komentarz Kolportera. W chwili obecnej jednak trudno oprzeć się wrażeniu, że firma niepotrzebnie blokuje dostęp do kodu.

piątek, 29 stycznia 2010

0

Wisława Szymborska testowała eClicto!

Na prośbę „Dziennika Gazety Prawnej” czytnik eClicto przetestowali wybitni polscy pisarze. Wśród nich laureatka Nagrody Nobla Wisława Szymborska.

Nie miałam jeszcze możliwości, żeby się do tego wynalazku przyzwyczaić, ale uważam, że na pewno byłby mi przydatny w pociągu, samolocie, w podróży, zamiast wożenia ze sobą grubych powieści – powiedziała gazecie znakomita poetka. – Zapewne przyzwyczaiłabym się do niego dość szybko, bo ma niewiele guziczków”.

Przytoczmy jeszcze fragment wypowiedzi Piotra Siemiona, pisarza i tłumacza, autora „Niskich łąk” i „Finimodo”, który przyznaje, że zakochał się w czytniku eClicto: „Mój plastikowy fetysz mieści w sobie wszystkie lektury szkolne, których nie miałem okazji przeczytać 30 lat temu. Do tego „Sherlock Holmes” i Szekspir, w obu językach. Parę najnowszych bestsellerów i poradników, dodane przez sprzedawcę na zachętę. Powieść Jacka Dehnela, żeby trochę skomplikować doznania. W sumie sto książek, a kolejne można za opłatą ściągnąć z witryny internetowej. Prostokącik z wyświetlaczem (biernym, nie bolą od niego oczy) to drzwi prowadzące w nieskończoność Borgesowskiej biblioteki. Wszystko, co napisano, może się błyskawicznie znaleźć tutaj. Wyciągam co rusz mojego e-booka z kieszeni (mieści się, a jakże – może nie w dżinsach, ale w wewnętrznej kieszeni marynarki) i odpływam w kolejną podróż”.

Cały artykuł Cezarego Polaka o eClicto znajdziecie w papierowym wydaniu „Dziennika Gazety Prawnej” z 22 stycznia 2010 r.

poniedziałek, 11 stycznia 2010

0

eClicto - polski czytnik e-booków kupisz na raty. Wywiad z rzecznikiem Kolportera

Pod koniec ubiegłego roku pojawił się na naszym rynku czytnik e-booków eClicto z technologią e-papieru. Dziennik Internautów zapytał Macieja Topolskiego, przedstawiciela firmy Kolporter, która jest producentem eClicto, o pierwsze wrażenia z udostępnienia produktu na polskim rynku oraz najbliższe plany związane z czytnikiem.

Projekt eClicto, za którym stoi Kolporter, ruszył w grudniu 2009. W ramach projektu sprzedawany jest czytnik książek z 6 calowym ekranem, który jest obecnie najtańszym urządzeniem tego typu w Polsce. W skład projektu wchodzą też: sklep internetowy ze zbiorem książek elektronicznych, blog internetowy oraz program komputerowy Manager eClicto.

Dziennik Internautów rozmawiał z rzecznikiem Kolportera Maciejem Topolskim na temat wyników i planów dotyczących sprzedaży urządzenia. Warto dodać, że czytniki elektronicznych publikacji to coraz bardziej popularny gadżet, którym interesuje się coraz więcej producentów elektroniki. Na targach CES 2010 pokazano kolejne nowości w tej a branży i według wielu analityków w tym roku czytniki nabiorą większego znaczenia na rynku.

Dziennik Internautów: Ile osób kupiło czytnik? Ile sprzedano publikacji dla tego urządzenia? Można mówić o dużym zainteresowaniu?

Maciej Topolski: Nikt z branży nie ujawnia szczegółowych danych o sprzedaży. Mogę tylko powiedzieć, że jesteśmy zadowoleni z osiągniętych wyników, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że nie kupiliśmy masowej kampanii reklamowej, ograniczając nasze działania promocyjne do szerokiej kampanii PR w Internecie i mediach tradycyjnych.

Jakie pozycje najczęściej kupują użytkownicy eClicto?

Oto lista naszych książkowych hitów:

1. Neal Bascomb, Wytropić Eichmanna. Pościg za największym zbrodniarzem w historii
2. Mariusz Czubaj, 21:37
3. Magdalena Salik, Gildia Hordów
4. Anna Brzezińska, Letni deszcz. Sztylet
5. Marek Krajewski, Mariusz Czubaj, Aleja samobójców
6. Eliza Sarnacka Mahoney, Zbędnik inteligenta
7. Kamila Sławińska, Nowy Jork. Przewodnik niepraktyczny
8. Wawrzyniec Podrzucki, Uśpione archiwum

Jak szybko poszerza się oferta księgarni eClicto? Czy projekt odczuwa jakieś szczególne bariery w związku z prawami autorskimi lub innymi problemami z digitalizacją książek?

Musimy pamiętać, że eClicto to przedsięwzięcie pionierskie nie tylko w skali Polski, lecz także całej Europy. Trzeba czasu, aby przekonać do współtworzenia tak dużego przedsięwzięcia środowisko wydawców. Wielu z nich podchodziło z nieufnością i niedowierzaniem do projektu – jednak teraz, po starcie to się zmieniło. Prowadzimy zaawansowane negocjacje z wieloma wydawcami, dlatego jestem pewien, że liczba podpisanych umów będzie szybko rosła. Konwersja książek do systemu eClicto polega na przekształceniu plików dostarczonych przez wydawców w wersji elektronicznej do formatu EPUB. Udostępniane w księgarni tytuły są następnie odpowiednio przez nas zabezpieczane. Na tym etapie wydawca nie ponosi żadnych kosztów dodatkowych. Nasza oferta wynosi obecnie 861 e-książek i z dnia na dzień rośnie.

Wiele osób jest krytycznie nastawione do rozwiązań DRM. Czy rzeczywiście były one konieczne w eClicto?

Żaden z wydawców nie zgodził by się na udostępnienie swoich publikacji, gdyby system eClicto nie miało zabezpieczeń przed nielegalnym kopiowaniem. Takie rozwiązanie absolutnie nie leży w interesie wydawców – zabezpieczenie książek to z punktu widzenia właścicieli praw autorskich kluczowa kwestia i podstawowy warunek do tego, aby udostępniali w formie elektronicznej dużą liczbę atrakcyjnych tytułów. Nasz system został stworzony z myślą o wydawcach, którzy chcą w bezpieczny sposób sprzedawać swoje książki w sieci. I oczywiście z myślą o tych wszystkich nabywcach e-książek, którzy cenią sobie wartości intelektualne i nie chcą łamać prawa. Duże systemy dystrybucji e-książek na świecie funkcjonują na identycznych zasadach. Nie sądzę, aby w przyszłości podejście do zagadnienia praw autorskich się zmieniło. Pojedynczy autorzy już dziś bezpłatnie rozdają swoje książki w sieci – ale nie jest to – i prawdopodobnie nigdy nie będzie zjawisko masowe.

Dla wielu Polaków podstawową zaletą eClicto jest przede wszystkim cena - to chyba najtańszy czytnik e-książek naszym na rynku. Czy ta cena może w przyszłości jeszcze spaść? A może cena wzrośnie w zamian za nowe funkcje?

Warto pamiętać, że eClicto to nie tylko czytnik, lecz jedyny na polskim rynku kompleksowy system dystrybucji e-treści. W jego skład wchodzą: autorskie oprogramowanie, umożliwiające wydawcom konwersję tradycyjnych książek do formy elektronicznej, księgarnia e-booków, Manager eClicto – autorska aplikacja zarządzania treścią dla użytkowników oraz czytnik, wykorzystujący technologię e-papieru. Istotnym elementem jest także blog eClicto, w którym miłośnicy e-książek znajdą informacje ze świata kultury, zapowiedzi, recenzje, nowinki technologiczne. Komercyjne zasoby księgarni eClicto szybko rosną, osoby które z niej korzystają mają też możliwość ściągnięcia kilkudziesięciu tysięcy darmowych, legalnych e-książek w formacie EPUB. Cena e-papieru zapewne w przyszłości może spaść – jak to miało miejsce w przypadku innych zaawansowanych technologii. Trudno dziś jednak prognozować, kiedy to się stanie. Dużo zależy od tego, na jak masową skalę ta technologia będzie używana. W tym roku wprowadzimy na rynek kolejną wersję czytnika, z większym ekranem wyposażonego w większą liczbę funkcjonalności. Na pewno będzie to miało przełożenie na jego cenę.

Niektórzy komentatorzy z blogu eClicto sugerowali, że popularyzacji urządzenia pomagałaby opcja sprzedaży ratalnej.

W najbliższym czasie planujemy uruchomienie sprzedaży ratalnej.

Obiecano wsparcie dla Maka i Linuksa. Kiedy możemy się spodziewać spełnienia tej obietnicy?

Pracujemy nad tym, niestety na razie nie mogę podać konkretnego terminu.

Czy oprogramowanie dla Mac i Linux będzie posiadać te same funkcjonalności, czy będzie „gorszym bratem”?

Prace nad tym oprogramowaniem trwają – dlatego trudno na razie cokolwiek przesądzać.

eClicto pojawił się w serwisach społecznościowych, ale mówiono także o stworzeniu "społeczności eClicto" w przyszłości. Ujawnicie państwo jakieś dodatkowe informacje na ten temat?

Ciągle pracujemy nad wzmocnieniem naszej obecności w szeroko rozumianej sieci serwisów społecznościowych. Mamy kilka nowych, ciekawych pomysłów, ale na razie nie mogę ich ujawnić, ponieważ jesteśmy bacznie obserwowani przez konkurencję. Nie chcemy podpowiadać im gotowych rozwiązań, zanim sami ich nie wdrożymy.

piątek, 18 grudnia 2009

0

Jak używać czytnika eClicto? [wideo]

Dla wszystkich, którzy już zakupili czytnik eClicto, a jeszcze bardziej dla tych, którzy dopiero są przed decyzją zakupu, przygotowany został film, który powinien ułatwić poznanie urządzenia i korzystanie z niego.

Film krok po kroku pokazuje, jak zainstalować czytnik, ściągnąć program Manager eClicto i pobrać z Księgarni eClicto e-booki do czytnika.

Trzyipółminutowy film możecie obejrzeć poniżej.

środa, 16 grudnia 2009

0

Raport Engadgeta: czytniki e-booków a sprawa polska

Kilka dni temu pisaliśmy o premierze eClicto, pierwszego polskiego czytnika e-booków. Dziś zastanowimy się, czy urządzenia należące do tej kategorii mają szansę na upowszechnienie, gdyż mimo sporego potencjału nie są wcale skazane na sukces. Zapraszamy do lektury - rozważymy co dla popularyzacji czytników mogą zrobić wydawcy i czy e-book w czytniku może dorównać tradycyjnej książce.

Kwestia ceny

Nie ma co owijać w bawełnę, ceny takich czytników jak eClicto (899 zł, Kolporter), Kindle (Amazon, $259) czy Nook (B&N, $259) są zwyczajnie za wysokie dla polskiego czytelnika, niezależnie od potencjalnych oszczędności wynikających z niższej ceny e-booków. Ceny te będą powoli spadały, jednak w perspektywie najbliższych 2-3 lat nie należy oczekiwać gwałtownego spadku kosztów produkcji. Szansą dla dystrybutorów może być za to subsydiowanie czytników w zamian za zobowiązanie klienta do kupowania określonej liczby publikacji przez zadany okres czasu - np. czytnik za 300 zł plus 30 zł wydawane miesięcznie na e-booki przez 2 lata.

Gazety lub czasopisma

Prenumerata elektronicznych wersji czasopism może być dla rynku czytników elementem decydującym -- w wielu sytuacjach wertowanie prasy w czytniku przewyższa wygodą rozkładanie płachty papieru. Aby jednak ten rynek mógł się rozkręcić, muszą zostać spełnione co najmniej dwa warunki. Po pierwsze wydania elektroniczne muszą być tańsze od klasycznych -- w serwisie super.nextore.pl widać, że niektórzy wydawcy przystają na przeszło 50-procentowe zniżki, podczas gdy inni oczekują za e-wydanie pełnej ceny okładkowej. Po drugie czytnik musi mieć możliwość pobrania treści bez podłączania do komputera -- co najmniej przez Wi-Fi, najlepiej przez łączność komórkową (jak Kindle czy Nook) -- tak, by nowy numer był od razu dostępny do lektury.

Leon Zawodowiec

Czytniki e-booków jako kategoria urządzeń mają jeden feler -- brak zastosowań profesjonalnych. Spójrzmy na rynek foto -- popyt na lustrzanki z najwyższej półki pozwalał na finansowanie działań badawczo-rozwojowych, które owocowały także ulepszeniami zwykłych aparatów kompaktowych. Z czytnikami jest inaczej -- osoby zajmujące się zawodowo czytaniem, wydawcy i redaktorzy, muszą mieć możliwość szybkiego skakania po tekście i swobodnego tworzenia adnotacji, żaden czytnik nie zastąpi tu pliku kartek. To zaś oznacza brak klientów, dla których kryterium zakupu stanowiłyby możliwości, a nie cena.

Możliwości techniczne i DRM

Elektroniczny papier nie osiągnął jeszcze pożądanych parametrów, dziś jest to w najlepszym razie arkusik rozmiaru kartki A5 wyświetlający 16 odcieni szarości (Kindle DX za 490 USD). W niektórych urządzeniach naładowana do pełna bateria wystarczy raptem na 500 odświeżeń ekranu (eClicto). Niezgodność systemów DRM (zabezpieczeń przed nieautoryzowaną dystrybucją kupionych e-booków) oznacza, że nie poczytamy na jednym urządzeniu publikacji z księgarni eClicto i Amazona lub B&N. Mamy nadzieję, że ta niedorzeczna bariera w przyszłości zniknie -- nikt przecież nie wyobraża sobie sytuacji, w której Walkmany odtwarzałyby wyłącznie muzykę wydaną przez Sony Music. Zresztą to właśnie branża muzyczna odkryła, że DRM jest ślepym zaułkiem, a sprzedaż zwykłych MP3 jest równie opłacalna dla dystrybutora i znacznie wygodniejsza dla klienta. Oby wydawcy książek i prasy szybko doszli do podobnych wniosków.

Analogowa konkurencja

Największym wrogiem e-booków są... książki papierowe. Raz kupiona klasyczna książka nigdy nie spowoduje problemów z DRM, działa bez zasilania i serwisu przez dziesiątki lat, daje możliwość stosowania zakładek, tworzenia odręcznych adnotacji i przypisów, zawiera kolorowe ilustracje w wysokiej rozdzielczości, elegancko prezentuje się na półce, można ją bez problemu pożyczać, odsprzedać czy podarować, można zdobyć autograf i dedykację autora, jest odporna na zgniatanie, mróz i gorąco. Jakby nie patrzeć, technologia była udoskonalana przez ostatnie pół tysiąca lat.

Zalety książek elektronicznych: są lżejsze i pozwalają na szybkie wyszukiwanie według słów kluczowych, ich kupno i sprowadzenie zza granicy trwa kilkadziesiąt sekund zamiast wielu dni, rozmiar tekstu można płynnie skalować. I tyle. Jak zróżnicować cenę tych dwóch formatów?

Z punktu widzenia wydawcy e-booki mają prawie same zalety -- nie trzeba ich magazynować, rozsyłać, zamrażać pieniędzy w drukowanym nakładzie, dodrukowywać braków -- koszty są niższe, a po ich zwrocie każdy następny egzemplarz to czysty zysk. Z przecieków wiadomo, że polscy wydawcy życzą sobie za e-booka połowę ceny egzemplarza papierowego. Z drugiej strony e-booki dla czytnika Kindle w księgarni Amazon kosztują często więcej od zwykłej książki, co trudno zrozumieć, zważywszy na ograniczenia jakim podlegają.

Podsumowanie

Aby czytniki e-booków przestały być produktem niszowym, muszą być tańsze i lepsze -- można to powiedzieć o każdej nowej technologii. Aby jednak mogły zyskać prawdziwą popularność, muszą przejąć możliwie dużo zalet zwykłych książek, a dodatkowo udostępniać (oczywiście odpłatnie) także treść gazet i czasopism. Być może obecna generacja czytników jest jeszcze za mało zaawansowana, by mogła stanowić konkurencję dla druku, jednak rolowany, elastyczny e-papier nie wszedł póki co do masowej produkcji. Z całą pewnością zaś potrzebować będziemy większego wyboru książek po polsku -- firmę Kolporter trzeba więc pochwalić za pierwszy krok na nowe terytoria, a my jako czytelnicy mamy nadzieję, że za jakiś czas na rynku pojawi się (i utrzyma) także konkurencja.

Źródło: pl.engadget.com

piątek, 11 grudnia 2009

0

Wersja Managera eClicto na Mac OS i Linux - w ciągu kilku miesięcy

Trwają prace nad dostosowaniem eClicto do systemów Mac OS i Linux. W ciągu kilku dni spółka Kolporter Info określi termin, w którym użytkownicy tych systemów operacyjnych będą mogli korzystać z eClicto.

- Dokładny termin, w jakim użytkownicy systemów Mac OS i Linux będą mogli korzystać z naszej księgarni i czytnika e-booków zostanie określony w ciągu dni – mówi Maciej Topolski, rzecznik prasowy Grupy Kapitałowej Kolporter. – Użytkownicy, którzy już kupili eClicto otrzymają w przyszłym roku bezpłatne aktualizacje oprogramowania, które opracowujemy wykorzystując ich sugestie publikowane w Internecie, m.in. na naszym blogu i przekazywane nam za pośrednictwem infolinii.

Przypomnijmy, że eClicto to nowatorski system dystrybucji treści, wykorzystujący technologię e-papieru, stworzony przez spółkę Kolporter Info SA. W skład systemu wchodzą: autorskie oprogramowanie, umożliwiające wydawcom konwersję tradycyjnych książek do formy elektronicznej, księgarnia e-booków, Manager eClicto - autorska aplikacja zarządzania treścią dla użytkowników oraz czytnik, wykorzystujący technologię e-papieru. Istotnym elementem jest także blog eClicto, w którym miłośnicy e-książek znajdą informacje ze świata kultury, zapowiedzi, recenzje, nowinki technologiczne.

Informacja prasowa dla: BLOG Super Czytelnia

czwartek, 10 grudnia 2009

0

eClicto już w sprzedaży!

Dla Kolportera Godziną Zero była godzina ósma 10 grudnia 2009 r. – właśnie wtedy wystartował projekt eClicto!

Teraz pod adresem www.eclicto.pl możecie odwiedzać Księgarnię eClicto z elektronicznymi książkami oraz czytnikami e-booków. Na stronach księgarni można też pobrać darmowy program Manager eClicto umożliwiający odczytanie książek na czytniku.

Cena pierwszego polskiego czytnika ebooków to tylko 899 PLN. Czy to skusi polaków do zakupu? przyznam się, że sam chciałbym dostać eClicto pod choinkę.

środa, 25 listopada 2009

0

200 książek W.A.B. w eClicto


Oprócz tego wydawnictwo W.A.B. przygotowało atrakcyjną i różnorodną ofertę książek elektronicznych dla Księgarni eClicto, od powieści obyczajowych, romansów i wspomnień po kryminały i reportaże polskich i zagranicznych autorów.

Do kupienia w formacie epub będą m.in. powieści:
To tylko niektóre pozycje z ponad dwustu, jakie W.A.B. dotychczas przekazało do księgarni eClicto. Liczba ta będzie się powiększać. Oczywiście cena e-booków będzie do 50 procent niższa od sugerowanej ceny detalicznej ich tradycyjnych odpowiedników.

Informacja prasowa dla: BLOG Super Czytelnia

czwartek, 19 listopada 2009

0

Monika Sawicka na eClicto

Książki Moniki Sawickiej już niebawem zostaną udostępnione w księgarni internetowej projektu eClicto, z którym Grupa Kolporter wystartuje już w grudniu 2009.

Spółka Kolporter Info, która stworzyła platformę eClicto podpisała umowę z Wydawnictwem Magia Słów, dzięki czemu wszystkie powieści Moniki Sawickiej będą udostępnione czytelnikom w formie e-booków.

Na czytniku eClicto będzie można przeczytać najnowszą powieść Moniki Sawickiej „Siedem Kolorów Tęczy” (która dostępna już jest w Super Czytelni w formacie PDF), wydaną w maju 2009 roku. Książka znajdzie się w darmowym pakiecie startowym czytnika. Pozostałe tytuły: „Kruchość porcelany”, „Serwantka”, „Mimo wszystko”, „Demi-Sec”, będzie można zakupić w formie e-booków w księgarni internetowej eClicto.

– Udostępnienie elektronicznych wersji książek jest ukłonem w stronę internautów i wielbicieli nowych technologii. Dzięki czytnikowi eClicto można w małym urządzeniu mieć przy sobie równocześnie kilkadziesiąt tytułów. To świetne rozwiązanie dla miłośników literatury – podkreśla Agnieszka Kminikowska z firmy Enter PR, obsługującej Wydawnictwo Magia Słów.

Elektroniczna wersja książki jest o wiele bardziej ekonomiczna, dlatego i jej cena może zostać obniżona w stosunku do tradycyjnej formy papierowej. E-booki Wydawnictwa Magia Słów będą dostępne w cenie 14,50 PLN.

- Cały czas intensywnie pracujemy nad poszerzeniem oferty e-booków, która będzie dostępna dzięki platformie eClicto. Jestem przekonany, że już niebawem podpiszemy umowy z kolejnymi wydawcami – mówi Maciej Topolski, rzecznik prasowy Grupy Kapitałowej Kolporter.

Czytnik eClicto to lekkie i poręczne urządzenie z ekranem wykorzystującym technologię e-papieru. Komfort czytania e-booków jest niemal identyczny jak w przypadku tradycyjnych książek, gdyż wyświetlacz nie męczy wzroku, a jednocześnie zachowuje wysoki kontrast. Czytnik jest przystosowany do czytania książek i dokumentów w formacie epub. Komercyjny start platformy eClicto nastąpi w już grudniu bieżącego roku.

Informacja prasowa dla: BLOG Super Czytelnia

czwartek, 5 listopada 2009

0

eClicto na Targach Książki w Krakowie

Wszystkich, którzy przypadkiem lub nieprzypadkiem znajdą się na 13 Targach Książki w Krakowie, gorąco zapraszamy na stoisko B59, gdzie firma Kolporter Info prezentować będzie czytniki eClicto. Każdy zainteresowany będzie miał możliwość zobaczyć, jak działa czytnik, a także zapytać o szczegóły projektu dedykowanego e-bookom.

Krakowskie targi trwają od 5 do 8 listopada. Specjalna prezentacja projektu eClicto, przygotowana przede wszystkim z myślą o wydawcach, odbędzie się w piątek, 6 listopada, w godz. 13-14, sali nr 4.
1

eClicto - coraz bliżej

W grudniu Kolporter zacznie sprzedaż eClicto, polskiego e-czytnika książek. Ma szanse szybko pozyskać klientów, jeśli cena spadnie.

Firma liczy, że w zdobyciu klientów pomogą święta.

– Na początku będziemy w stanie zrealizować od razu kilkaset zleceń. Jeśli zainteresowanie będzie większe, szybko możemy zamówić kolejne partie – mówi Tomasz Ziąbka, wiceprezes Kolporter Info.

Na ujawnienie szczegółów planów sprzedaży jest, jak mówi, za wcześnie. Urządzenie będzie można kupić tylko za pośrednictwem strony internetowej eClicto.pl i w sklepie internetowym Kolporter.pl. Przedstawiciel Kolportera przyznaje, że rozważa także wystawienie urządzenia w kilku kluczowych salonach, by klienci mogli sprawdzić, jak działa. Zarówno oprogramowanie, jak i projekt to dzieło spółki Kolporter Info. Sprzęt składany jest w Azji. Spółka nie ujawnia, ani ile zainwestowała w projekt, ani kiedy ma on zacząć na siebie zarabiać.

Twórcy eClicto mają jeszcze sporo do zrobienia, by przekonać do siebie klientów. Mankamentem urządzenia jest to, że nie można się za jego pośrednictwem łączyć bezprzewodowo z internetem, by wgrać do niego nowe książki.

W ofertcie jest 1 tys. polskich tytułów. Kolporter prowadzi negocjacje z wydawcami zagranicznymi. Urządzenie mieści 400 książek, można podłączyć do niego kartę SD.

Cena to 899 zł (w tym 100 zapisanych w pamięci książek). Niewykluczone jest wprowadzenie sprzedaży ratalnej. Książki mają być o 30–60 proc. tańsze niż w druku.

– Wszystko, także cena, zależy od zainteresowania klientów. Im większa będzie sprzedaż, tym niższa może być cena – mówi Tomasz Ziąbka.

Kolejna wersja eClicto ma mieć większy ekran i możliwość łączenia z internetem za pomocą wi-fi.

Źródło: biznes.gazetaprawna.pl

wtorek, 3 listopada 2009

0

Kolejna odsłona eClicto

Kolporter jakiś czas temu zapowiedział, że poważnie traktuje polski rynek e-papieru i ogłosił wprowadzenie na rynek własnego czytnika eClicto. Właśnie ruszył blog na którym mają się znaleźć informacje technologiczne, nowinki a także recenzje wydawnicze. Start właściwego projektu eClicto zapowiadany jest na grudzień 2009.

eClicto to stworzony przez Kolportera system sprzedaży i czytelnictwa elektronicznych książek i publikacji. Jednym z jego elementów jest czytnik eClicto. Kolporter nie opiera się na jednym z dostępnych na rynku rozwiązań, ale promuje swoje własne urządzenie. Z podstawowych informacji wiadomo, że pomieści on ok. 400 książek, ale dzięki wbudowanej karcie SD będzie można zwiększyć pamięć o 4GB. Czytnik Kolportera ma także obsługiwać pdf, txt i html, czyli będzie można załadować do niego nie tylko książki kupione w Kolporetrze. Cena promocyjna urządzenia (wraz z około setką e-booków) to 899 zł.

Jednym z najważniejszych elementów systemu obok czytnik będzie księgarnia eClicto. Uruchomiony właśnie blog ma między innymi na celu jej promocję, bo według zapowiedzi będą w nim publikowane recenzje i omówienia nowości wydawniczych. Teraz można na przykład dowiedzieć się, że powrócił Eberhard Mock (”Głowa Minotaura”), choć nowość to akurat bardzo mocno spóźniona. Oprócz omówień i recenzji na blogu mają pojawiać się zarówno informacje kulturalne jak i nowinki i ciekawostki technologiczne. Taki misz-masz, ale biorąc pod uwagę, że e-papier jest nadal czymś nowy to pewnie nie jest to pozbawione sensu.


Źródło: admagazine.pl

piątek, 16 października 2009

0

eClicto - czytnik e-booków jeszcze przed świętami w Polsce

W Polsce wreszcie nadchodzi czas na e-booki. Kilka dni temu Amazon zapowiedział wprowadzenie do Polski swojego słynnego czytnika e-booków Kindle. Teraz Kolporter ogłosił wprowadzenie eClicto - polskiego czytnika elektronicznych książek jeszcze w grudniu tego roku.

- Pilotażowy start projektu przygotowywanego przez spółkę Kolporter Info nastąpi już w grudniu bieżącego roku - mówi Maciej Topolski, rzecznik Grupy Kolporter.

eClicto - co to jest?

eClicto to polski czytnik książek i gazet w wersji elektronicznej. Ten nowy system dystrybucji zawiera oprogramowanie, zapewniające konwersję tradycyjnych książek do formy elektronicznej, księgarnię z e-książkami oraz czytnik eClicto, wykorzystujący technologię e-papieru. Kolporter zapowiedział też powstanie specjalnego bloga, zawierającego wiadomości ze świata kultury, zapowiedzi czytelnicze oraz recenzje.

- Tak kompleksowe rozwiązanie jest unikalne w skali europejskiej. Zależy nam na maksymalnym rozpropagowaniu możliwości jakie daje technologia e-papieru, pokazaniu korzyści jakie się z tym wiążą - zarówno dla twórców, wydawców, jak i czytelników - tłumaczy inicjatywę Kolportera Maciej Topolski.

E- papier

Czytnik eClicto to małe urządzenie posiadające ekran z e-papieru. Nie jest to żaden ekran LCD, LED czy OLED, które znamy z nasztch telefonów komórkowych. To elektroniczna wersja prawdziwego papieru. Dzięki tej technologii wygoda czytania e-booków jest właściwie taka sama, jak w przypadku tradycyjnych książek. Dla czytelników istotny jest fakt, że wyświetlacz w ogóle nie męczy wzroku, jednocześnie zachowując wysoki kontrast. Jest też bardzo energooszczędny.

eClicto - twoja cała biblioteka w zasięgu ręki

Do wewnętrznej pamięci czytnika eClicto można zmieścić nawet 400 książek. To dużo, ale tę liczbę można jeszcze powiększyć. Wystarczy dokupić kartę pamięci - eClicto ma wbudowany czytnik kart SD do 4 GB. Oznacza to, że na malutkim eClicto można pomieścić całą naszą , nawet najbardziej rozbudowaną domową bibliotekę.

- Mamy już podpisane umowy z blisko 40 wydawcami. Trzeba pamiętać, że e-booki w porównaniu z tradycyjnymi książkami mają tę przewagę, że ich nakład się nie wyczerpie - wyjaśnia Topolski. - Stworzony przez nas system konwersji będzie umożliwiał wprowadzenie na rynek nowości wydawniczych znacznie wcześniej od wydań w wersji papierowej - dodaje przedstawiciel Kolportera.

eClicto - jaki format e-książek?

Podstawowym formatem w eClicto, w którym będą dostarczane książki i dokumenty jest EPUB, ale czytnik umożliwia również czytanie niezabezpieczonych plików w takich formatach jak m.in. PDF, TXT i HTML.

eClicto - jaka cena?

Czytnik eClicto będzie oferowany w promocji, razem z czytnikiem dostaniemy ok. 100 darmowych e-książek. Cena takiego pakietu ma wynosić 899 zł. Natomiast ceny e-książek będą różne w zależności od polityki poszczególnych wydawców. Jeszcze w tym roku ma być dostępnych kilkaset płatnych e-booków. Najpierw Kolporter w ramach testów zamierza wprowadzić na rynek kilkaset czytników, aby sprawdzić czy Polakom spodoba się ten produkt.

Komentarz

Trzymam kciuki za tę inicjatywę. Po zapowiedzi Amazonu (trochę rozczarowującej, bo wersja e-czytnika Kindle ma być okrojona w Europie o m.in. możliwość korzystania z WiFi), wprowadzenie teraz eClicto to bardzo dobry pomysł. Wreszcie nastąpi koniec z czytaniem na ekranach ciekłokrystalicznych. To od dawna wstrzymywało popularyzację elektronicznych książek i gazet. E-papier jest pozbawiony wad wyświetlaczy komputerowych.

E-czytniki dają wygodę czytania, przechowywania i przenoszenia swojej całej biblioteki w jednym małym urządzeniu. Każdy miłośnik książek i czytelnik wie, jak wiele miejsca zajmują książki w naszych domach - a i w noszeniu lekkie nie są. Pamiętajmy też, że dzisiaj czytamy książki głównie w drodze - podczas jazdy autobusem, pociągiem, w restauracji czy barze. Jeżeli do tego dołożyć gazety papierowe, które powoli odchodzą do lamusa, to taki gadżet jak eClicto może niedługo stać się bardzo popularny.

Jedynym problemem wydaje się trochę za wysoka cena czytnika. Mam jednak nadzieję, że ceny e-książek będą niższe niż edycji papierowych. Wtedy wydatek tych 900 zł na czytnik dość szybko nam się zwróci. Jeżeli e-książki będą za drogie, to może to wyhamować popularyzację e-czytników. Mam nadzieję, że tak jednak nie będzie, bo elektroniczne wersje książek i gazet to nieunikniona przyszłość i lepiej żeby przyszła szybciej niż później.

Źródło: gazeta.pl

czwartek, 24 września 2009

1

eClicto od grudnia za 899 złotych

Wiemy już trochę więcej o eClicto, czyli pierwszym polskim nowoczesnym projekcie wydawniczym, którego częścią jest czytnik e-książek. Mimo, że nastąpiło opóźnienie we wprowadzeniu systemu na rynek, jest kilka bardzo dobrych wiadomości:

Umowy podpisane z 40 wydawcami – moje obawy na szczęście się nie sprawdzają; wydawców zdecydowanych na małżeństwo z nowoczesną książką jest zaskakująco dużo – i bardzo dobrze. Liczę ta to, że zdecydowani są na publikowanie na platformie eClicto także tytułów bestsellerowych. Przykład najnowszej książki Dana Browna pokazuje, że naprawdę warto.

System konwersji – chodzi o system konwersji do formatu ePub, dzięki któremu można czytać książki na urządzeniu mobilnym. Sprawny system to szybkie powiększanie zasobów książkowych w nowoczesnych formatach elektronicznych. Im więcej książek w ofercie, tym większy stopień akceptacji ceny urządzenia.

Najważniejsze – cena czytnika poniżej 1000 złotych (mimo wcześniejszych nieoficjalnych zapowiedzi ok. 1200,-). W pakiecie promocyjnym urządzenie wraz ze 100 darmowymi książkami ma kosztować 899 złotych. Cena na bardzo rozsądnym poziomie, pozwoli się zorientować w popycie. Raczej w górę nie powinna pójść, biorąc pod uwagę trendy światowe. Być może po okresie promocji liczba wgranych darmowych tytułów będzie zredukowana o te bardziej poszukiwane.

Dla porównania: ceny dostępnych obecnie w Polsce e-czytników kształtują się znacznie powyżej 1000 złotych. Niedawno w ofercie Libranova pojawił się Cool-er, iPod wśród czytników (oczywiście do czasu wprowadzenia tableta przez Apple) i do niedawna najtańszy na świecie e-czytnik (249 USD). Polska cena: 1299 złotych, czyli do korekty w dół i to już przed premierą eClicto.

Mam nadzieję, że Kolporter wystartuje na początku, a nie pod koniec grudnia. Wtedy eClicto ma szansę na zaistnienie w świecie prezentów. 100 książek pod choinkę? Dlaczego nie.

Poniżej pełny tekst informacji ze strony biura prasowego GK Kolporter.

– Pilotażowy start projektu przygotowywanego przez spółkę Kolporter Info nastąpi już w grudniu bieżącego roku – mówi Maciej Topolski, rzecznik Grupy Kolporter.
- Badania tendencji rynkowych, obserwacje i testy wewnętrzne spowodowały, że zyskaliśmy nowe spojrzenie na projekt eClicto i postanowiliśmy uatrakcyjnić jego model biznesowy. Niestety nie możemy na razie mówić o szczegółach – dodaje Maciej Topolski.
Czym będzie eClicto? To nowatorski system dedykowany sprzedaży i czytaniu elektronicznych książek. W jego skład wchodzą: autorskie oprogramowanie, zapewniające wydawcom bezpieczną konwersję tradycyjnych książek do formy elektronicznej, system dystrybucji, księgarnia dedykowana e-bookom oraz czytnik eClicto, wykorzystujący technologię e-papieru. Istotnym elementem będzie także dedykowany blog, w którym miłośnicy e-książek znajdą informacje ze świata kultury, zapowiedzi, recenzje, nowinki technologiczne.
- Tak kompleksowe rozwiązanie jest unikalne w skali europejskiej. Zależy nam na maksymalnym rozpropagowaniu możliwości jakie daje technologia e-papieru, pokazaniu korzyści jakie się z tym wiążą – zarówno dla twórców, wydawców, jak i czytelników. Bardzo poważnie myślimy również o tworzeniu systemów dedykowanych zamkniętym środowiskom informacyjnym – tłumaczy Maciej Topolski.

Czytnik eClicto to lekkie i poręczne urządzenie z ekranem wykorzystującym technologię e-papieru. Dzięki temu komfort czytania e-booków jest niemal identyczny jak w przypadku tradycyjnych książek. Wyświetlacz nie męczy wzroku, a jednocześnie zachowuje wysoki kontrast. Czytnik jest przystosowany do czytania książek i dokumentów w formacie EPUB, umożliwia także wyświetlanie niezabezpieczonych plików w standardach otwartych, między innymi: PDF, TXT, HTML. Może pomieścić w swojej pamięci wewnętrznej do czterystu książek. Liczbę tę można powiększyć dzięki wbudowanemu czytnikowi kart SD o pojemności do 4 GB.

- Mamy już podpisane umowy z blisko 40 wydawcami. Trzeba pamiętać, że e-booki w porównaniu z tradycyjnymi książkami mają tę przewagę, że ich nakład się nie wyczerpie. Część contentu będzie dostępna na komputery i czytniki, część wyłącznie na czytniki – stwierdza M.Topolski. – Stworzony przez nas system konwersji będzie umożliwiał wprowadzenie na rynek nowości wydawniczych znacznie wcześniej od wydań w wersji papierowej.
Jaka będzie cena czytnika?
– Promocyjna cena pakietu, w którym oprócz czytnika będzie około 100 darmowych książek w wersji elektronicznej będzie wynosić 899 zł – informuje M.Topolski.

eClicto będzie można kupić poprzez stronę www projektu i w sklepie internetowym kolporter.pl. Na starcie Kolporter Info chce wprowadzić na rynek testowo kilkaset sztuk czytników, aby zbadać chłonność polskiego rynku na ten produkt. Ceny e-booków będą zależne od polityki wydawców, którzy są właścicielami contentu. – Początkowo dostępnych będzie kilkaset płatnych pozycji. Jesteśmy pewni, że ilość contentu będzie dynamicznie wzrastać – stwierdza M.Topolski.
Źródło: nizejpodpisany.wordpress.com

niedziela, 9 sierpnia 2009

0

Kolporter stawia na e-booki i eClicto

Nadchodzi nowa kultura czytania. Kolporter Info, spółka należąca do Grupy Kapitałowej Kolporter, w ciągu kilku najbliższych miesięcy uruchomi sprzedaż e-booków oraz elektronicznych czytników pod nazwą eClicto.

Projekt eClicto.pl na dobre ma ruszyć już jesienią 2009 roku. Firma obecnie negocjuje i podpisuje umowy z kolejnymi wydawcami, pozyskując w ten sposób kontent handlowy. Kilka dni temu zaprezentowano polski czytnik e-prasy i e-booków.

Czytnik eClicto ma wymiary 118 x 188 x 8,5 mm, wraz z baterią waży tylko 174 g, a więc jest niezwykle lekkim i poręcznym urządzeniem. Dzięki niemu można czytać elektroniczne dokumenty, książki i inne publikacje - komfort jest niemal identyczny jak przy czytaniu tekstu wydrukowanego na papierze. Ekran eClicto jest przyjazny dla oczu: dzięki wykorzystaniu nowatorskiej technologii eInk wyświetlacz nie męczy wzroku, a jednocześnie zachowuje wysoki kontrast.

Wraz z urządzeniem eClicto Kolporter Info zaoferuje możliwość korzystania z bogatej biblioteki książek i dokumentów zabezpieczonych w formacie EPUB. Publikacje (zarówno darmowe, jak i odpłatne) będą dostępne na platformie internetowej. Czytnik umożliwi także wyświetlanie niezabezpieczonych plików w standardach otwartych, między innymi: PDF, TXT, HTML.

eClicto będzie mógł zmieścić w swojej pamięci wewnętrznej do czterystu książek. Liczbę tę będzie można powiększyć dzięki wbudowanemu czytnikowi kart SD o pojemności do 4 GB. Oprócz czytania książek eClicto pozwoli również na przechowywanie i przeglądanie czarno- białych zdjęć oraz odtwarzanie plików MP3.

Portal informacyjny eClicto.pl będzie zawierał wiadomości i artykuły dotyczące ebooków i tradycyjnych książek. Internauta znajdzie tam zapowiedzi i relacje z premier literackich i spotkań autorskich, nowości wydawnicze, recenzje, sylwetki pisarzy, a także informacje ze świata kultury.

Źródło: media2.pl

sobota, 18 lipca 2009

2

eClicto: Polski czytnik e-książek nadchodzi!

O książkach elektronicznych oraz e-papierze słyszymy od dawna, jednak jak do tej pory w naszym kraju jako ebooki były głównie oferowane książki piracko digitalizowane przez amatorów, a jedynymi czytnikami - palmtopy i palmfony. Ale ten stan ma szansę się zmienić i to całkiem niedługo.

Najprawdopodobniej już we wrześniu będziemy mogli kupić eClicto - pierwszy polski czytnik ebooków. Urządzenie ma wymiary 118x188x8,5 mm, wazy 174 g i zgodnie z najnowszym trendem jest wyposażone w ekran w technologii e-ink. eClicto ma mieć na pokładzie pamięć umożliwiającą zapisanie do czterystu książek, rozszerzalną za pomocą kart SD (do 4 GB), a wbudowana bateria pozwoli na dwa tygodnie czuwania albo przewrócenie 8000 wirtualnych kartek.

Stojąca za projektem grupa kapitałowa Kolporter zamierza zaoferować klientom możliwość korzystania za pośrednictwem internetowej platformy z bogatej biblioteki darmowych i płatnych publikacji - książek i dokumentów w formacie EPUB. Grupa Kolporter podpisuje w tej chwili umowy z kolejnymi wydawcami. Nie wiadomo jednak jeszcze jaką formę i wysokość mają mieć opłaty. Według niepotwierdzonych informacji, czytnik eClicto ma kosztować nieco poniżej 1000 zł, a oprócz zawartości biblioteki Kolportera będzie można na nim czytać także pliki PDF, TXT i HTML.

Źródło: CHIP 08/2009