Dzisiejszej nocy odbyła się najbardziej prestiżowa ceremonia rozdania nagród w świecie filmowym, na której nie zabrakło też akcentów technologicznych. Obok graficznego majstersztyku Jamesa Camerona - Avatara - który jednak okazał się największym przegranym tegorocznych Oscarów (z dziewięciu nominacji, tylko trzy statuetki - w dodatku w mniej znaczących kategoriach), galę zaszczycił swoją obecnością również Steve Jobs - szef firmy Apple. Jego obecność nie była przypadkowa, bowiem podczas ceremonii po raz pierwszy została wyświetlona reklama telewizyjna tabletu firmy z Cupertino - iPada. Krótką reklamę możecie obejrzeć poniżej.
poniedziałek, 8 marca 2010
0
Steve Jobs i iPad na ceremonii rozdania Oscarów
Galę rozdania Oscarów zaszczycił swoją obecnością nie tylko Steve Jobs - szef Apple'a - ale również tablet firmy z Cupertino. iPad pojawił się bowiem w reklamie.
Dzisiejszej nocy odbyła się najbardziej prestiżowa ceremonia rozdania nagród w świecie filmowym, na której nie zabrakło też akcentów technologicznych. Obok graficznego majstersztyku Jamesa Camerona - Avatara - który jednak okazał się największym przegranym tegorocznych Oscarów (z dziewięciu nominacji, tylko trzy statuetki - w dodatku w mniej znaczących kategoriach), galę zaszczycił swoją obecnością również Steve Jobs - szef firmy Apple. Jego obecność nie była przypadkowa, bowiem podczas ceremonii po raz pierwszy została wyświetlona reklama telewizyjna tabletu firmy z Cupertino - iPada. Krótką reklamę możecie obejrzeć poniżej.
Dzisiejszej nocy odbyła się najbardziej prestiżowa ceremonia rozdania nagród w świecie filmowym, na której nie zabrakło też akcentów technologicznych. Obok graficznego majstersztyku Jamesa Camerona - Avatara - który jednak okazał się największym przegranym tegorocznych Oscarów (z dziewięciu nominacji, tylko trzy statuetki - w dodatku w mniej znaczących kategoriach), galę zaszczycił swoją obecnością również Steve Jobs - szef firmy Apple. Jego obecność nie była przypadkowa, bowiem podczas ceremonii po raz pierwszy została wyświetlona reklama telewizyjna tabletu firmy z Cupertino - iPada. Krótką reklamę możecie obejrzeć poniżej.
niedziela, 7 marca 2010
0
Nowy gadżet od Apple'a został wykorzystany przez cyberprzestępców jako przynęta, nakłaniająca internautów do przekazania numerów telefonów komórkowych i naciągnięcia ich na płatną usługę.
Sophos, firma specjalizująca się w technologiach ochrony informacji, ostrzega - tysiące użytkowników portalu społecznościowego Facebook zostało naciągniętych na specjalną usługę telefonii komórkowej. Internauci zachęceni obietnicami darmowego przetestowania iPada, padli ofiarą oszustwa.
Strony Facebook o nazwach takich jak "Poszukiwani testerzy iPad'a - otrzymaj wcześniej iPad'a na własność!" oraz "Mega promocja - rozdajemy iPady!" żerują na naiwności internautów i ich pragnieniu posiadania nowego gadżetu za darmo.
Strony typu scam zazwyczaj zdobywają swoje ofiary w trzech etapach:
Gdy ofiara zgłasza się po odbiór nagrody, zazwyczaj musi wziąć udział w quizie online i podać swój numer telefonu, na który rzekomo mają zostać wysłane wyniki.
Według Sophos, ataki te są najlepszym dowodem na rozwój przestępczości poprzez sieci społecznościowe - tematu, który Graham Cluley przedstawił na odbywającej się w tym tygodniu w San Francisco konferencji RSA "Web 2 Woe", poświęconej zagrożeniom Web 2.0.
Zostałeś betatesterem iPada? Nie, padłeś ofiarą oszustwa na Facebooku!
![]() |
| "Testerzy poszukiwani!" |
Sophos, firma specjalizująca się w technologiach ochrony informacji, ostrzega - tysiące użytkowników portalu społecznościowego Facebook zostało naciągniętych na specjalną usługę telefonii komórkowej. Internauci zachęceni obietnicami darmowego przetestowania iPada, padli ofiarą oszustwa.
Strony Facebook o nazwach takich jak "Poszukiwani testerzy iPad'a - otrzymaj wcześniej iPad'a na własność!" oraz "Mega promocja - rozdajemy iPady!" żerują na naiwności internautów i ich pragnieniu posiadania nowego gadżetu za darmo.
Strony typu scam zazwyczaj zdobywają swoje ofiary w trzech etapach:
- "Zarejstruj się" na stronie
- "Zaproś znajomych" aby dołączyli do członkostwa i wzięli udział w "specjalnych promocjach"
- "domagaj się" lub "staraj się" o nagrodę.
Gdy ofiara zgłasza się po odbiór nagrody, zazwyczaj musi wziąć udział w quizie online i podać swój numer telefonu, na który rzekomo mają zostać wysłane wyniki.
- Jakby zaproszenie wszystkich twoich znajomych do udziału w programie, którego odpowiednio nie zbadałeś, nie było aż takie złe, największym błędem jest udostępnienie swojego numeru telefonu komórkowego - powiedział Graham Cluley, starszy konsultant ds. bezpieczeństwa w Sophos. - Zostaniesz zapisany do usługi, która będzie cię kosztowała 10 dolarów tygodniowo, dopóki z niej nie zrezygnujesz. Scamerzy odpowiedzialni za utworzenie fałszywych stron na Facebooku z pewnością zgarniają część z tych pieniędzy dla siebie, "zapraszając" nieświadomych użytkowników do korzystania z usługi – dodał.Eksperci z Sophos są zdania, że skala jaką przybrał atak spowodowana jest żądzą nowych gadżetów, szczególnie jeśli strona obiecuje je zupełnie za darmo.
- Oczywiście, internauci wcale nie mają okazji przetestować iPad'a, a tych, którzy liczą na darmowe betatesty nowego produktu Apple spotka gorzkie rozczarowanie - kontynuował Cluley. - Scam nie ogranicza się do iPadów - na Facebooku widzieliśmy również strony typu scam, oferujące inne drogie gadżety i "usługi premium". Wszystkie mają jedną wspólną cechę - ich celem jest przekonanie cię, że możesz otrzymać coś zupełnie za darmo. Nie wiesz tylko, że scamerzy absolutnie nie mają zamiaru dostarczyć nagrody – dodał.Sophos informuje, że w sieciach społecznościowych nie powinno się zapraszać znajomych na strony, których dokładnie nie zbadaliśmy. Ponadto, użytkownicy pod żadnym pozorem nie powinni ujawniać numerów swoich telefonów komórkowych, nawet pod pretekstem wykorzystania numerów jedynie do wysłania wyników quizu.
Według Sophos, ataki te są najlepszym dowodem na rozwój przestępczości poprzez sieci społecznościowe - tematu, który Graham Cluley przedstawił na odbywającej się w tym tygodniu w San Francisco konferencji RSA "Web 2 Woe", poświęconej zagrożeniom Web 2.0.
Etykiety:
apple,
facebook,
ipad,
wiadomosci
sobota, 6 marca 2010
0
Apple iPad w USA już 3 kwietnia
Apple oficjalnie poinformowało, że urządzenie na które tak ostatnio wszyscy czekają - iPad trafi do sprzedaży w USA już za niespełna miesiąc.
3 kwiecień to data wypuszczenia modelu z WiFi, zaś model WiFi+3G pojawi się prawdopodobnie pod koniec miesiąca. Oba modele mają być dostępne w Australii, Kanadzie, Francji, Niemczech, Włoszech, Japonii, Hiszpanii, Szwajcarii i UK (brak informacji o Polsce).
Bazując na informacji prasowej iPad będzie sprzedawany takich opcjach i cenach:
Na koniec przypomnę tylko kilka informacji nt specyfikacji technicznej:
Czekam z niecierpliwością na pierwsze wyniki sprzedaży. Zobaczymy czy to będzie hit czy kit.
3 kwiecień to data wypuszczenia modelu z WiFi, zaś model WiFi+3G pojawi się prawdopodobnie pod koniec miesiąca. Oba modele mają być dostępne w Australii, Kanadzie, Francji, Niemczech, Włoszech, Japonii, Hiszpanii, Szwajcarii i UK (brak informacji o Polsce).
Bazując na informacji prasowej iPad będzie sprzedawany takich opcjach i cenach:
- Model z WiFi:
- $499 za 16 GB (~1 418 zł),
- $599 za 32 GB (~1 703 zł),
- $699 za 64 GB (~1 987 zł).
- Model z Wi-Fi+3G:
- $629 za 16 GB (~1 788 zł),
- $729 za 32 GB (~2 072 zł),
- $829 za 64 GB (~2 357 zł).
Na koniec przypomnę tylko kilka informacji nt specyfikacji technicznej:
- ekran LED o przekątnej 9,7 cala wykonany w technologii IPS o rozdzielczości 1024 x 768 pikseli,
- procesor Apple A4 1 GHz,
- Wi-Fi 802.11n,
- Bluetooth 2.1 EDR
- kompas,
- GPS.
Czekam z niecierpliwością na pierwsze wyniki sprzedaży. Zobaczymy czy to będzie hit czy kit.
Etykiety:
apple,
ipad,
tablet,
wiadomosci
piątek, 5 marca 2010
0
A może zamknąć się na całą noc z górą książek, a w dzień popracować na warsztatach pisania?
Hotel Literacki Franzosenhohl to prawdziwa gratka dla moli książkowych. Wnętrza są nowocześnie urządzone i komfortowe, a gdzie nie spojrzeć, wszędzie leżą dzieła literackie. Zebrano tutaj łącznie prawie 3 tysiące książek i 40 tysięcy audiobooków. Każdy gość jest pytany już przy rezerwacji o swoje czytelnicze preferencje. Dzięki czemu na stoliku obok łóżka będą na niego czekać trafnie dobrane pozycje.
Turyści na HolidayCheck.pl chwalą gustowny przepiękne położenie obiektu wśród zieleni, wystrój hotelu, przemiłą obsługę oraz świetny koncept z literaturą w roli głównej. W Hotelu Literackim regularnie odbywają się wieczory autorskie i warsztaty pisarskie, a ponadto działa znakomite spa. Jednym słowem coś dla ducha, i coś dla ciała.
Hotel Literacki w Niemczech - 40 tysięcy audiobooków
![]() |
| Literaturhotel Franzosenhohl |
Hotel Literacki Franzosenhohl to prawdziwa gratka dla moli książkowych. Wnętrza są nowocześnie urządzone i komfortowe, a gdzie nie spojrzeć, wszędzie leżą dzieła literackie. Zebrano tutaj łącznie prawie 3 tysiące książek i 40 tysięcy audiobooków. Każdy gość jest pytany już przy rezerwacji o swoje czytelnicze preferencje. Dzięki czemu na stoliku obok łóżka będą na niego czekać trafnie dobrane pozycje.
Turyści na HolidayCheck.pl chwalą gustowny przepiękne położenie obiektu wśród zieleni, wystrój hotelu, przemiłą obsługę oraz świetny koncept z literaturą w roli głównej. W Hotelu Literackim regularnie odbywają się wieczory autorskie i warsztaty pisarskie, a ponadto działa znakomite spa. Jednym słowem coś dla ducha, i coś dla ciała.
0
Nowa generacja eBooków już wkrótce?!
We wtorek 2 marca odbyła się prezentacja przeprowadzona przez CEO Penguin Books Johna Makinsona na temat wizji przyszłości ebooków na tablet iPad. W prezentacji mogliśmy zobaczyć coś więcej niż ebooka ze zwykłymi obrazkami, zdjęciami czy szkicami. Makinson i jego wizja to książki interaktywne zawierające elementy multimedialne tj. audio i wideo ale także... możliwość czatu z innymi czytelnikami!
Penguin Books idzie jednak dalej w swojej wizji e-książek, które mają być dostępne w sklepie Apple - iBookstore. Firma planuje wydawanie większości swojego asortymentu jako interaktywne aplikacje niż jako ebooki w formacie EPUB.
Prezentację wideo możecie obejrzeć poniżej.
Penguin Books idzie jednak dalej w swojej wizji e-książek, które mają być dostępne w sklepie Apple - iBookstore. Firma planuje wydawanie większości swojego asortymentu jako interaktywne aplikacje niż jako ebooki w formacie EPUB.
"Będziemy umieszczać materiały audio i wideo wszędzie gdzie się da. Format .epub, który na chwilę obecną jest standardem dla ebooków, jest zaprojektowany do zwykłej, standardowej prezentacji tekstu, a nie do tego co my chcemy zrobić. (...) Więc narazie będziemy wypuszczać większość asortymentu jako aplikacje, niż jako ebooki."
Prezentację wideo możecie obejrzeć poniżej.
Etykiety:
apple,
ebooki,
ipad,
wiadomosci
0
Sony pracuje nad konkurencją dla iPada
Rywalizacja na rynku mobilnych urządzeń multimedialnych wchodzi w nowy etap. Do walki o użytkowników tych urządzeń przystępuje Sony, które według doniesień mediów pracuje nad "iPad-killerem".
Według internetowej witryny Wall Street Journal Sony wprowadzi multimedialne urządzenie, łączące w sobie cechy netbooka, czytnika książek i gazet oraz PlayStation Portable. Nie trudno się domyślić, że gadżet Sony będzie przede wszystkim wyzwaniem dla Apple i próbą konkurowania z zapowiedzianym tabletem - iPad. Według doniesień mediów, urządzenie Sony może mieć jedną znacząca przewagę nad konkurencją. Będzie kompatybilna z wszystkimi produkcjami wydanymi przez tę firmę na konsole PSOne. Uzupełnieniem dla usług ma być również sieciowa platforma z różnego rodzaju mediami, wzorowana na iTunes firmy Apple. W jej ofercie mają znaleźć się m. in. filmy, muzyka, seriale telewizyjne oraz pełen katalog gier ze wspomnianej, pierwszej konsoli z rodziny PlayStation. Premiera usługi, roboczo nazywanej w tej chwili Sony Online Service ma nastąpić pod koniec tego miesiąca.
Według mediów, premiera urządzenia miałaby nastąpić jeszcze w 2010 roku. Sony w tej chwili nie podaje jednak żadnych konkretów, zarówno związanych z ceną, dokładną datą premiery czy specyfikacją techniczną gadżetu.
Według internetowej witryny Wall Street Journal Sony wprowadzi multimedialne urządzenie, łączące w sobie cechy netbooka, czytnika książek i gazet oraz PlayStation Portable. Nie trudno się domyślić, że gadżet Sony będzie przede wszystkim wyzwaniem dla Apple i próbą konkurowania z zapowiedzianym tabletem - iPad. Według doniesień mediów, urządzenie Sony może mieć jedną znacząca przewagę nad konkurencją. Będzie kompatybilna z wszystkimi produkcjami wydanymi przez tę firmę na konsole PSOne. Uzupełnieniem dla usług ma być również sieciowa platforma z różnego rodzaju mediami, wzorowana na iTunes firmy Apple. W jej ofercie mają znaleźć się m. in. filmy, muzyka, seriale telewizyjne oraz pełen katalog gier ze wspomnianej, pierwszej konsoli z rodziny PlayStation. Premiera usługi, roboczo nazywanej w tej chwili Sony Online Service ma nastąpić pod koniec tego miesiąca.
Według mediów, premiera urządzenia miałaby nastąpić jeszcze w 2010 roku. Sony w tej chwili nie podaje jednak żadnych konkretów, zarówno związanych z ceną, dokładną datą premiery czy specyfikacją techniczną gadżetu.
0
Gigabyte EB10 – e-Ink z Androidem
Serwis ARMdevices.net miał okazję obejrzeć kolejny czytnik ebooków na targach CeBIT 2010 - tym razem od firmy Gigabyte.
Na pokładzie EB10 zainstalowano, przynajmniej w chwili obecnej, system Android OS w wersji 1.5. Całością zarządza procesor Samsung 6410, taktowany z prędkością 667 MHz. Ekran to e-Ink od PVI o wielkości 6'', posiadający 16 odcieni szarości. Bateria jest równie standardowa - 1000 mAh. Otrzymujemy zatem przeciętne urządzenie, które nie zaskakuje nas niczym (oprócz tego, iż działa na Androidzie). Miejmy nadzieję, że przynajmniej cena będzie stosowna.
Na pokładzie EB10 zainstalowano, przynajmniej w chwili obecnej, system Android OS w wersji 1.5. Całością zarządza procesor Samsung 6410, taktowany z prędkością 667 MHz. Ekran to e-Ink od PVI o wielkości 6'', posiadający 16 odcieni szarości. Bateria jest równie standardowa - 1000 mAh. Otrzymujemy zatem przeciętne urządzenie, które nie zaskakuje nas niczym (oprócz tego, iż działa na Androidzie). Miejmy nadzieję, że przynajmniej cena będzie stosowna.
1
Według Publishers Weekly sprzedaż e-booków w USA wzrosła w 2009 roku o 176%. W Hiszpanii wzrost przekroczył 500% (wg Barcelona Reporter). Z danych firmy badawczej Forrester wynika, że w ubiegłym roku sprzedano 3 miliony e-czytników. Prognoza na rok 2010 to 6 milionów. Mimo, że Stany Zjednoczone będą nadal odgrywać wiodącą rolę, to bardzo dynamiczny rozwój zanotują Europa, Chiny, Indie i Brazylia. Analitycy z In-Start przewidują, że w roku 2013 rynek e-booków będzie wart aż 9 miliardów dolarów.
Inicjatorką Tygodnia E-Booka jest Rita Toews, wielokrotnie nagradzana autorka powieści, a także książek dla dzieci. Partnerami akcji są m. in. The International Digital Publishing Forum – organizacja zajmująca się ustalaniem standardów i promowaniem publikacji elektronicznych; Smashwords – platforma skupiająca autorów, czytelników i wydawców zainteresowanych e-książką; światowy lider w produkcji e-papieru E-Ink Corporation; producent czytników PocketBook, a także wydawcy, autorzy i blogerzy z całego świata. Wśród oficjalnych partnerów akcji jest się również Password Incorrect – polski blog o e-bookach mobilnych i literaturze cyfrowej.
W ramach Tygodnia E-booka partnerzy akcji, autorzy, wydawcy i miłośnicy e-booków będą organizować konkursy i promocje, przeprowadzać wywiady, pisać artykuły, dzielić się informacjami w serwisach społecznościowych i organizować pokazy w bibliotekach. Gorąco zachęcamy polskich Internautów do zapoznania się z zaletami e-booków i wzięcia udziału w ich popularyzowaniu.
Rozpoczyna się Tydzień E-booka 2010
W niedzielę 7 marca rozpoczyna się Tydzień E-booka 2010, międzynarodowa akcja, której celem jest promowanie książki elektronicznej wśród czytelników, autorów i wydawców. Najważniejszymi zaletami e-książek są:
- mobilność,
- szybkość i wygoda kupowania,
- atrakcyjne ceny,
- zwiększająca się liczba dedykowanych urządzeń,
- wygoda zarządzania katalogiem książkowym,
- duża liczba darmowych tytułów dostępnych w domenie publicznej.
Inicjatorką Tygodnia E-Booka jest Rita Toews, wielokrotnie nagradzana autorka powieści, a także książek dla dzieci. Partnerami akcji są m. in. The International Digital Publishing Forum – organizacja zajmująca się ustalaniem standardów i promowaniem publikacji elektronicznych; Smashwords – platforma skupiająca autorów, czytelników i wydawców zainteresowanych e-książką; światowy lider w produkcji e-papieru E-Ink Corporation; producent czytników PocketBook, a także wydawcy, autorzy i blogerzy z całego świata. Wśród oficjalnych partnerów akcji jest się również Password Incorrect – polski blog o e-bookach mobilnych i literaturze cyfrowej.
W ramach Tygodnia E-booka partnerzy akcji, autorzy, wydawcy i miłośnicy e-booków będą organizować konkursy i promocje, przeprowadzać wywiady, pisać artykuły, dzielić się informacjami w serwisach społecznościowych i organizować pokazy w bibliotekach. Gorąco zachęcamy polskich Internautów do zapoznania się z zaletami e-booków i wzięcia udziału w ich popularyzowaniu.
Etykiety:
ebook,
inne,
wiadomosci
czwartek, 4 marca 2010
1
eBook droższy niż papierowa książka!
Powodem, dla którego ludzie są zainteresowani kupnem książki w wersji elektronicznej jest niższa cena w porównaniu do wersji tradycyjnej (pamiętaj, że Nexto.pl zawsze gwarantuje najniższą cenę w Polsce). Dzisiaj zaciekawiło mnie to, co zobaczyłem w brytyjskiej księgarni Waterstones.com. Najnowszy bestseller "Zaginiony Symbol" mojego ulubionego pisarza Dana Browna w wersji ebook kosztuje więcej niż książka papierowa! Pytanie jakie pewnie postawicie wraz ze mną to: "Dlaczego?".
Zainteresowanych odsyłam do Waterstones.com - wersja ebook i wersja papierowa.
Etykiety:
dan brown,
ebook,
inne,
wiadomosci
środa, 3 marca 2010
0
Tak przynajmniej wynika z pierwszych opublikowanych w Internecie recenzji. A chodzi tutaj o topowy model Reader Daily - który w zamierzeniach japońskiego koncernu miał powalczyć z amazonową konkurencją. Niestety Sony popełniło parę poważnych błędów.
Po pierwsze ekran jest mało czytelny - wynik zastosowania dodatkowej powłoki dotykowej. Zalety monochromatycznego wyświetlacza E-Ink zostały w ten sposób mocno ograniczone. Sony powtórzyło wpadkę z Sony Reader Touch - tam zastosowano ekran, który otrzymał dotykową warstwę "glare", kiepsko sprawującą się w naturalnym oświetleniu.
Odnośnie Readera Daily napisano m.in. że czytanie jest znacznie mniej przyjemne niż w przypadku innych, wcześniejszych czytników Sony, oczy męczą się szczególnie przy średnim oraz niskim stanie oświetlenia. Niestety to nie jedyna poważna wada. Recenzenci zwracają uwagę na bardzo kiepską jakość połączenia - w recenzji pada sugestia, że lepiej połączyć się z wirtualną księgarnią za pomocą domowego komputera.
Podsumowując - nie jest to dobry produkt, według tych, którzy rzecz przetestowali... jak napisano: lepiej wstrzymać się z zakupem.
Najnowszy czytnik eBooków Sony - jest kiepsko
![]() |
| Sony Reader Daily |
Po pierwsze ekran jest mało czytelny - wynik zastosowania dodatkowej powłoki dotykowej. Zalety monochromatycznego wyświetlacza E-Ink zostały w ten sposób mocno ograniczone. Sony powtórzyło wpadkę z Sony Reader Touch - tam zastosowano ekran, który otrzymał dotykową warstwę "glare", kiepsko sprawującą się w naturalnym oświetleniu.
Odnośnie Readera Daily napisano m.in. że czytanie jest znacznie mniej przyjemne niż w przypadku innych, wcześniejszych czytników Sony, oczy męczą się szczególnie przy średnim oraz niskim stanie oświetlenia. Niestety to nie jedyna poważna wada. Recenzenci zwracają uwagę na bardzo kiepską jakość połączenia - w recenzji pada sugestia, że lepiej połączyć się z wirtualną księgarnią za pomocą domowego komputera.
Podsumowując - nie jest to dobry produkt, według tych, którzy rzecz przetestowali... jak napisano: lepiej wstrzymać się z zakupem.
Etykiety:
czytnik,
reader,
sony,
wiadomosci
0
Książka Audio Roku 2009 - Rusza druga edycja konkursu
Z początkiem marca ruszyła druga edycja konkursu Książka Audio Roku. Spośród zgłoszonych przez wydawców tytułów jury wybierze najlepsze audiobooki w takich kategoriach jak:
Organizatorem konkursu jest jeden z największych sklepów internetowych z audiobookami Nexto.pl, we współpracy z Biblioteką Analiz, firmą badającą rynek wydawniczy. Partnerem Głównym przedsięwzięcia jest firma Aleksandria, prowadząca sklep internetowy pod adresem Audiobook.pl.
Celem konkursu jest przede wszystkim promocja wciąż nowej na polskim rynku formy obcowania z literaturą, jaką jest książka do słuchania.
W tym roku będą mogli także głosować internauci. Dla głosujących przewidziany jest konkurs z nagrodami rzeczowymi.
Rynek audiobooków rozwija się w Polsce bardzo dynamicznie. Według badań tej firmy, wartość rynku audiobooków w Polsce (w cenach wydawców) wzrosła w latach 2006-2008 z 2,7 mln zł do 16,8 mln zł. Jeszcze kilka lat temu oferta tytułów na rynku liczyła zaledwie 100 tytułów. Obecna oferta tytułów to ponad 1200 pozycji. Książki audio odpowiadają na potrzeby nowoczesnego, zabieganego „czytelnika”, który często nie ma czasu na czytanie, a chciałby mieć stały kontakt z najlepszą literaturą. Dziś oferta obejmuje m.in.:
Wbrew wcześniejszym oczekiwaniom książka audio nie pojawiła się na stacjach benzynowych, ale znalazła sobie wreszcie miejsce w księgarniach, a przede wszystkim w Internecie. Powstała masa nowych sklepów, jak choćby Audiobook.pl, Audioteka.pl czy DoSluchania.pl.
O konkursie
Pierwsza edycja konkursu spotkała się z ogromnym zainteresowaniem wydawców, mediów i wszystkich osób zainteresowanych książkami audio w Polsce. Zgłoszonych zostało aż 116 tytułów przez 23 wydawców. Spośród wszystkich zgłoszeń nominowanych zostało po 8 tytułów w ramach pięciu kategorii merytorycznych oraz 14 tytułów w kategorii „Oprawa graficzna”. Skład jury stanowili uznani eksperci, którzy od lat prywatnie lub zawodowo związani są z książkami audio. To jednocześnie nazwiska reprezentujące różne obszary twórczości, co dla wydawców i sympatyków książek audio było gwarancją rozmaitego spojrzenia na poddawane ocenie tytuły.
Lista zwycięzców według kategorii w pierwszej edycji konkursu przedstawia się następująco:
Więcej informacji na temat poprzedniej edycji pod adresem: http://www.ksiazkaaudioroku.pl/poprzednie_edycje/2008/archiwum/roztrzygnieto-konkurs-na-ksiazke-audio-roku-2008_15
- „dla dzieci i młodzieży”,
- „literatura faktu i reportaże”,
- „literatura piękna”,
- „kryminał i sensacja”,
- „poradniki”,
- „oprawa graficzna”.
Organizatorem konkursu jest jeden z największych sklepów internetowych z audiobookami Nexto.pl, we współpracy z Biblioteką Analiz, firmą badającą rynek wydawniczy. Partnerem Głównym przedsięwzięcia jest firma Aleksandria, prowadząca sklep internetowy pod adresem Audiobook.pl.
Celem konkursu jest przede wszystkim promocja wciąż nowej na polskim rynku formy obcowania z literaturą, jaką jest książka do słuchania.
- Zależy nam na oswojeniu się szerokiej publiczności ze słuchaniem słowa mówionego. Promujemy tym samym przyjemny i cenny nawyk, jakim jest słuchanie rodzimych produkcji. Zachęcamy także wszystkich do sięgnięcia po ten ekscytujący format, jakim jest książka audio – mówi Bartłomiej Roszkowski, prezes NetPress Digital, spółki prowadzącej serwis Nexto.pl, będący największym w Polsce sklepem z książkami audio oraz e-bookami i prasą w wersji elektronicznej.
- Zależy nam na tym, by dostrzegać i rekomendować czytelnikom najlepsze dzieła z tej kategorii – zarówno pod względem literackim, jak i interpretacji lektora – dodaje Łukasz Gołębiewski, prezes Biblioteki Analiz.
Rynek audiobooków rozwija się w Polsce bardzo dynamicznie. Według badań tej firmy, wartość rynku audiobooków w Polsce (w cenach wydawców) wzrosła w latach 2006-2008 z 2,7 mln zł do 16,8 mln zł. Jeszcze kilka lat temu oferta tytułów na rynku liczyła zaledwie 100 tytułów. Obecna oferta tytułów to ponad 1200 pozycji. Książki audio odpowiadają na potrzeby nowoczesnego, zabieganego „czytelnika”, który często nie ma czasu na czytanie, a chciałby mieć stały kontakt z najlepszą literaturą. Dziś oferta obejmuje m.in.:
- bajki i klasykę literatury,
- literaturę faktu,
- współczesną beletrystykę,
- literaturę religijną,
- przewodniki turystyczne.
Wbrew wcześniejszym oczekiwaniom książka audio nie pojawiła się na stacjach benzynowych, ale znalazła sobie wreszcie miejsce w księgarniach, a przede wszystkim w Internecie. Powstała masa nowych sklepów, jak choćby Audiobook.pl, Audioteka.pl czy DoSluchania.pl.
O konkursie
Pierwsza edycja konkursu spotkała się z ogromnym zainteresowaniem wydawców, mediów i wszystkich osób zainteresowanych książkami audio w Polsce. Zgłoszonych zostało aż 116 tytułów przez 23 wydawców. Spośród wszystkich zgłoszeń nominowanych zostało po 8 tytułów w ramach pięciu kategorii merytorycznych oraz 14 tytułów w kategorii „Oprawa graficzna”. Skład jury stanowili uznani eksperci, którzy od lat prywatnie lub zawodowo związani są z książkami audio. To jednocześnie nazwiska reprezentujące różne obszary twórczości, co dla wydawców i sympatyków książek audio było gwarancją rozmaitego spojrzenia na poddawane ocenie tytuły.
Lista zwycięzców według kategorii w pierwszej edycji konkursu przedstawia się następująco:
- Dla dzieci i młodzieży: "Księga Dżungli" - Rudyard Kipling (Promatek Audio) – Lektorzy: Adam Hutyra, Marcin Nowakowski
- Kryminał i sensacja: "Zły" - Leopold Tyrmand (Agora S.A.) – Lektor: Marek Kondrat
- Literatura faktu i reportaże: "Astor Piazzolla. Moja historia" - Natalio Gorin (Polskie Wydawnictwo Muzyczne S.A.) – Lektor: Waldemar Malicki
- Literatura piękna: "Folwark zwierzęcy" - George Orwell (Muza S.A.) – Lektor: Tadeusz Sznuk
- Poradniki/Inne: "Praktyczne metody osiągania sukcesu cz.1 Zdobywanie fortuny" - M.R. Kopmeyer (Audioclub Sp. z o.o., Bellona S.A.) - Lektor: Jan Wilkans
- Oprawa graficzna: "Imperium. Postscriptum" - Ryszard Kapuściński (Agora S.A.) oraz dwa wyróżnienia w tej kategorii dla książek: "Folwark zwierzęcy" – George’a Orwella (Muza S.A.) i „Merde! Rok w Paryżu” - Stephena Clarke’a (Biblioteka Akustyczna)
- Marek Kondrat,
- Tadeusz Sznuk,
- Jerzy Stuhr,
- Jan Englert,
- Jerzy Trela,
- Piotr Fronczewski
- Krystyna Czubówna.
Więcej informacji na temat poprzedniej edycji pod adresem: http://www.ksiazkaaudioroku.pl/poprzednie_edycje/2008/archiwum/roztrzygnieto-konkurs-na-ksiazke-audio-roku-2008_15
Źródło: Informacja prasowa
0
Apple rozszerza sprzedaż e-booków na nowe kraje
Firma Apple przygotowuje się do rozszerzenia sklepu iBooks z elektronicznymi książkami także na inne kraje. Oprócz Stanów Zjednoczonych e-booki Apple’a dostępne będą w Azji, Kanadzie i Australii. Warto przy tej okazji zapytać o Europę.
iBooks to sklep na wzór iTunes Store. Użytkownicy tabletów iPad będą mogli kupować bestsellery w cenie kilkunastu dolarów, mniej popularne powieści jeszcze taniej. Jak wynika z ogłoszenia o pracę, Apple chce, aby e-sklep dostępny był nie tylko w USA, ale także w innych państwach. Na początek planuje rozszerzenie oferty na Azję, Kanadę, Australię, Nową Zelandię, a także "inne kraje". Oczywiście, najbardziej interesującym pytaniem jest, czy iBooks trafi także do Europy i Polski.
Jak dotąd Apple nie potwierdził ani nie zaprzeczył informacjom na ten temat.
Jeśli nawet iBooks nie pojawi się w naszym kraju, nie oznacza to, że polskie e-booki nie będą dostępne dla iPada. Wydawcy mogą przygotować własne aplikacje do App Store, z którego tablet Apple’a będzie korzystać. Problemem mogą natomiast okazać się... ceny. Niektóre polskich sklepów z e-bookami żąda podobnych opłat, jak za papierowe książki. Tak jest np. w niedawno otwartym e-sklepie magazynu „Esensja”, czy na stronach obsługujących czytnik eClicto. Nie jest to dobrym ruchem. Jednak Nexto.pl zawsze gwarantuje najtańsze ceny w kraju. Co więcej, część polskich wydawców nie jest w ogóle zainteresowana sprzedażą książek w Internecie.
Powtarzają się głosy o małej popularności e-booków, a także o zgubnym wpływie na literaturę pirackich książek rozprowadzanych w Sieci. Niektóre wydawnictwa wprost twierdzą, że wydawanie e-booków mija się z celem.
Możliwe więc, że nawet jeśli Apple zdecyduje się na wprowadzenie sklepu iBooks w Europie, zainteresowanie będzie niewielkie...
iBooks to sklep na wzór iTunes Store. Użytkownicy tabletów iPad będą mogli kupować bestsellery w cenie kilkunastu dolarów, mniej popularne powieści jeszcze taniej. Jak wynika z ogłoszenia o pracę, Apple chce, aby e-sklep dostępny był nie tylko w USA, ale także w innych państwach. Na początek planuje rozszerzenie oferty na Azję, Kanadę, Australię, Nową Zelandię, a także "inne kraje". Oczywiście, najbardziej interesującym pytaniem jest, czy iBooks trafi także do Europy i Polski.
Jak dotąd Apple nie potwierdził ani nie zaprzeczył informacjom na ten temat.
Jeśli nawet iBooks nie pojawi się w naszym kraju, nie oznacza to, że polskie e-booki nie będą dostępne dla iPada. Wydawcy mogą przygotować własne aplikacje do App Store, z którego tablet Apple’a będzie korzystać. Problemem mogą natomiast okazać się... ceny. Niektóre polskich sklepów z e-bookami żąda podobnych opłat, jak za papierowe książki. Tak jest np. w niedawno otwartym e-sklepie magazynu „Esensja”, czy na stronach obsługujących czytnik eClicto. Nie jest to dobrym ruchem. Jednak Nexto.pl zawsze gwarantuje najtańsze ceny w kraju. Co więcej, część polskich wydawców nie jest w ogóle zainteresowana sprzedażą książek w Internecie.
Powtarzają się głosy o małej popularności e-booków, a także o zgubnym wpływie na literaturę pirackich książek rozprowadzanych w Sieci. Niektóre wydawnictwa wprost twierdzą, że wydawanie e-booków mija się z celem.
Dopóki w e-bookach nie będzie się sprzedawać minimum tysiąca egzemplarzy danego tytułu, to projekt nie ma dla nas sensu. Poza tym jesteśmy przeciwnikiem tańszych cen e-booków w stosunku do wydań tradycyjnych - powiedziała przedstawicielka wydawnictwa MAG.
Możliwe więc, że nawet jeśli Apple zdecyduje się na wprowadzenie sklepu iBooks w Europie, zainteresowanie będzie niewielkie...
Etykiety:
apple,
ebook,
ibooks,
wiadomosci
wtorek, 2 marca 2010
0
Cena czytnika nie przekraczająca 150 dolarów (~430 PLN)? Można powiedzieć... wreszcie. Do tego dodajmy, że mogą się pojawić urządzenia tańsze i mamy otwartą drogę do szerszego spopularyzowania czytników eBooków.
Do tej pory główną barierą była dość wysoka cena. Czasami wręcz zaporowa (np. iRex DR800S za 2195 PLN), co czyniło zakup mało opłacalną inwestycją. Duża ilość dodatkowych funkcji raczej nie stanowiła, jak pokazują badania statystyczne dotyczące sprzedaży tego typu urządzeń, magnesu przyciągającego tłumy klientów. Wręcz przeciwnie - wysoka cena, kwestia o zasadniczym znaczeniu dla potencjalnych nabywców, uniemożliwiał szerszą popularyzację sprzętu.
Freescale iMX508 ma zmienić tę niekorzystną sytuację. Nowy chip jest bardzo tani i całkiem wydajny. Sekret tkwi w wycięciu tego, co niepotrzebne - układ oferuje więc wszystko czego potrzebuje urządzenie wyposażone w monochromatyczny ekran z własnym kontrolerem E Ink, nie wyświetlający wideo, dziesiątek tysięcy kolorów z mapą całego świata czy zbędnej w takim urządzeniu grafiki trójwymiarowej. Procesor bazuje na architekturze ARM Cortex-A8 i umożliwia znacznie szybsze wyświetlanie strony - zamiast dwóch sekund (wynik osiągany w obecnych rozwiązaniach) udało się ten czas zredukować do 0,5 sekundy. Dodatkową zaletą będzie wydłużony czas pracy na baterii - strona znacznie szybciej pojawi się na ekranie, krócej będzie przebiegało ładowanie tekstu z pamięci.
Nowy Freescale pojawia się w ciekawym momencie. Na rynku niebawem zadebiutuje iPad (w europie już w marcu), który wywołał mały popłoch związany głównie z niespodziewanie niską ceną (to oczywiście nie tylko czytnik, ale także wielofunkcyjny tablet) wynoszącą 499 dolarów. Amator eKsiążek może zdecydować się na tańsze rozwiązanie - obecnie już za 260$ można nabyć amazonowego Kindle czy Nooka. Jednak nadal, jak napisano na wstępie, nie jest to poziom do zaakceptowania dla wielu potencjalnych użytkowników. 150 dolarów i mniej wydaje się spełniać te oczekiwania i... nieco namieszać na rynku.
Wreszcie! Tanie czytniki eBook = Nowy chip Freescale
![]() |
| Schemat nowego układu |
Do tej pory główną barierą była dość wysoka cena. Czasami wręcz zaporowa (np. iRex DR800S za 2195 PLN), co czyniło zakup mało opłacalną inwestycją. Duża ilość dodatkowych funkcji raczej nie stanowiła, jak pokazują badania statystyczne dotyczące sprzedaży tego typu urządzeń, magnesu przyciągającego tłumy klientów. Wręcz przeciwnie - wysoka cena, kwestia o zasadniczym znaczeniu dla potencjalnych nabywców, uniemożliwiał szerszą popularyzację sprzętu.
Freescale iMX508 ma zmienić tę niekorzystną sytuację. Nowy chip jest bardzo tani i całkiem wydajny. Sekret tkwi w wycięciu tego, co niepotrzebne - układ oferuje więc wszystko czego potrzebuje urządzenie wyposażone w monochromatyczny ekran z własnym kontrolerem E Ink, nie wyświetlający wideo, dziesiątek tysięcy kolorów z mapą całego świata czy zbędnej w takim urządzeniu grafiki trójwymiarowej. Procesor bazuje na architekturze ARM Cortex-A8 i umożliwia znacznie szybsze wyświetlanie strony - zamiast dwóch sekund (wynik osiągany w obecnych rozwiązaniach) udało się ten czas zredukować do 0,5 sekundy. Dodatkową zaletą będzie wydłużony czas pracy na baterii - strona znacznie szybciej pojawi się na ekranie, krócej będzie przebiegało ładowanie tekstu z pamięci.
Nowy Freescale pojawia się w ciekawym momencie. Na rynku niebawem zadebiutuje iPad (w europie już w marcu), który wywołał mały popłoch związany głównie z niespodziewanie niską ceną (to oczywiście nie tylko czytnik, ale także wielofunkcyjny tablet) wynoszącą 499 dolarów. Amator eKsiążek może zdecydować się na tańsze rozwiązanie - obecnie już za 260$ można nabyć amazonowego Kindle czy Nooka. Jednak nadal, jak napisano na wstępie, nie jest to poziom do zaakceptowania dla wielu potencjalnych użytkowników. 150 dolarów i mniej wydaje się spełniać te oczekiwania i... nieco namieszać na rynku.
Etykiety:
czytnik,
Freescale,
wiadomosci
0
O tym urządzeniu mówiło się od miesięcy, ale dopiero teraz odbyła się jego oficjalna premiera - tajwański Asus zaprezentował na targach CeBIT swój pierwszy, 9-calowy czytnik e-booków (model DR-900).
Z doniesień Engadget.com wynika, że urządzenie nie wyróżnia się niczym szczególnym na tle konkurencji - np. Kindle'a Amazona - wyposażono je w 9-calowy, dotykowy ekran e-ink, moduły WiFi i 3G oraz akumulator, mający wystarczyć (wedle zapewnień producenta) na wyświetlenie ok. 10 000 stron (ekrany typu e-ink zużywają energię jedynie podczas generowania obrazu - gdy już strona zostanie wyświetlona, zasilanie nie jest potrzebne).
Dodajmy, że Asus zapowiedział już wcześniej (tzn. przed premierą DR-900) kolejne modele czytników e-booków - w tym m.in. urządzenie wyposażone w kolorowy wyświetlacz OLED, który ma się pojawić na rynku jeszcze w tym roku.
Dokładna data wprowadzenia modelu DR-900 do sklepów nie została podana, nie wiadomo też, ile urządzenie będzie kosztowało. Asus nie poinformował na razie, czy zamierza uruchomić jakiś serwis z e-książkami (wzorem Amazona), czy raczej skupi się na sprzedawaniu samego sprzetu, na którym będzie można czytać książki dostarczane przez zewnętrzne firmy.
CeBIT: Premiera czytnika e-booków Asusa
![]() |
| Asus DR-900 |
Z doniesień Engadget.com wynika, że urządzenie nie wyróżnia się niczym szczególnym na tle konkurencji - np. Kindle'a Amazona - wyposażono je w 9-calowy, dotykowy ekran e-ink, moduły WiFi i 3G oraz akumulator, mający wystarczyć (wedle zapewnień producenta) na wyświetlenie ok. 10 000 stron (ekrany typu e-ink zużywają energię jedynie podczas generowania obrazu - gdy już strona zostanie wyświetlona, zasilanie nie jest potrzebne).
Dodajmy, że Asus zapowiedział już wcześniej (tzn. przed premierą DR-900) kolejne modele czytników e-booków - w tym m.in. urządzenie wyposażone w kolorowy wyświetlacz OLED, który ma się pojawić na rynku jeszcze w tym roku.
Dokładna data wprowadzenia modelu DR-900 do sklepów nie została podana, nie wiadomo też, ile urządzenie będzie kosztowało. Asus nie poinformował na razie, czy zamierza uruchomić jakiś serwis z e-książkami (wzorem Amazona), czy raczej skupi się na sprzedawaniu samego sprzetu, na którym będzie można czytać książki dostarczane przez zewnętrzne firmy.
Etykiety:
ASUS,
czytnik,
wiadomosci
0
iRex DR800S dostępny w Polsce
Nowy model wyróżniają m.in. ekran w technologii e-ink większy niż w popularnych czytnikach e-booków, kompaktowe rozmiary i prostota obsługi dotykowego ekranu. Najnowszy czytnik holenderskiej firmy iRex Technologhies dostępny jest w ofercie serwisu www.libranova.eu od 1 marca.
Sugerowana cena detaliczna czytnika to 2195 zł. Libranova oferuje także możliwość zakupu na raty.
„Nowy e-czytnik wypełnia lukę pomiędzy popularnymi urządzeniami z niedużym ekranem a dużymi czytnikami, takimi jak DR1000S czy Kindle DX” – czytamy w komunikacie dystrybutora. „Wielu użytkownikom ekran o przekątnej sześć cali, spotykany w większości czytników na rynku, wydaje się za mały – mówi Paweł Dobrzyński, prezes firmy Libranova – szukają urządzenia oferującego większy komfort czytania. Właśnie z tego powodu poprzednik modelu DR800S – iLiad – był chętnie wybierany przez klientów w całej Europie."Czytnik DR800S odtwarza dokumenty m.in. w formatach: ePUB, PDF, TXT i HTML. Ponadto dokumenty PDF mogą być wyświetlane w dwóch trybach: oryginalnego widoku oraz dynamicznej paginacji, w którym użytkownik może dowolnie zwiększać rozmiar czcionki, a tekst za każdym razem dopasowuje się do ekranu.
Sugerowana cena detaliczna czytnika to 2195 zł. Libranova oferuje także możliwość zakupu na raty.
Etykiety:
czytnik,
libranova,
wiadomosci













